Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

10 ważnych faktów o kleszczach

10 ważnych faktów o kleszczach
Ilustracja: shutterstock
Myślisz, że kleszcza bez problemu da się zauważyć na skórze? Błąd. 65 proc. chorych na boreliozę nie przypomina sobie ataku pajęczaka. Oto więcej ważnych informacji o kleszczach, które mogą uratować zdrowie.

Konsultacja: dr Andrzej Marszałek, internista, specjalista diagnostyki laboratoryjnej, dyrektor medyczny laboratoriów Synevo

1. Kleszcze nie spadają z wysokich drzew

Kleszcz ma trzy stadia rozwojowe: larwy, nimfy i imago. Larwy żyją w ściółce, nimfy na trawach i krzewach, a dojrzałe osobniki się wspinają, ale nie wyżej niż na wysokość 120 cm (czyli poziom grzbietu potencjalnego żywiciela). Tak więc żadna z tych form nie skacze na ofiarę z wysokich drzew. Ich metoda przenoszenia się na ciało ofiary polega raczej na wyczekiwaniu, aż ona sama otrze się o ich stanowisko, i wczepieniu się pazurkami odnóży w skórę, sierść czy ubranie. Kleszcze są ślepe, ale dzięki temu, że na przednich odnóżach mają organ wyczuwający zapachy, m.in. amoniak i kwas masłowy występujący w pocie, ciepło oraz dwutlenek węgla zawarty w wydychanym powietrzu, są w stanie namierzyć ofiarę.

2. Alert kleszczowy obowiązuje nie tyko w lasach

Wprawdzie te pajęczaki lubią tereny gęsto zadrzewione, zwłaszcza lasy mieszane i liściaste, ale bytują praktycznie wszędzie: w parkach, ogródkach, na miejskich trawnikach, poddaszach. Szczególnie lubią skraje lasów, polany, brzegi rzek (bo dobrze się czują w środowisku wilgotnym). Kiedyś bytowały głównie na nizinach, teraz spotyka się je nawet na obszarach położonych wysoko w górach, czyli tam, gdzie roślinności jest zdecydowanie mniej. Pamiętajmy, że kleszcze przenoszone są także przez zwierzęta: psy lub wychodzące z domu koty, gryzonie, ptaki – stąd ich obecność w ogródkach czy na trawnikach.

3. Kleszcze do życia nie potrzebują ludzkiej krwi

Kleszcze faktycznie potrzebują krwi, by z larwy zmienić się w nimfę, a z niej w postać dorosłą. Potrzebują jej również, by samica mogła złożyć jaja. Tyle że nie musi to być krew człowieka, ale po prostu kręgowca: gryzonia, zwierzęcia leśnego, ptaka, wiewiórki. Krew człowieka wykorzystywana jest w przypadku braku lepszych źródeł pożywienia.

4. Odpowiednie ubranie i repelenty nie zabezpieczają w 100 proc. przed ugryzieniem

Szczelne ubranie (kolor nie ma dla kleszczy żadnego znaczenia, ponieważ są ślepe), czyli długie spodnie, najlepiej z naciągniętymi na nogawki skarpetami, bluzka z długim rękawem, czapka z daszkiem minimalizują ryzyko ugryzienia przez kleszcza, ale nie eliminują go całkowicie. Takie samo działanie mają inne środki ostrożności: zapalanie świec zapachowych, rozwieszanie moskitier czy stosowanie repelentów, czyli preparatów w płynie lub aerozolu rozpylanych na skórę lub/i odzież, które odstraszają kleszcze. Niestety, w zależności od substancji aktywnej działają one tylko 2–4 godziny i nigdy w 100 proc. nie chronią nas przed ukłuciem. Najważniejsze więc, by wracając ze spaceru po łące, ogrodzie czy lesie, wytrzepać odzież, opłukać ciało i obejrzeć ze szczególną uwagą: pachy, pachwiny, zgięcia kolanowe, obszar za małżowiną uszną.

5. Kleszcza trudno zobaczyć na skórze

Kleszcze są maleńkie. W stadium nimfy mają pół milimetra, samice dorosłego kleszcza mają około milimetra, a po znalezieniu żywiciela i opiciu się jego krwią rosną do 1,5 milimetra.. Ich kolor zlewa się z przybrązowioną latem skórą, więc jeśli nie oglądamy starannie ciała po powrocie z miejsca, w którym mogły nas zaatakować, to takiej wielkości pajęczaka nie zobaczymy. Co gorsze: także nie poczujemy. W ślinie kleszczy znajduje się bowiem substancja znieczulająca, więc bywa, że pasożyt żeruje do 10 dni, nie wywołując bólu i świądu skóry. – To istotny problem, ponieważ im dłużej kleszcz przebywa w skórze, tym większe jest ryzyko przeniesienia zakażenia. Szacuje się, że ryzyko wystąpienia boreliozy w przypadku natychmiastowego usunięcia kleszcza wynosi zaledwie około 5 proc., a z czasem znacząco wzrasta – mówi dr Andrzej Marszałek, internista, specjalista diagnostyki laboratoryjnej, dyrektor medyczny laboratoriów Synevo.
 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij