Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

5 mitów o zapaleniu pęcherza

5 mitów o zapaleniu pęcherza
Zdjęcie: shutterstock
Dopadła cię infekcja dróg moczowych? W takim razie nie zdziw się, jeśli usłyszysz od kogoś, że przesadzasz z seksem, albo dostaniesz radę, by zgromadzić w domu zapas żurawiny. No cóż, mity krążące na temat zapalenia pęcherza są wiecznie żywe… Obalamy te najpopularniejsze.

Ból w podbrzuszu, pieczenie w okolicach cewki moczowej i wizyty w toalecie co pięć minut zwykle oznaczają jedno: do naszych dróg moczowych dostały się bakterie i spowodowały ostre zapalenie pęcherza lub cewki moczowej. Gdy sprawcami tego zamieszania są bakterie E.coli (80–95 proc. przypadków), możemy mówić o szczęściu w nieszczęściu. Gorzej, gdy staniemy się ofiarą Enterobacteriaceae lub Staphylococcus saprophyticus, bo bywają one przyczyną powikłań (atakują jednak znacznie rzadziej – tylko 10–20 proc. zakażeń to ich sprawka). Niezależnie od tego, jakie drobnoustroje będą próbowały zepsuć ci wakacje, mają teraz na to sporą szansę, bo latem pijemy za mało i mamy większą ochotę na seks. Bakterie w takich warunkach mnożą się z prędkością światła i tylko szukają okazji, by pokazać, co potrafią. Jeśli więc nie chcesz, by główną trasą, jaką będziesz się poruszać tego lata, była ta wyznaczona przez toalety, udaremnij wysiłki wroga! Żeby ci to ułatwić, rozprawiamy się z mitami o ZUM (zakażeniu układu moczowego). 

Mit nr 1: Infekcje dróg moczowych to wyłącznie problem kobiet. 

Rzeczywiście, ZUM jest zmorą pań – 20–50 proc. z nich co najmniej raz w życiu będzie cierpieć z tego powodu. Zakażeniu sprzyja budowa anatomiczna kobiet: krótka cewka moczowa oraz bliskość jej, pochwy oraz odbytu sprawia, że bakterie łatwo przedostają się do pęcherza. Nie oznacza to jednak, że ZUM całkowicie omija mężczyzn. Około 12 proc. z nich przynajmniej raz trafia do lekarza, skarżąc się na ból przy oddawaniu moczu. Takie dolegliwości u panów bywają sygnałem poważniejszych problemów, np. z prostatą.

Mit nr 2: Powodem ZUM jest zaniedbywanie higieny.

Możemy paść ofiarą E.coli, nawet jeśli nie mamy na sumieniu żadnych grzechów związanych z zachowaniem czystości. Co więcej, przesadna higiena szkodzi – zbyt częste mycie okolic intymnych prowadzi do podrażnienia śluzówki, a wtedy ryzyko infekcji rośnie. Żeby dać odpór bakteriom, wystarczy podmywać się dwa razy dziennie, stosując delikatne płyny do higieny intymnej, pamiętać, by podcierać się w kierunku od przodu do tyłu, a nie odwrotnie, i nigdy nie siadać na desce w toaletach publicznych. 

Mit nr 3: Infekcje pęcherza zdarzają się tylko kobietom aktywnym seksualnie.

Oczywiście, że nie, przecież na tę dolegliwość cierpią także dzieci. Natomiast faktem jest, że seks zwiększa ryzyko zakażenia. Ocenia się, że u osób dorosłych w niemal 75 proc. przypadków objawy ZUM występują po ok. 24 godzinach od odbycia stosunku. Dlaczego? Gdy uprawiamy seks, bakterie – i to zarówno nasze własne, jak i partnera – bez przeszkód wnikają do cewki moczowej oraz pęcherza. Mają jeszcze większe pole do manewru, jeśli kobieta stosuje krążek dopochwowy lub kapturek naszyjkowy, bo wtedy pęcherz nie może być całkowicie opróżniony i zbiera się w nim mocz, a w nim drobnoustroje. Żeby zapobiec infekcjom, prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego radzi, by przed zbliżeniem zawsze się podmywać, wypijać szklankę napoju, a po stosunku skorzystać z toalety (Raport Polki 2013 Fundacji MSD dla Zdrowia Kobiet). 

Mit nr 4: ZUM można wyleczyć sokiem z żurawiny.

Dlaczego setki razy słyszeliśmy, że gdy cierpimy z powodu pęcherza, trzeba pędzić po żurawinę? Bo te niepozorne kwaśne kuleczki zawierają proantocyjanidyny (PAC) utrudniające bakteriom przyczepianie się do ścian dróg moczowych i tworzenie kolonii. To fakt, ale wśród naukowców nie ma zgody co do tego, czy żurawina może pomóc, jeśli infekcja już się rozwinęła, oraz w jakiej formie (także profilaktycznie) powinna być przyjmowana. Zdaniem prof. Nathalie Tufenkji z Uniwersytetu McGill w Montrealu owoce tej rośliny nie tylko zwalczają drobnoustroje, ale wręcz mogą niekiedy zastąpić antybiotyk. Kanadyjskie badania wykazały bowiem, że żurawina uniemożliwia bakteriom tworzenie wici, dzięki którym się poruszają. A to właśnie ruchliwość drobnoustrojów sprawia, że walka z nimi jest tak trudna. Z drugiej strony, według przeglądu 24 różnych badań opublikowanych przez organizację Cochrane sok z żurawiny oraz suplementy diety z jej zawartością nie są skuteczne przy ZUM, m.in. dlatego, że trzeba by było pić ogromne ilości soku albo brać bardzo dużo tabletek, aby osiągnąć spodziewany efekt. Jedno jest pewne: żurawina nam nie zaszkodzi, więc przy infekcji pęcherza spokojnie możemy po nią sięgnąć (tabletki powinny zawierać przynajmniej 36 mg PAC). Chodzi o to, żeby nie oczekiwać po nich cudu i nie opóźniać wizyty u lekarza.

Mit nr 5: Powtarzające się infekcje dróg moczowych są niebezpieczne. 

W przypadku zapalenia pęcherza nawroty niestety są normą. Panowie mogą się nie martwić – dotyczy to wyłącznie kobiet, a konkretnie 10–20 proc. z nich. – Terminem „nawracające, niepowikłane ZUM” określa się co najmniej dwa epizody zakażenia układu moczowego w ciągu ostatnich 12 miesięcy, potwierdzone dodatnim wynikiem posiewu moczu – tłumaczą dr Andrzej Kupilas i dr Roman Sosnowski („Przegląd Urologiczny” 2012/6). Zwykle nie oznacza to, że w organizmie dzieje się coś poważnego, ale nie można lekceważyć powrotu bakterii, bo im częściej atakują, tym większe ryzyko powikłań. To, czy rzeczywiście mamy do czynienia z nawracającym ZUM, może stwierdzić tylko lekarz, na podstawie ogólnego badania moczu oraz posiewu. 

O czym jeszcze trzeba pamiętać, żeby uniknąć kłopotów z pęcherzem? Podstawa to dobre nawodnienie. Jeśli będziemy pić co najmniej 1,5 litra płynów na dobę (więcej, gdy jest gorąco), mamy dużą szansę pozbyć się bakterii, zanim zdążą narobić szkód. No i nie można się powstrzymywać, gdy czujemy potrzebę skorzystania z toalety. Przestrzeganie tych zasad zapewni nam komfort i dobre samopoczucie nie tylko podczas wakacji.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij