Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

7 najgorszych butów dla twoich stóp

7 najgorszych butów dla twoich stóp
Ilustracja: shutterstock
Zapalenia ścięgien, skręcenia stawu skokowego, haluksy, bóle kolan i pleców to skutek uboczny miłości do niektórych butów. I nie chodzi tu tylko o szpilki. Oto najgorsze obuwnicze wpadki.

Wysokie obcasy

 

Badania opublikowane w „Journal of Experimental Biology” dowodzą, że nierównomiernie rozłożony ciężar ciała podczas chodzenia w butach na wysokich obcasach prowadzi do stanów zapalnych ścięgien, przykurczu i skrócenia ścięgna Achillesa. Jeśli codziennie nosisz buty na wysokim obcasie, po kilku latach możesz nie być w stanie założyć butów z płaską podeszwą ‒ gdyż przykurczone ścięgna będą sprawiać ból. Zbyt duże obciążenie śródstopia (na wysokim obcasie cały ciężar ciała spoczywa na środkowej części stopy) podnosi ryzyko wystąpienia zwyrodnień kości i stawów, gdyż krew nie krąży swobodnie i odpowiednia jej ilość może nie docierać do części stopy. Ból kręgosłupa, odcinków lędźwiowego i szyjnego, to także nieprzyjemne konsekwencje chybotania się na 10-centymetrowych obcasach, które są winne przeciążeń, zmieniają środek ciężkości ciała, wymuszają balansowanie i nienaturalne pozy.

Kompromis: buty do 4‒5 cm obcasa i z podeszwą o grubości 1 cm.


Supercienkie szpilki

 

Co może być gorsze od wysokich obcasów? Cienkie wysokie obcasy! Bo nie dość, że powodują te wszystkie wyżej wymienione dolegliwości, to jeszcze narażają cię na skręcenie stawu skokowego. Idąc na ultracienkich szpilkach, ryzykujesz skręcenie boczne, a co za tym idzie, nadmierne rozciągnięcie, a nawet oderwanie przyczepu więzadła stawu skokowego.

Kompromis: jeśli już, to obcas do 4‒5 cm typu słupek czy klocek na co dzień. A szpilki tylko na wyjątkowe okazje.

 

Koturny

 

Wydają ci się idealnym rozwiązaniem, żeby dodać sobie wzrostu, wyszczuplić sylwetkę i nie ryzykować jak w szpilkach? Niestety, mamy złe wieści ‒ koturny też nie są wskazane. Dlaczego? Ich podeszwa jest sztywna, co stoi w sprzeczności z biomechaniką stopy. Podczas chodzenia stopa powinna się zginać, a koturny ‒ szczególnie te kilkunastocentymetrowe ‒ skutecznie to uniemożliwiają. A jeśli pięta jest dużo wyżej niż palce, to dodatkowo obciążasz kości śródstopia, narażając je na zwyrodnienia. Jeżeli but na koturnie jest niestabilny, podeszwa zwęża się ku dołowi, nie jest dobrze wyważony i nie trzyma dobrze kostki (a tak się dzieje często przy pantoflach przed kostkę, sandałach i klapkach), to o skręcenie stawu skokowego nietrudno. Szczególnie podczas chodzenia po nierównym podłożu. Jest jeszcze jeden rodzaj buta, który kochają gwiazdy, ale którego nie pokochają twoje stopy ‒ koturn i szpilka w jednym. Świetnie wyglądają na zdjęciach, ale czy ktoś kiedyś próbował w nich chodzić na co dzień?

Kompromis: szpilko-koturny trzymaj pod biurkiem w pracy i jak trzeba, zrobić wrażenie, to je załóż. Nie przesadzaj z wysokością koturnu i, jeśli musisz, zakładaj takie, które mają jak najmniejszą różnicę w wysokości między piętą i śródstopiem.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Hubert Krawczyk zapytał(a) 21 listopada 2016
Pytanie dotyczy artykułu 7 najgorszych butów dla twoich stóp
Problemów zdrowotnych spowodowanych chodzeniem np. na szpilkach może być znacznie więcej. Obszerny spis zamieszczony na stronie: http://mozgi.pl/czy-noszenie-szpilek-jest-zdrowe-ED16 to udowadnia. Dobrze wiedzieć, co robić, aby zminimalizować ryzyko urazów co również jest opisane na ww. stronie.