Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

8 niezawodnych sposobów na niezdrowego grilla

8 niezawodnych sposobów na niezdrowego grilla
Ilustracja: shutterstock
Słoneczny weekend to idealna okazja do grillowania. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak prawidłowo podejść do tematu – i, zamiast skupić się na dobrej zabawie, zbytnio troszczą się o zdrowie. Doradzimy wam więc, jak zorganizować najbardziej niezdrowego grilla pod słońcem, poddać żołądek terapii szokowej i uchronić się od nudy umiaru.

Oto 8 niezawodnych sposobów na „niezapomnianego” grilla!

Postaw na kiełbaski

Nic nie smakuje tak jak tłuściutka, opieczona na grillu kiełbaska! Prawda? Wędliny rymują się z nitrozoaminy – a nawet je zawierają. To znakomita wieść, jeśli masz ochotę nadwątlić nieco zdrowie. Te rakotwórcze związki powstające z azotynów i azotanów, którymi nafaszerowana jest większość kiełbas, boczków i szyneczek, z miłą chęcią zaatakują twoje komórki i pomajdrują im w DNA, inicjując groźne mutacje. Jeśli chcesz przyspieszyć ten proces, pałaszuj jak najwięcej wędzonek!

Oczywiście można też postawić np. na grillowane szparagi i bataty. Ale wtedy byłoby zdecydowanie zbyt zdrowo…

Im tłuściej, tym lepiej!

Słuszny posiłek zaprawiony winien być omastą. W mięsnym poproś zatem o najtłustszy połeć, który już samym wyglądem obkurczy ci naczynia krwionośne. Mięso kładź bezpośrednio na ruszcie (aluminiowe tacki to jakaś hipsterka!). Tłuszczyk skapujący na rozżarzony węgiel powróci w postaci oparów z benzopirenami, dioksynami i innymi rakotwórczymi substancjami. Dwa kwadranse takiej inhalacji powinny przyprawić cię o miły zawrót głowy i kołatanie serca.

Spalenizna to podstawa

Chyba nie dałeś się omamić propagandzie antywęglowej? Od niedopieczonego wieprza można złapać wągra – też ciekawie, lecz zniechęca długi czas oczekiwania na objawy. Dlatego dokładaj do grilla, aż mięso pokryje się czarną skorupką. Znajdziesz w niej liczne heterocykliczne aminy aromatyczne, które nie tylko podrażnią twój żołądek, ale również zainicjują procesy nowotworowe. Zbliżone rezultaty da przypalanie chleba, które skutkuje powstawaniem akrylamidu, również rakotwórczego, a przy okazji neurotoksycznego.

Są co prawda zdrowsze wybory z grilla, ale przecież nie o to chodzi w tej zabawie!

Po co ci warzywa?

Warzywa, owszem, są dobre, ale dla królików – człowiek się nimi nie naje. Pieniądze zaoszczędzone na niekupowaniu cukinii, papryki czy bakłażanów, które nawiedzeni roślinożercy chętnie wrzucają na grilla, możesz przeznaczyć na kiełbasę zwyczajną lub czteropak jasnego pełnego. Ma to sens tym bardziej, że warzywa pobudzają produkcję enzymów trawiennych, co sprawia, że żywność szybciej opuszcza układ pokarmowy. A przecież o wiele lepiej jest cieszyć się pełnym, wzdętym brzuchem jak najdłużej.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij