Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Akcja bez glutenu: komosa ryżowa

Akcja bez glutenu: komosa ryżowa
Komosa ryżowa zawiera więcej wapnia niż mleko. Zdjęcie: shutterstock

Komosa ryżowa, zwana też quinoa, choć brzmi egzotycznie, daje się oswoić. A oswoić ją warto, bo to bogactwo wszystkiego, w dodatku bezglutenowe. Macie ochotę na spotkanie z komosą ryżową? Zapraszamy na warzywny pasztet i zdrowe domowe gofry.

Quinoa, inaczej komosa ryżowa, to spokrewniona z amarantusem bezglutenowa bohaterka Inków, nazywana przez nich „matką zbóż”, choć z botanicznego punktu widzenia do zbóż nie należy. Wzmacnia cały organizm, pobudza go i rozgrzewa. Świetna dla osób osłabionych, wymagających dodatkowej dawki odżywienia, aktywnych fizycznie czy dla świeżo upieczonych mam. Główne pole działania to środek, czyli układ trawienny, płuca, jelito grube, układ sercowo-naczyniowy z osierdziem i układ odpornościowy. Komosa ryżowa sprawdza się w codziennej profilaktyce przeciwnowotworowej, szczególnie w połączeniu z zielonymi warzywami lub skiełkowana – co sprawia, że jest jeszcze bardziej skuteczna.

Zawiera więcej wapnia niż mleko, w dodatku jest ono dużo łatwiej przyswajalne przez organizm, i całe mnóstwo białka. Bogata jest w cenne aminokwasy egzogenne, witaminy E, C i z grupy B, flawonoidy, sole mineralne, dobrze przyswajalne żelazo, magnez, miedź czy potas. Mogą się z nią blisko zaprzyjaźnić osoby z nadwyżką cukru we krwi – nasza bohaterka brawurowo popisuje się niskim indeksem glikemicznym.

Komosa ryżowa ma lekko orzechowy zapach, w smaku jest słodka, delikatnie kwaśna z kończącą goryczką. Spełnia się świetnie w kuchni, jest kreatywna i całkiem ciekawska. Pcha się po trochu do wszystkiego, co popadnie. Chętnie to znoszę, lubię takich wścibskich bezglutenowych gości.

Zrobiłam z nią gofry wegańskie, pasztet, waniliowe pyszne śniadanie i knedle ze śliwką. Pierwotnie biała, choć można też spotkać brązową, czarną lub po prostu mieszankę kolorów – wszystkie można z powodzeniem zmielić na mąkę i zastępować nią tradycyjną pszenną. Ziarna po ugotowaniu otwierają się, pokazując swoje delikatne i zachęcające loczki. Jeśli macie ochotę na komosowy eksperyment – zapraszam na gofry i pyszny warzywny pasztet!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Aga R zapytał(a) 26 lipca 2015
Pytanie dotyczy artykułu Akcja bez glutenu: komosa ryżowa
Szkoda tylko, że ma dziwny zapach i posmak. Czy można ją ugotować w jakiś sposób, żeby miała neutralny smak? Jak dotąd jem tylko z rozsądku w sałatce, którą muszę mocno przyprawić, żeby tego nie czuć. Dużo czasu zajęło mi zmuszenie się do jedzenia komosy. Na słodko to już w ogóle nie próbuję, bo bym tylko zmarnowała owocenie, tak mi śmierdzi ;/