Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Amarantus – zbożowy hit

Amarantus – zbożowy hit
Amarantus jest świetnym wyborem dla tych, którzy nie lubią nabiału lub nie mogą go jeść - to doskonałe źródło wapnia w menu. Zdjęcie: shutterstock

Ostatnio w mojej kuchni zagościł amarantus. I zrobił prawdziwą furorę! Dlaczego? Bo te małe żółte nasionka mają w sobie wielką moc. Sprawdźcie, jak ją wykorzystać.

Amarantus (inaczej szarłat wyniosły), choć może się wydawać nowością, był cenionym i szeroko wykorzystywanym zbożem już przez Azteków i Inków. Wraz z pojawieniem się pszenicy przeszedł na długi czas do lamusa, by teraz wrócić z impetem na stoły.

Amarantus – lepszy od pszenicy

W przeciwieństwie do pszenicy amarantus jest bezglutenowy. Dzięki temu mogą go bez obaw jeść osoby z alergią i nietolerancją na gluten, można też spokojnie serwować amarantus dzieciom. Pod względem zawartości składników mineralnych amarantus bije na głowę pszenicę oraz wiele innych popularnych zbóż. I tak: zawiera żelazo (15 mg/100 g), dlatego powinien znaleźć się w diecie osób zmagających się z anemią i kobiet w ciąży. Ponieważ jednak jest to żelazo roślinne, by zwiększyć jego przyswajalność, warto jeść amarantus w towarzystwie świeżych warzyw lub owoców zawierających witaminę C. Amarantus jest wskazany dla kobiet w ciąży i planujących potomstwo także dlatego, że zawiera kwas foliowy zapobiegający rozwojowi wad cewy nerwowej u płodu.

Amarantus jest świetnym wyborem dla tych, którzy nie lubią nabiału lub nie mogą go jeść. To doskonałe źródło wapnia w menu. 100 g nieprzetworzonych ziaren amarantusa zawiera aż 250 mg wapnia, którego niedobory skutkują słabym kośćcem i podatnością na złamania. Amarantus jest też bogaty w magnez, który wspomaga działanie układu nerwowego i pomaga walczyć ze stresem. Ze względu na wysoką zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych jedzenie szarłatu wyniosłego to świetna profilaktyka chorób serca i układu krążenia. Sprawdzi się też w diecie osób cierpiących na zaparcia: 100 g ziaren amarantusa dostarcza ok. 15 g błonnika pokarmowego (dla porównania w tej samej ilości płatków owsianych jest go dwukrotnie mniej, bo ok. 7 g).

Amarantus – jak się z nim obchodzić?

Ziarna amarantusa, jak większość kasz i ziaren zbóż, przed gotowaniem trzeba przepłukać pod bieżącą wodą. Następnie gotować, zaczynając od wrzącej wody, w ilości 1:2 – czyli dwa razy tyle wody co zboża. Na rynku dostępny jest także amarantus ekspandowany (inaczej popping). Ma podobną konsystencję jak dmuchany ryż. Jest to ten sam amarantus, ale już poddany obróbce, przez co jest uboższy o wiele cennych składników w porównaniu z nieprzetworzonym oryginałem. Ekspandowane zboże nada się jako dodatek do muesli czy mlecznych deserów. Można też zagęścić nim zupkę dla dziecka. Ale by czerpać z amarantusa jak najwięcej, lepiej wybrać ten nieprzetworzony. Amarantus można zjeść zarówno na słodko (np. ugotowany, z dodatkiem świeżych czy suszonych owoców), jak i wytrawnie (np. ugotowany z warzywami albo jako dodatek do zup). Stanowi też świetny dodatek do dań mięsnych zamiast tradycyjnych ziemniaków czy innych kasz. 

 

Małgorzata Różańska, dietetyczka z wykształcenia i zamiłowania. Jest właścicielką Poradni Dietetycznej „Foodarea”, w której uczy, jak dbać o siebie przez zdrowe odżywianie.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
mama zapytał(a) 10 czerwca 2014
Pytanie dotyczy artykułu Amarantus – zbożowy hit
a gdzie można go kupić?
Lena odpowiedział(a) 12 czerwca 2014
Przeważnie jest w każdym sklepie spożywczym. Ja dla siebie akurat zakupiłam w Rossmannie :)