Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Balsam, który działa

Balsam, który działa
Fot. Agnieszka Celej

Chcemy mieć skórę nawilżoną, miękką i odżywioną – to jasne. Nie osiągniemy tego jednak, używając chemicznych balsamów. Jeszcze bardziej przesuszą skórę. Czym więc smarować ciało?

Wiele balsamów do ciała to tylko chemiczny koktajl, który zamiast nawilżać, wysusza skórę, choć wydaje nam się, że wsmarowujemy w ciało jedwabiste mleczko o zapachu truskawki. Podkreślam – to tylko zapach truskawki, bo ten kosmetyk obok truskawki nawet nie leżał. Akurat truskawki nadają się najlepiej do jedzenia, nie da się z nich pozyskać naturalnego zapachu.

Balsam ma nie tylko pachnieć – ma działać. Kupujemy kolejne balsamy, zmieniamy opakowania, zapachy i kolory, ale nadal mamy problem z suchą, łuszczącą się skórą na łydkach, kolanach i łokciach, a pośladki, za przeproszeniem, wciąż opadają. Sięgnijmy zatem po nasz balsam do ciała i przeczytajmy listę składników. Gdy na początku widzimy paraffinum liquidum, to nie jest dobrze. Jeżeli dalej mamy sylikony, czyli PEG, PPG, dimethicone, cycloemthicone i podobnie brzmiące nazwy, to możemy się spodziewać, że balsam, owszem, pozostawi na skórze gładki film, ale naszej skóry nie odżywi. Jeżeli do tego intensywnie pachnie, to zwykle za sprawą sztucznych substancji zapachowych, które mogą powodować bóle głowy. Kupując taki balsam, kupujemy jedynie marzenie o pięknej skórze opakowane w atrakcyjną reklamę. Jeśli chcemy czegoś innego, oto kilka konkretnych przykładów.

Dobry balsam do ciała jest oparty na olejach roślinnych (jojoba, macadamia, glicerynowy, słonecznikowy, kokosowy, migdałowy) czy maśle shea. To idealna baza do naturalnych ekstraktów i witamin, które mają szansę naprawdę odżywić naszą skórę. I tak ekstrakt z czerwonej pomarańczy to składnik, który ma nie tylko przyjemny zapach, ale również zwiększa produkcję kolagenu, dzięki czemu skóra staje się ujędrniona. Aloes fantastycznie łagodzi podrażnienia i nawilża suchą skórę. Ekstrakt z liści werbeny działa na skórę łagodząco i zmiękczająco. Ekstrakt z owoców goi dodaje skórze witalności i energii. Naturalny lawendowy zapach działa relaksująco na ciało i zmysły. Naturalna witamina E również jest cennym składnikiem naturalnych balsamów do ciała, bo wygładza, natłuszcza, ujędrnia i nawilża.

Czytajcie etykiety! Nie ulegajcie jedynie reklamie, gdzie kobieta bez wieku prezentuje nam wyprasowane photoshopem udo. Kupmy naturalny produkt, który naprawdę będzie działał. Na efekty nie trzeba wcale długo czekać. Będziecie zdziwione, widząc swoje gładkie nogi bez łuszczącej się skóry. A co z opadającymi pośladkami? Nie będę oszukiwać. Tu najlepszym balsamem jest 20 przysiadów dziennie. Powodzenia!

Produkty na zdjęciu (od lewej):

1)   John Masters Organics mleczko do ciała z pomarańczą i wanilią, poj. 236 ml, cena 87 zł
2)   Santaverde Aloe Vera balsam do ciała do skóry wrażliwej, poj. 150 ml, cena promocyjna 62,50 zł 
3)   L’occitane organiczne mleczko do ciała lawenda, poj. 250 ml, cena 99 zł
4)   Pat&Rub otulające masło do ciała - karmel, cytryna, wanilia, poj. 250 ml, cena 75 zł
5)   Eiei organiczne masło do ciała pomarańczowe, poj. 200 ml, cena 55 zł

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij