Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Bieganie to mój pancerz

Bieganie to mój pancerz
Anna Maliszewska. Źródło: www.annamaliszewska.pl

Nie biegam dla przyjemności, bo to wcale nie jest fajne. Treningi strasznie mnie męczą – muszę pokonywać swoje słabości, ciągle mi się wydaje, że nie dam rady. Trzeba wyjść z domu, kiedy nie mam na to ochoty, oderwać się od kawki-herbatki ‒ mówi z rozbrajającą szczerością Anna Maliszewska, reżyserka. 

‒ Bo przecież żeby bieganie miało jakiś sens, a nie było tylko truchtaniem w miejscu, muszę trenować wciąż bardziej, przekraczać kolejne granice. A to jest trudne i nieprzyjemne. Tylko że jak już to zrobię, mam satysfakcję, której nie da się z niczym porównać. Świetne samopoczucie – fizyczne i psychiczne. Mogę wszystko! W okresach, kiedy się zapadam i nie trenuję, staję się zgnuśniała i mniej gotowa na zadania. A moja praca jest pracą zadaniową. Jestem wolnym strzelcem i sama sobie ustalam rytm pracy. Sport to mój strój bojowy, psychiczny pancerz. Naciągam go i jestem świadoma swojej siły. Zauważyłam, że jak jestem żołnierzem, to jestem żołnierzem na wszystkich polach, a jak ciepłą kluchą, to też na wszystkich polach.

W bieganiu lubię mieć cel. Dlatego lubię brać udział w imprezach typu Biegnij, Warszawo. Wtedy mam przed sobą datę i określony dystans. Mogę zacząć się przygotowywać. Znajduję w internecie – na jakimś portalu biegowym – odpowiedni dla mnie trening. Zazwyczaj ułożony jest dniami, np. trwa pięć tygodni i ma rozpisane cykle biegowe na każdy dzień. Wpisuję to w kalendarz i traktuję na równi z innymi obowiązkami. Robię tak potworną aferę, jeśli muszę któryś opuścić, że rodzina naprawdę się stara, aby mi się udawało realizować plan. 

Wybrałam taki system, bo tylko tak jestem w stanie się zmobilizować do systematycznej pracy. Kiedy nie mam celu, wtedy jest dużo gorzej z moim zorganizowaniem. Nie potrafię wyegzekwować od rodziny czasu tylko dla siebie. Dlatego dobrym kompromisem jest trenowanie z dziećmi. Jak to wygląda? Np. biegnę z moim siedmioletnim synem na jego zajęcia z piłki. Mamy do pokonania 2 km. Ja biegiem, on na rowerze. Przy okazji syn jest moim trenerem – ma stoper, liczy czasy, co bardzo mu się podoba. Kiedy on gra w piłkę, ja mam godzinę do zagospodarowania. Więc biegam. A potem odbieram go i znów tak samo wracamy te 2 km do domu. To są świetne treningi. Nie dość, że syn mobilizuje się do swoich zajęć, to jeszcze jest potwornie ze mnie dumny. Inni rodzice przywożą dzieci samochodami i czekają pod halą, paląc papierosy lub przeglądając gazety, a jego mama jest sportowcem. Wracając, opowiadamy sobie – on jak było na treningu, ja jak mi się biegało – i wtedy jesteśmy dla siebie tacy fajni. Widzę, że imponuję moim dzieciom. Nie mogą się doczekać, kiedy same wystartują w jakimś biegu.

Anna Maliszewska – reżyserka filmowa, autorka nagradzanych teledysków i filmów reklamowych. W 2009 roku debiutowała fabułą „Pokój szybkich randek”, teraz pracuje nad scenariuszem swojego drugiego filmu.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Biegowy styl

Krzysztof Dołęgowski

Biegam naturalnie

Agnieszka Berlińska

Upalni biegacze

Magda Ratajczak i Zosia Wawrzyniak

Top w kategorii