Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Chcesz coś zmienić? Przygotuj się!

Chcesz coś zmienić? Przygotuj się!
Zdjęcie: shutterstock

Dlaczego tak trudno porzucić złe nawyki? Dlaczego nie potrafimy wytrwać w swoich postanowieniach? O trudnym procesie wprowadzania w życiu zmian rozmawiamy z Jadwigą Korzeniewską z Laboratorium Zmieniacza.

Każdy z nas ma za sobą nieudane próby wprowadzenia jakichś pozytywnych zmian w swoim życiu – próbujemy zacząć uprawiać jakiś sport, zdrowiej jeść, rzucić palenie... Zwykle, niestety, się to nie udaje. Czy większość z nas ma po prostu zbyt słabą wolę?

Zagadnienie silnej bądź słabej woli jest szalenie ciekawe. Mimo dostępnych licznych badań wciąż nie ma zgody co do tego, czym tak naprawdę owa siła woli jest. Niekiedy wskazuje się na jej związek z naszym temperamentem. Z kolei badania Roya Baumeistera (tzw. eksperyment rzodkiewkowy) pokazują, że silną wolę należy traktować jako swego rodzaju zasób, który wyczerpuje się w ciągu dnia ‒ w miarę jak wystawiani jesteśmy na coraz to nowe pokusy. Przykładowo: jeśli oprzemy się pokusie kupienia ciastka w firmowym bufecie, to możemy już nie być w stanie odmówić, by skosztować urodzinowego tortu naszej koleżanki z działu. Natomiast badania Waltera Mischela (tzw. test marshmallow) pozwalają wysnuć wniosek, że siłę woli można traktować jako swego rodzaju umiejętność, którą można nabyć, wyćwiczyć i świadomie rozwijać. Nie obarczałabym silnej woli odpowiedzialnością za nasze niepowodzenia. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że głównym przeciwnikiem trwałego wprowadzania zmian jest działanie bez planowania, czyli wchodzenie w proces zmiany pod wpływem impulsu (jakim może być na przykład początek nowego roku) i brak umiejętności wytrwania w tym procesie.

Czym strategia wprowadzania zmian, którą ty propagujesz, różni się od tych popularnych sposobów?

Po pierwsze: warto zdawać sobie sprawę z tego, że zmiana nawyków nie jest wcale sprawą łatwą. Wymaga determinacji, uczenia się na swoich potknięciach i morza cierpliwości, bo proces takiej zmiany jest rozciągnięty w czasie. Ja proponuję działanie kompleksowe w oparciu o sześć źródeł wpływu: motywacja osobista, społeczna i strukturalna oraz umiejętności osobiste, społeczne i strukturalne. Chodzi o to, by do procesu zmiany przygotować się na tyle, na ile to możliwe, jeszcze przed wdrożeniem zmian. Składa się na to m.in. wyznaczenie celu przez pryzmat wartości istotnych dla danej osoby, przygotowanie tzw. backupu, czyli planu działania „jeżeli…, to…” na ewentualność stanięcia przed pokusą, by pójść drogą starego nawyku. Bardzo istotna jest dbałość o utrzymanie optymalnego poziomu motywacji wewnętrznej na każdym etapie procesu zmiany i tu mamy do dyspozycji wiele pomocnych narzędzi. Ważne jest także przygotowanie swojego najbliższego otoczenia społecznego, czyli rodziny, przyjaciół, znajomych, na naszą zmianę. Często bliscy nieświadomie sabotują nasze zmiany, chcąc naszego dobra. Można takich sytuacji uniknąć, jeśli ma się odpowiednią wiedzę i umiejętności. Ważne jest też umiejętne stosowanie nagród i kar, choć ja osobiście jestem zwolenniczką stosowania zamiast kar tzw. awersji do straty, czyli narażenia na ryzyko utraty czegoś, co już się posiada. Amerykański psycholog i ekonomista Daniel Kahneman wraz z Amosem Tverskim dowiedli w swoich pracach badawczych, że obawa utraty tego, co już mamy, motywuje nas o wiele bardziej niż mglista obietnica nagrody. Warto też zwrócić uwagę na to, czym się otaczamy i jakie miejsca odwiedzamy. Jeśli chcemy przestać podjadać słodycze, to trzymanie w domu zapasu batoników i czekolad nie będzie sprzyjać naszej zmianie. Tak samo jak mijanie codziennie w drodze do pracy ciastkarni. Kompleksowe przygotowanie siebie i otoczenia do zmiany jest moim zdaniem kluczowe przy zmianie nawyków na dobre.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij