Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Co słychać? O dziwnych odgłosach organizmu

Co słychać? O dziwnych odgłosach organizmu
Ilustracja: shutterstock
Burczenie, strzelanie, pykanie, skrzypienie, gwizdanie, świszczenie, dzwonienie, skrzypienie! Organizm to wielka orkiestra. Jak sprawdzić, czy wszystko gra?

Niektóre dźwięki słyszalne w organizmie są zupełnie normalne i nie trzeba się nimi przejmować, tylko je zaakceptować. Ale są też sytuacje, kiedy warto skonsultować się z lekarzem.

Strzelanie w palcach

Skąd się bierze ten trzask? Badania naukowców z University of Alberta wskazują, że to odgłos pękania bąbelków gazu w płynie synowialnym, który amortyzuje i otacza stawy. A prof. Greg Kawchuk ‒ specjalizujący się w rehabilitacji główny autor badania ‒ uważa, że podczas wyłamywania palców powstaje szczelina wypełniona gazem. Trzask następuje, gdy podczas wyginania palców i naciskania stawów w mazi stawowej tworzy się „wnęka”, której rozbijanie powoduje charakterystyczny odgłos. Dodatkowo uspokaja, że strzelanie z palców nie niesie za sobą żadnych negatywnych zdrowotnych konsekwencji ‒ w co przez lata wierzono. Nie prowadzi to do artretyzmu i innych chorób. Jedynym przykrym efektem może być poirytowanie tych, którzy muszą tego słuchać. Warto przy okazji przypomnieć też eksperyment, który przeprowadził na sobie lekarz z Kalifornii. Przez lata strzelał palcami tylko jednej ręki. Po 50 latach stwierdził, że nie ma żadnej różnicy w dłoniach ‒ zero uszkodzeń, zmian.

Uff, sprawa wyjaśniona. Ale są rzeczy, które powinny niepokoić. Ból ‒ zawsze jest alarmujący. Gdy strzelaniu stawów towarzyszy też pieczenie, zaczerwienienie lub opuchlizna ‒ koniecznie trzeba skontaktować się z lekarzem.

Trzeszczenie w kolanach

Naukowcy z Georgia Institute of Technology w trakcie konstruowania urządzenia, które po dźwięku miało wykrywać choroby, kontuzje i zniszczenia w kolanach, przy okazji zauważyli, że w zdrowych kolanach także słychać odgłosy ‒ pykanie czy trzeszczenie. Fizjoterapeuta Piotr Piaskowski w materiale poświęconym trzeszczeniu kolan na swojej stronie Fizjologika.pl wyjaśnia, że za trzaski w kolanie odpowiada m.in. rzepka, która może ocierać się o kość udową ‒ szczególnie przy koślawości kolan. Jeśli trzeszczeniu towarzyszy ból lub ograniczona ruchomość ‒ odsyła do lekarzy na diagnostykę, bo może być to zwyrodnienie lub ciało wolne w stawie (np. kawałek oderwanej chrząstki).

Klikanie w szczęce

Podczas posiłków czy żucia gumy „pyka” szczęka w zawiasach ‒ tak najczęściej swój problem opisują pacjenci na forach medycznych. Te zawiasy to staw skroniowo-żuchwowy. Jeśli strzelanie zdarza się sporadycznie, nie trzeba się tym przejmować, ale jeżeli zaczyna utrudniać funkcjonowanie, pojawia się ból lub blokowanie szczęki ‒ konieczna będzie wizyta u stomatologa lub chirurga szczękowego. Czasami strzelanie w stawie skroniowo-żuchwowym to kwestia źle wyprofilowanych plomb, braków w uzębieniu lub zaciskania szczęk w nocy. Wtedy wizyta u dentysty będzie najlepszym i jedynym rozwiązaniem. Osobom z bruksizmem i zaciskającym zęby w czasie snu powinna pomóc specjalna szyna zakładana na noc. Jej zadaniem jest nie tylko ochrona zębów przed fizycznymi zniszczeniami i pękaniem szkliwa, ale także rozluźnienie mięśni szczęki. A potrafimy mocno zaciskać zęby. Siła ścisku szczęk człowieka to ok. 50 kg! Może nie jest to porównywalne z 1100 kg krokodyla, ale już ze 150 kg psa owszem.

Bulgotanie w brzuchu

Burczenie w brzuchu wcale nie oznacza, że czas coś zjeść. A wręcz przeciwnie ‒ np. gdy jesteśmy w trakcie trawienia. Bulgotanie, przelewanie, gulgotanie oznaczają, że nasze jelita intensywnie pracują, kurcząc się i rozkurczając, by wymieść zalegające w nich resztki posiłku.

Duet: wzdęcia i bulgoty oznacza, że w jelitach wytwarza się za dużo gazów i czas zmienić dietę (mniej tłuszczu, więcej błonnika). Jeśli sytuacja się powtarza i trwa to tygodniami, może być to np. zespół jelita drażliwego. Według danych UNC Center for Functional GI and Motility Disorders nawet 30 proc. ludzi narzeka na wzdęcia i związane z tym bóle brzucha. A na zespół jelita drażliwego cierpi nawet 20‒30 proc. ludzi, z tego ok. 80 proc. to kobiety. Choroba ta nie prowadzi do wyniszczenia organizmu, nie uszkadza jelit. I ‒ jak podkreślają lekarze ‒ ma charakter łagodny, choć przewlekły. Ale jeśli dodatkowo brzuch boli podczas naciskania, pojawia się gorączka, rozwolnienia lub zaparcia, nieplanowane chudnięcie ‒ do lekarza trzeba iść jak najszybciej.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij