Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

CrossFit - dziewczyny dają radę!

CrossFit - dziewczyny dają radę!
Zdjęcie: Dorota Białkowska

Mówią, że to jeden z najcięższych treningów na świecie. Wymagający pod każdym względem i nadający się tylko dla ludzi o mocnym charakterze. Kojarzy Ci się z facetami? Miałam podobnie. Dlatego wybrałam się do boksu, sprawdziłam i… się zakochałam. CrossFit jest dla kobiet idealny!

Najważniejsze założenia CrossFitu to wszechstronny rozwój ciała i różnorodność ćwiczeń. Są tu i elementy biegania, i ćwiczenia typowo siłowe. Podnoszenie się na drążku, przysiady z 30-kilogramową sztangą, pompki i wskakiwanie na 60/70-centymetrową skrzynię – wszystko to nie kojarzy się z dziewczyńskim sportem. Ale pozory często mylą! Ten boks to miejsce dla tych, którzy szukają prawdziwych sportowych wyzwań, nigdy się nie poddają i ciągle idą do przodu. Każdy wykonuje ten sam WOD (czyli znany z CrossFitu Workout of the Day), tylko skalowany do jego indywidualnych możliwości. Oczywiście nie oznacza to, że jest łatwo, mężczyźni z natury mają więcej siły, ale ponieważ ćwiczenia są zróżnicowane, kobiety bardzo szybko widzą różnicę i w swoim ciele, i jego nowych możliwościach.

- Za co lubię, a może już uwielbiam CrossFit? Za pozytywną energię, jaką dostaję, za siłę, w jaką się zbroję - tę fizyczną i, co równie ważne, tę psychiczną. Za sylwetkę, jaką pomaga mi rzeźbić. Za efekty, najszybsze spośród wszystkich dotąd testowanych przeze mnie dziedzin sportowych. Wreszcie za kulturę pracy i współpracy, za niespotykane połączenie indywidualizmu i kolektywizmu. I za ludzi, emanujących aurą ambicji, silnej woli, radości, które są moim naturalnym zasobem, moim paliwem napędowym i inspiracją. Za permanentne zakwasy. To one dowodzą, ile pracy i wysiłku wkładam i z czym mogę się zmierzyć – mówi Agata Koraszewska, bankowiec.

Mocne strony kobiety

O jakiej współpracy i kolektywizmie mowa? Z CrossFitem łączy się szeroko rozumiana filozofia, którą faktycznie trudno znaleźć gdziekolwiek indziej. To wspólnota, której członków łączy pasja i chęć dzielenia się z innymi częścią swojego życia. Tu nikt nie jest anonimowy i każdy może liczyć na pomocną dłoń i pełne wsparcie. Zawsze! System motywacji treningowej jest wręcz niewiarygodny, raczej niespotykany na zwykłym fitnessie.

Wydaje ci się, że spotkasz tu tzw. babochłopy? Oczywiście, że nie. Trenują tu filigranowe asystentki zarządu wielkich korporacji, wygadane dziennikarki, naczelniczki ważnych wydziałów czy prawniczki. Jest też wielu sportowców, którzy CrossFit traktują jako uzupełnienie swojego codziennego treningu. Jedna dziewczyna boksuje, inna trenuje pole dance, a jeszcze inna polo na rowerze. Każda docenia te ekstremalnie ciężkie treningi. Tuż po skończeniu, podobnie jak faceci, padają mokre na ziemię, klną i mówią, że to był ich ostatni raz. Ale już następnego dnia wracają po więcej. Przekonują się, że aby coś zyskać, trzeba poświęcić temu trochę więcej pracy.

Słaba płeć? Może i słabsza, ale mamy też mocne strony!

- Wyraźną tendencją wśród płci pięknej jest dysproporcja siłowa między dolną partią ciała (nogi, pośladki, brzuch) która zdecydowanie przewyższa siłę ramion, barków, pleców czy klatki piersiowej (pompki, podciągnięcia itp.). Moim zdaniem właśnie z tego powodu CrossFit jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich kobiet, którym zależy na silnej, wytrzymałej, ale również proporcjonalnej sylwetce. Osoba ćwicząca nie ma możliwości uniknięcia ćwiczeń, których nie lubi, lub których nie wykonuje za względu na brak siły w danym ruchu. Każdy WOD trener ustala w taki sposób, aby maksymalnie wykorzystać i zaangażować całe ciało do pracy. Tutaj nie ma wymówek. Po komendzie: 3,2,1...GO! wszyscy jesteśmy równi – mówi Tomasz Sypniewski, trener Cross Fitness w Fitness Parku na Warszawiance.

Trening dla każdego?

Nie każda kobieta, ale i nie każdy mężczyzna się tu odnajdzie. Ci, którzy niekoniecznie lubią się męczyć i ci, którzy nie są wystarczająco zmotywowali do pracy. A wreszcie ci, którzy sport traktują raczej rekreacyjnie. Bo CrossFit skutecznie uzależnia. Tu poprzeczka stale się podnosi, a czynnik rywalizacji dodatkowo motywuje. To zdecydowanie sport dla wymagających.

- W CrossFicie zakochałam się od pierwszej wybitej sekundy na zegarze, poderwania sztangi i wylanej kropli potu. Ćwiczę od dawna i nagle zaczęło brakować mi wyzwań, które odnalazłam właśnie tutaj. Piekielnie ciężki trening, który wydawać by się mogło - przerasta fizyczne możliwości zwykłego człowieka, pozwala spalać tkankę tłuszczową, rzeźbić ciało, wzmacniać i poprawiać kondycję szybciej niż jakikolwiek inny znany mi sport. Można powiedzieć, że rezultat tych wysiłków widać po każdym ukończonym WODzie – mówi Weronika Stańko, pracowniczka administracji.

I trudno się z tym nie zgodzić. Ciężko zacząć i dać się przekonać, ale kiedy już się przekonasz, to krew, pot i łzy w duecie z hasłem: „no pain no gain”, sprawią, że będziesz chciała wrócić po więcej.

Więcej o CrossFicie przeczytasz tutaj. Jeśli chcesz poznać historię pioniera CrossFitu, kliknij tu. A jeśli chcesz poznać Bartka Macka, warszawskiego trenera CrossFitu, zajrzyj do torby trenera.

Tagi: crossfit

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Danuta Lewandowska zapytał(a) 4 sierpnia 2016
Pytanie dotyczy artykułu CrossFit - dziewczyny dają radę!
A jeśli jestem otyłą kobietą, a podoba mi się crossfit (kiedyś miałam styczność 30 kg temu ;) , czy jest sens zapisywać się na zajęcia ?
ememe odpowiedział(a) 11 sierpnia 2016
Mi się wydaje, że lepiej się z samym crossfitem lepiej się wstrzymać i najpierw zmniejszyć wagę ciała. Nie jestem w żaden sposób specjalistką, ale z tego co wiem, te ćwiczenia mocno obciążają stawy i chyba sobie można w ten sposób zrobić krzywdę. Jest mnóstwo różnych innych, bardziej bezpiecznych rodzajów aktywności. Świetnie się sprawdzają ćwiczenia na basenie (szczególnie w upały). Widziałaś ten artykuł na Hello Zdrowie? http://www.hellozdrowie.pl/blogi/jest-moc/trening-w-wodzie
Aga R zapytał(a) 2 grudnia 2013
Pytanie dotyczy artykułu CrossFit - dziewczyny dają radę!
Tylko podstawowe pytanie- uwielbiam crossfit, ale nie zrobię nawet jednej porządnej pompki, za to mam silne nogi, zrobię inne ćwiczenia, czy taka osoba może przychodzić na zajęcia zorganizowane?
różyczka odpowiedział(a) 5 grudnia 2013
Ja mam tak samo, ale powiedziałam o tym ostatnio instruktorce i kazała mi dopasowywać nieco ćwiczenia do moich możliwości ;) Oczywiście z umiarem ;)
Danuta Lewandowska zapytał(a) 4 sierpnia 2016
Pytanie dotyczy artykułu CrossFit - dziewczyny dają radę!
A jeśli jestem otyłą kobietą, a podoba mi się crossfit (kiedyś miałam styczność 30 kg temu ;) , czy jest sens zapisywać się na zajęcia ?
ememe odpowiedział(a) 11 sierpnia 2016
Mi się wydaje, że lepiej się z samym crossfitem lepiej się wstrzymać i najpierw zmniejszyć wagę ciała. Nie jestem w żaden sposób specjalistką, ale z tego co wiem, te ćwiczenia mocno obciążają stawy i chyba sobie można w ten sposób zrobić krzywdę. Jest mnóstwo różnych innych, bardziej bezpiecznych rodzajów aktywności. Świetnie się sprawdzają ćwiczenia na basenie (szczególnie w upały). Widziałaś ten artykuł na Hello Zdrowie? http://www.hellozdrowie.pl/blogi/jest-moc/trening-w-wodzie
Aga R zapytał(a) 2 grudnia 2013
Pytanie dotyczy artykułu CrossFit - dziewczyny dają radę!
Tylko podstawowe pytanie- uwielbiam crossfit, ale nie zrobię nawet jednej porządnej pompki, za to mam silne nogi, zrobię inne ćwiczenia, czy taka osoba może przychodzić na zajęcia zorganizowane?
różyczka odpowiedział(a) 5 grudnia 2013
Ja mam tak samo, ale powiedziałam o tym ostatnio instruktorce i kazała mi dopasowywać nieco ćwiczenia do moich możliwości ;) Oczywiście z umiarem ;)