Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Cukier brązowy – zdrowszy od białego?

Cukier brązowy – zdrowszy od białego?
Przeważnie mamy do czynienia ze zwykłym rafinowanym białym cukrem zabarwionym karmelem. Ilustracja: Julia Szostak

Zupełnie bez cukru nie dajemy rady, więc, chcąc uspokoić sumienie, sięgamy po brązowy. Czy brązowy cukier faktycznie jest zdrowszy niż biały? I czy każdy brązowy cukier jest taki sam? Sprawdźmy.

Nie ma się co oszukiwać, cukier do zdrowych nie należy. Jednak otacza nas niemal z każdej strony i trudno go całkowicie wyeliminować z diety. Cukier znajdziemy nie tylko w słodyczach, ale również w napojach gazowanych (nawet tych kwaśnych w smaku), ketchupie czy musztardzie. Zdrową i modną ostatnio alternatywą wydaje się cukier brązowy. Ale nie każdy jest taki sam. Jeśli więc nie wyobrażamy sobie gorzkiej kawy czy herbaty albo mamy w domu srebrną cukiernicę po babci, którą trudno wypełnić ekologicznym syropem z agawy, warto dowiedzieć się paru rzeczy, zanim sięgniemy w sklepie po produkt z napisem „cukier brązowy”.

W hotelowych lobby barach najpierw zapanowała moda na słodziki. Goście luksusowych hoteli pogardzali białym cukrem. Gdy okazało się, że słodzik oparty jest na rakotwórczym aspartamie, w porcelanowych pojemniczkach obok białego cukru i słodzika pojawił się cukier brązowy – drogi i luksusowy. Producenci szybko wpadli na pomysł taniej produkcji ciemnego cukru, który można sprzedawać znacznie drożej niż jego biały odpowiednik. Dziś cukier brązowy znajdziemy w każdej sieciowej kawiarni. Jego kolor ma nam sugerować, że nie jest paskudnym białym produktem pozbawionym chemicznie wszystkich naturalnych składników. Tymczasem przeważnie mamy do czynienia ze zwykłym rafinowanym białym cukrem zabarwionym karmelem (ewentualnie melasą) na ciemny kolor. Notabene ten sam karmel używany jest do barwienia białego pieczywa, które udaje „zdrowsze” ciemne.

Co więc wybrać zamiast białego buraczanego cukru? Brązowy cukier trzcinowy, ale koniecznie nierafinowany. I tylko o takim będziemy dalej mówić. To najmniej przetworzony cukier, z którego nie usuwa się melasy (biały cukier zostaje poddany dodatkowo procesowi rafinacji). Dzięki temu zostaje w nim nieco minerałów i pierwiastków, takich jak wapń, fosfor, magnez, cynk czy witaminy z grupy B. Ale nie łudźmy się, że taki nierafinowany brązowy cukier będzie wartościowym źródłem tych substancji odżywczych. To są raczej śladowe ilości, a nie dzienne zapotrzebowanie.

Aby nie nabrać się na podróbkę brązowego cukru, wybierzmy typ demerara albo muscovado. Oba są importowane głównie z Mauritiusa. Demerara jest bardziej suchy, koloru jasnobrązowego i najlepiej będzie pasować do babcinej cukiernicy. Z kolei muscovado jest znacznie ciemniejszy, bardziej wilgotny i czuć w nim wyraźny aromat melasy. Nadaje się świetnie do wypieków czy słodzenia konfitur (żelfixy i inne zagęszczające cukry już nie będą potrzebne).

Brązowy cukier jest więc tylko odrobinę zdrowszy od białego. Za tym pierwszym przemawia też brak procesu rafinacji, a więc mniejszy wpływ na środowisko naturalne poprzez prostszy proces produkcji. Niestety, oba zawierają tyle samo kalorii i tak samo szkodzą w nadmiarze, ale mała łyżeczka do włoskiego espresso potrafi (choć przez chwilę) osłodzić nam życie. Jeśli jednak zdecydujemy się radykalnie pozbyć cukru z kuchni, to zarówno biały, jak i brązowy zawsze możemy wykorzystać do przygotowania domowego peelingu do ciała


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij