Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Cukier: dobry i zły

Cukier: dobry i zły
Zdjęcie: shutterstock
To nie tajemna wiedza dla wybranych. Jest naprawdę prosty sposób, by odróżnić dobre cukry od złych. Wystarczy trochę pomyśleć i czytać lekturę obowiązkową – etykiety.

Problem cukru pojawił się w momencie, kiedy przedsiębiorczy człowiek postanowił wyodrębnić tę substancję i produkować ją na masową skalę. Czas pokazał, że cukier jest jedną z najszybciej uzależniających substancji. Nasze ciało szybko osiąga poziom „muszę zjeść coś słodkiego” zamiast „mam ochotę na coś słodkiego”. Naukowcy alarmują o fatalnych skutkach spożywania cukru. Badacze z University of San Francisco poszli krok dalej i uważają, że cukier powinien być na tej samej liście produktów szkodliwych co alkohol i wyroby tytoniowe. Jest nadużywany i szkodliwy, ale przede wszystkim wszechobecny. Spirala nakręciła się w ekspresowym tempie i cukier stał się obowiązkowym składnikiem nieprawdopodobnej ilości produktów spożywczych. W tym samym czasie zaczęliśmy masowo chorować na otyłość, cukrzycę, choroby serca i nowotwory. Ale jak nie oszaleć od nadmiaru informacji?

Cukier niejedno ma imię

Konsumenci zaczęli nieśmiało zerkać na etykiety. Czujni na reakcje rynku producenci żywności zauważyli to i również bardzo wzięli sobie do serca badania naukowców oraz pierwsze sygnały o niebezpieczeństwach wynikających ze wzrostu spożycia cukru. Laboratoria działały pełną parą i w efekcie „cukier” zaczął się pojawiać pod innymi nazwami, które nie wzbudzały już takiego niepokoju, jak np. syrop fruktozowy lub glukoza.

Jest jednak prosta zasada pomagająca odróżnić cukry dobre od złych: naturalne cukry występujące w nieprzetworzonych owocach, warzywach, nabiale i zbożach są w porządku. Unikać należy za to wszelkich cukrów, które najpierw zostały wyprodukowane, a później dodane do żywności.

Cukry naturalne i dodane. Co na to WHO?

Cukry naturalne to m.in. glukoza, fruktoza, sacharoza, maltoza i laktoza, które nie pojawiły się w produkcie za pomocą sprawczej mocy człowieka. Cukry dodane zaś zostały wyodrębnione z natury albo powstały w laboratorium, następnie przyjechały do fabryki żywności w ciężarówce i zostały dodane do produktów, żeby te były słodsze, ładniejsze i trwalsze.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) cukier powinien stanowić najwyżej 10 proc. dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Jednak w dalszych rekomendacjach WHO zaleca zmniejszenie tej liczby do 5 proc. Przyjmując, że nasza dieta powinna składać się w sumie z 2000 kcal, WHO dopuszcza spożycie nawet 10 łyżeczek cukru dziennie. Nie trzeba być specjalistą, żeby na pierwszy rzut oka zauważyć, że to nadal dużo. Jak się w tym połapać?

„Węglowodany, w tym cukry” - co autor ma na myśli?

Węglowodany to oprócz białek i tłuszczów jedne z najważniejszych składników odżywczych odpowiedzialne za dostarczanie energii. Zaliczają się do nich m.in. cukry proste. I o ile nie mamy problemu z ich przyswajaniem i wykorzystaniem, kiedy są w postaci naturalnej, jako składowa owoców, warzyw czy zbóż, o tyle jeśli zostały hojnie dorzucone przez producenta, wówczas nasz organizm nie bardzo jest w stanie sobie z nimi poradzić.

Przyjrzyjmy się etykietom, aby w pełni doznać cukrowego olśnienia:

W 100 g płatków owsianych znajdziemy 59 g węglowodanów, w tym 1 g cukrów. Na liście składników jest jedynie owies. A to oznacza, że jedząc płatki, dostarczymy do organizmu mnóstwo cennej energii pochodzącej z węglowodanów oraz 1 g cukrów prostych, które nasz organizm z radością przetworzy, gdyż jest to substancja w tym przypadku naturalnie występująca w tym produkcie.

Dla porównania mleczna czekolada ma w składzie obowiązkowo cukier oraz w zależności od producenta całą gamę dosładzaczy pod różną postacią, takich jak syropy fruktozowe czy glukoza. W 100 g kryje się 55 g węglowodanów, a w tym 49 g cukrów. Czekolada w takim wydaniu to nic innego jak garść cukru, która naszemu organizmowi nie jest do niczego potrzebna.

Czytajmy etykiety. Nie popadajmy w panikę i starajmy się być świadomymi konsumentami.


 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Dayald zapytał(a) 15 stycznia 2016
Pytanie dotyczy artykułu Cukier: dobry i zły
Bardzo dobry artykuł!