Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Czego nie łączyć na talerzu?

Czego nie łączyć na talerzu?
Zdjęcie: shutterstock

Każdego dnia musimy dostarczyć sobie właściwą ilość energii w postaci białka, tłuszczy i węglowodanów, a także witaminy i minerały. Jednak czasem nieprawidłowe zestawienie powoduje, że nawet zdrowe produkty tracą swoje cenne właściwości. Sprawdźcie, jakich połączeń unikać.

O tym, jakie składniki należy ze sobą łączyć, a jakich połączeń unikać, krąży mnóstwo mitów. Jedno z założeń głosi na przykład, że nie należy spożywać jednocześnie białek i węglowodanów. „Aby strawić białko, żołądek produkuje ptialinę wytwarzającą zasadowe środowisko uniemożliwiające trawienie cukrów” – podaje jedna z anglojęzycznych stron. Brzmi wiarygodnie? Nie dla tych, którzy uważali na biologii. Ptialina jest bowiem wytwarzana nie w żołądku, lecz w jamie ustnej (przez ślinianki przyuszną i podżuchwową), służy trawieniu cukrów (skrobi i glikogenu), a nie białek. Tymczasem wiele bardzo zdrowych produktów, na przykład kasze, jogurty czy ryż, zawiera i białka, i węglowodany, a ludzki organizm bez problemu radzi sobie z ich trawieniem. ‒ Trawienie węglowodanów zapoczątkowane jest już w jamie ustnej przez enzym amylazę ślinową (inaczej ptialinę). Kęs pokarmu trafia następnie do żołądka, gdzie po wymieszaniu z kwaśnym sokiem żołądkowym amylaza traci swoją aktywność. Tu zaczyna się trawienie białek. Następnie treść pokarmowa przechodzi do dwunastnicy, gdzie dostarczany jest sok trzustkowy zawierający w składzie zarówno enzymy trawiące białka, jak i węglowodany. Białka i węglowodany są więc trawione w tych samych warunkach. Dlatego nie ma mowy o tym, by łącząc białka i węglowodany, zaburzać trawienie któregoś ze składników. Powiem więcej: białka wręcz należy łączyć z węglowodanami. Insulina, która wytwarzana jest po posiłku bogatym w węglowodany, pozwala nie tylko na wykorzystanie przez komórkę cukru we krwi, ale również zwiększa transport aminokwasów do wnętrza komórki i pobudza syntezę białek ‒ wyjaśnia dietetyczka Małgorzata Różańska z Poradni Dietetycznej „Foodarea”. 

Pomidory tak, byle nie z ogórkami

Są jednak składniki, których (choć z zupełnie innych przyczyn) łączyć na talerzu faktycznie się nie powinno. Zjadając sałatkę z pomidorem, papryką i ogórkiem, jesteśmy przekonani, że dostarczyliśmy sobie zapasów witaminy C na cały dzień. Tymczasem do sałatki lepiej użyć pikli lub ogórków kiszonych. W przeciwieństwie do świeżych ogórków nie zawierają bowiem askorbinazy, enzymu niszczącego witaminę C (bogate w nią są m.in. pomidory, natka i papryka). Świeży ogórek sprawdzi się w mizerii czy na kanapce z wędliną. Pamiętajmy też, że askorbinaza występuje także w innych warzywach dyniowatych, m.in. cukinii i kabaczku. ‒ Jednak po taką sałatkę można sięgać bez obaw, jeśli pozostałe posiłki są bogate w warzywa i owoce będące źródłami witaminy C – mówi Małgorzata Różańska. 

Aby zadbać o zdrowie tarczycy, jedzmy ryby, bo są dobrym źródłem jodu niezbędnego dla jej dobrej kondycji. Ale nie łączmy ich z roślinami z rodziny krzyżowych (kapustą, brukselką, kalafiorem, brokułami). Te zdrowe warzywa zawierają bowiem goitrogeny ograniczające przyswajalność tego pierwiastka.

Uwaga na kwas szczawiowy

Jeśli gotując botwinkę lub zupę szczawiową, dodamy do niej śmietanę, organizm nie wykorzysta zawartego w niej wapnia. Zawarty w botwinie i szczawiu (a także m.in. w szpinaku, kawie i burakach) kwas szczawiowy wiąże bowiem wapń i magnez, utrudniając ich wchłanianie z przewodu pokarmowego. Nie dajmy się jednak zwariować – czekolada na przykład zawiera zarówno kwas szczawiowy, jak i magnez, ale w takich proporcjach, że duża część magnezu z ziaren kakao zostaje przyswojona (dlatego oczywiście lepiej wybierać czekoladę gorzką). Z kwasem szczawiowym nie warto jednak przesadzać, gdyż spożywany w dużych ilościach może doprowadzić do artretyzmu i sprzyjać rozwojowi szczawianowych kamieni nerkowych. Tu trzeba wspomnieć o drugiej stronie medalu – kiedy kwas szczawiowy połączy się z wapniem, też nie zostanie wchłonięty przez organizm, a więc dodawanie śmietany do botwinki czy mleka do kawy chroni nas przed szkodliwym wpływem tego związku. I o tyle takie połączenie ma sens.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij