Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Dietetyczne mity – cz. 1

Dietetyczne mity – cz. 1
Zdjęcie: shutterstock

W świadomości wielu z nas pełno jest dietetycznych mitów. W sieci możemy się spotkać z wieloma przekonaniami odnośnie zdrowej diety. Które są prawdziwe, a które nie? W co wierzyć? Na pewno nie w poniższe.

1. Nie powinno łączyć się białek z węglowodanami

Jeden z najbardziej popularnych mitów i założę się, że także wielu z was jest przekonanych o słuszności tego stwierdzenia. Ale czy jest w tym prawda? To przekonanie powstało najprawdopodobniej z popularnej swojego czasu diety dr. Haya, który uważał, że znalazł receptę na szczupłą sylwetkę ‒ wystarczy, że nie będziesz łączyć w jednym posiłku białek i węglowodanów. Jaki to ma sens? Niewielki. Większość produktów spożywczych już zawiera zarówno białka, jak i węglowodany. Na przykład taki ryż czy kasza ‒ są źródłami węglowodanów, co nie znaczy, że są ubogie w białko! Zwolennicy tej teorii przekonują, że jeśli zjemy razem białka i węglowodany, organizm będzie miał problem z ich strawieniem. Czyżby? Trawienie węglowodanów zapoczątkowane jest już w jamie ustnej, następnie kęs pokarmu trafia do żołądka, gdzie zaczyna się trawienie białek. Następnie treść pokarmowa przechodzi do dwunastnicy, gdzie dostarczany jest sok trzustkowy zawierający w składzie zarówno enzymy trawiące białka, jak i węglowodany. Białka i węglowodany są wtedy trawione w tym samym czasie. Dlatego nie ma mowy o tym, by łączenie białek i węglowodanów zaburzało trawienie któregoś ze składników. Powiem więcej: wręcz powinniśmy łączyć na talerzu produkty zawierające białka i węglowodany. Dlaczego? Bo insulina, która wytwarzana jest po posiłku bogatym w węglowodany, pozwala na wykorzystanie przez komórkę nie tylko cukru, ale również białka! To właśnie dzięki takiemu połączeniu organizm łatwiej wykorzystuje dostarczane z dietą białko (np. do budowy mięśni).

2. Organizm dorosłego człowieka nie trawi mleka

Znowu wielu z was uznało to stwierdzenie za zgodne z prawdą. Ale czy słusznie? Ilu znacie dorosłych, którzy jedzą mleko i jego produkty i nie narzekają na zdrowie? Gdyby nie trawili mleka, na pewno by zauważyli. Za całe zamieszanie odpowiedzialna jest laktaza, czyli enzym trawiący cukier mleczny (laktozę). Z wiekiem zmniejsza się ilość laktazy, co może przyczyniać się do nietolerancji laktozy, a tym samym mleka. Istnieją tego dwie przyczyny. Jedna związana jest z genetycznie uwarunkowanym niedoborem laktazy. W zależności od osoby nietolerancja laktozy z wiekiem może się pojawić, a u innej nie. Istnieje też zróżnicowanie geograficzne występowania tej nietolerancji. I tak jedynie ok. 10 proc. Skandynawów wykazuje nietolerancję laktozy, podczas gdy w Afryce dotyka ona ok. 90 proc. populacji (z wyjątkiem okresu dzieciństwa). Drugi powód związany jest z uszkodzeniem przewodu pokarmowego – nietolerancja wynikająca z tej przyczyny jest zwykle odwracalna. Może pojawić się w wyniku uszkodzeń spowodowanych zapaleniem żołądka i jelit (zwłaszcza wywołanym przez rotawirusy) lub w następstwie operacji na przewodzie pokarmowym. Często nietolerancja laktozy jest wynikiem rezygnacji w życiu dorosłym z picia mleka. Wówczas organizm przestaje produkować enzym potrzebny do rozkładania cukru mlecznego, bo po co, skoro nie jest potrzebny? Taką nietolerancję łatwo odwrócić ‒ wystarczy bardzo powoli, systematycznie zwiększać udział mleka w diecie, aby dać sygnał organizmowi, że powinien znów zacząć produkować laktazę.

3. Kolację zjedz nie później niż o 18

Wytrzymanie bez jedzenia do późnych godzin dla wielu osób może stanowić nie lada wyzwanie. Dietetycy zawsze zwracają uwagę na to, by godziny posiłków były dostosowane indywidualnie do trybu dnia każdej osoby. I tak, posiłki należy jeść co mniej więcej trzy godziny, a kolację zjeść minimum trzy godziny przed snem. Więc jeśli kładziesz się do snu ok. 21‒22, godzina 18 jest odpowiednia na zjedzenie kolacji. Jeśli jednak jesteś nocnym markiem, może to być dla ciebie zdecydowanie za wcześnie. Gdy nie jesz zbyt długo, spadek poziomu glukozy we krwi może doprowadzić do tego, że będziesz głodny i sięgniesz po przekąski tuż przed snem. Zdrowiej zjeść lekką kolację ok. trzech godzin przed snem. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Gosia86 zapytał(a) 27 stycznia 2015
Pytanie dotyczy artykułu Dietetyczne mity – cz. 1
Witam, Wszystkich, którzy święcie wierzą w mleko i konieczność jego spożywania, odsyłam do trochę innego źródła, dzięki któremu możliwe jest nieco szersze spojrzenie na ten problem (usuwają się klapki z oczu). Polecam http://ozdrowiu.pl/o-krowim-mleku.Co Pani na to, Pani Małgorzato ?