Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Dlaczego bolą mnie stawy?

Dlaczego bolą mnie stawy?
Ilustracja: shutterstock
Stawy to delikatny mechanizm. Często odzywają się z nie do końca jasnych powodów – a wraz z nimi lęki przed chorobami przewlekłymi. Tymczasem bóle stawów, nawet te nawracające, w wielu przypadkach nie mają nic wspólnego z chorobami reumatycznymi, a ich przyczyny mogą być prozaiczne. Co nie znaczy, że można je bagatelizować!

Stawy to ruchome połączenia między kośćmi. Są to skomplikowane i delikatne konstrukcje – podatne na urazy i trudne do leczenia. Niekiedy dolegliwości stawowe stanowią objaw rozwijającej się choroby przewlekłej, najczęściej o podłożu reumatycznym, np. gośćca. Jednak znacznie częściej bóle w kolanie, łokciu czy biodrze to efekt rozmaitych drobnych urazów i zaniedbań, m.in. związanych ze stylem życia, pracy, codziennymi nawykami, brakiem ostrożności. To o tyle dobra wiadomość, że w takich przypadkach dolegliwości stawowe mogą być łatwiejsze do wyleczenia lub – dzięki świadomości ryzyka – uniknięcia.

Oto pięć „prozaicznych” powodów bólu stawów niezwiązanych z chorobami przewlekłymi.

1. Nadwaga

Sprawa oczywista: nadmierna waga stanowi obciążenie dla układu kostnego. Szczególnie jeśli źródłem dodatkowych kilogramów jest tkanka tłuszczowa, a nie masa mięśniowa. Nadwaga daje się we znaki przede wszystkim kolanom i stawom skokowym. O ile silne czworogłowe uda i wyrobione łydki potrafią skutecznie przeciwstawić się grawitacji i zabezpieczyć stawy przed uszkodzeniami, o tyle nadmierna puszystość stanowi wyłącznie zbyteczny ciężar – przez co sprzyja powstawaniu urazów. Recepta? Schudnąć! I wzmocnić mięśnie.

2. Sport (w nadmiarze)

To przecież synonim zdrowia? Jasne, ale do czasu. A właściwie – do pewnego stopnia intensywności. Umiar powinny zachować przede wszystkim osoby, które odkrywają sport po kilku latach bezczynności. Ilość aktywności fizycznej należy zwiększać stopniowo, obserwując reakcję organizmu na wzmożony wysiłek. Skok na głęboką wodę może w tym przypadku oznaczać twarde lądowanie – i problemy stawowe, których można było uniknąć. Jeszcze jedna ważna kwestia: solidna rozgrzewka przed intensywnym wysiłkiem zmniejsza ryzyko kontuzji.

3. Zła dieta

To nie propaganda dietetyków, tylko podstawy fizjologii – złe nawyki żywieniowe sprzyjają wszelkim możliwym schorzeniom, zwiększają również podatność stawów na uszkodzenia. Nadmiar cukru, tłuszczów trans, konserwantów i innych sztucznych dodatków w żywności sprzyja rozwojowi stanów zapalnych i zmniejsza zdolność organizmu do regeneracji tkanek. W efekcie mikrouszkodzenia stawów w dłuższej perspektywie czasowej mogą stać się przyczyną poważniejszych urazów. Dodatkowo zła dieta przydaje kilogramów (patrz: pkt 1). Na szczęście rozwiązanie problemu jest smaczne: wystarczy jeść zdrowo.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij