Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Dom przyszłości?

Dom przyszłości?
Dom z opon, butelek i puszek? Brzmi co najmniej niewiarygodnie. A jednak są tacy, którym się to udało.

1500 opon

Najpierw trzeba znaleźć odpowiednią działkę. W pięknym miejscu, tak żeby widok zieleni za oknem
rzeczywiście napawał radością. To w końcu będzie dom ekologiczny, dobrze więc, by widok z okna
nas w tym utwierdzał. Najlepsze będzie niewielkie wzniesienie z odsłoniętym południowym stokiem.
To ważne, bo dzięki ścianie z szyb, które będą wychodzić właśnie na tę stronę, earthship zyska światło
i ogrzewanie. W naszym klimacie, kiedy przez pół roku jest ciemno i zimno, to szczególnie ważne. Nie można sobie pozwolić na stratę drogocennych słonecznych promieni. Do budowy potrzebne będą
opony. Dużo, około 1500 na standardową konstrukcję. Opony trzeba będzie wypełnić ziemią, a tę
mocno ubić. To nie jest robota dla słabeuszy, bo młot, którym się tę ziemię ubija, waży około 5 kilo.
Tak przygotowane opony są podstawowym budulcem earthshipa, zastępują cegły. Do tego przydadzą
się jeszcze aluminiowe puszki po piwie (niezgniecione!) i szklane butelki, którymi będzie można
uszczelniać przestrzeń między oponami. Z kolorowych butelek mają szansę powstać ładne świetliki.
Całość uszczelni też ziemia i glina. Dobra, dobra, ale co to takiego ten earthship?

Zdjęcie: www.earthship.com

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij