Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Ekologiczna ciężarówka

Ekologiczna ciężarówka
Fot. Agnieszka Celej

W ciąży warto szczególnie uważnie dobierać zabiegi pielęgnacyjne i czytać etykiety kosmetyków. Chemia w nich zawarta może negatywnie wpływać na płód. Nie warto ryzykować. Z czego lepiej zrezygnować, a co sobie zafundować w zamian?

Często kobiety w ciąży w ramach dbania o siebie popadają w dwie skrajności. Pierwszy typ to te, które kompletnie nie dbają o urodę i wygląd, traktują się jak inkubatory dla nowego lokatora w brzuchu, chodzą w powyciąganych dresach, przestają się malować, jedzą za dwoje, przez co zdecydowanie za dużo tyją. Drugi typ to kobiety, które za wszelką cenę chcą udowodnić, że ciąża to nie choroba, więc co dwa tygodnie zmieniają kolor paznokci, dopóki się da, chodzą w ulubionych obcisłych dżinsach na szpilkach, zmieniają kolor włosów na słoneczne ombre, a zmiany hormonalne w postaci drobnych pryszczy maskują grubą warstwą pudru. Oba typy mnie przerażają. Spróbujmy więc znaleźć złoty środek w dbaniu o siebie. Ekologiczna ciężarówka może być atrakcyjna!

No color

Pierwszy trymestr to czas newralgiczny. Niewiele jeszcze widać, ale nasze ciało pracuje za dwoje i trzeba na siebie uważać. Czy w związku z tym trzeba radykalnie zmieniać swoje nawyki kosmetyczne? I tak, i nie. Przede wszystkim proponuję zrezygnować z farbowania włosów. Wiem, że brzmi to fatalnie, szczególnie dla rozjaśnionych blondynek, którym odrosty spędzają sen z powiek. Jednak farba do włosów to jeden z najbardziej toksycznych produktów kosmetycznych. Nie ma farb ekologicznych, nie ma zdrowej koloryzacji włosów. Żeby rozjaśnić włos, musi być chemia. Nie do końca znamy wpływ substancji chemicznych zawartych w farbach do włosów na rozwój dziecka w okresie życia płodowego. Ja nie podejmuję takiego ryzyka. Zamiast farbować włosy, proponuję umówić termin fryzjera na dobre cięcie, można pomyśleć o grzywce. Plusem jest to, że u większości kobiet w ciąży włosy się wzmacniają, nabierają blasku i lepiej się układają. Mycie ekologicznym szamponem i dobrą odżywką w zupełności im wystarczy.

Warto również zastanowić się nad malowaniem paznokci. Toksyczne składniki lakierów do paznokci są szkodliwe dla naszego układu nerwowego i oddechowego. Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, zmyłam lakier do paznokci z dłoni i stóp. Przez trzy miesiące nie malowałam ich w ogóle. Ku mojemu zdziwieniu zauważyłam, że zrobiły się niezwykle mocne i twarde. Przestały się też rozdwajać. Nie stosowałam w międzyczasie żadnych specjalnych preparatów ani odżywek do paznokci. Zatem zamiast kolejnego pedicure z najnowszym matowym kolorem proponuję zakup wygodnych płaskich butów. Szpilki zostawmy na inną okazję. Zwykłe potknięcie na ulicy może się okazać fatalne w skutkach.

Nawilżamy, odżywiamy

Zmiany hormonalne, które zachodzą w organizmie kobiety w czasie ciąży, często powodują trądzik i wypryski. Zapomnijmy o chemicznych peelingach i zabiegach oczyszczania skóry u kosmetyczki. Lepiej też zrezygnować z kremów przeciwtrądzikowych z retinolem czy kwasami. Wybierajmy łagodne i naturalne kremy nawilżające. Wypryski zwykle same znikną razem z końcem pierwszego trymestru.

Nieoceniony będzie za to w ciąży nawyk regularnego nawilżania i odżywiania całego ciała. Rosnący brzuch i biust wymagają elastycznej skóry. Przyszła mama, która stosuje regularnie olejki do ciała, wygrywa. Pamiętajmy, że wszystkie olejki do ciała mają być oparte na olejach roślinnych, a nie paraffinum liquidum, bo to pochodna ropy naftowej, która nie nawilży skóry, ale ją skutecznie wysuszy i rozstępy gotowe. Podstawą pielęgnacji ciała w ciąży jest jego regularne nawilżanie po każdej kąpieli. A co do samej kąpieli – leżenie w wannie zastąpmy prysznicem. Kąpiel w gorącej wodzie nie jest wskazana w ciąży. Zrezygnujmy też z chłodnego prysznica na koniec. Jest świetny dla poprawienia krążenia, ale nie dla rosnącego w brzuchu mamy malucha.

Kobiety w ciąży mają wyostrzony zmysł węchu, wszystkie zapachy odczuwają intensywniej. Dotyczy to również kosmetyków. Ulubiony waniliowy balsam do ciała może teraz przyprawiać o mdłości. Dlatego warto poszukać kosmetyków bezzapachowych. Przy okazji unikniemy sztucznych zapachów w składnikach kosmetyków. Pamiętajmy też, że nie zawsze informacja na opakowaniu, że kosmetyk jest dedykowany przyszłym mamom, to gwarancja bezpieczeństwa. Gwarancja to lista składników, którą warto przez te dziewięć miesięcy czytać jeszcze uważniej.

Produkty (od lewej):

1.  Clarins, olejek do ciała Tonic, poj. 100 ml, cena 199 zł
2. Pat&Rub, drenujący olej po kąpieli home spa, poj. 125 ml, cena 75,65 zł
3. Phenomé, nawilżające mleczko do ciała mommy-to-be, poj. 200 ml, cena 119 zł
4. John Masters Organics, bezzapachowy żel pod prysznic, poj. 236 ml, cena 83 zł
5. Pat&Rub, balsam do ciała zapobiegający rozstępom i uelastyczniający skórę kobiet w ciąży, sweet, poj. 200 ml, cena 75 zł
6. L’occitane, krem dla mamy i dziecka masło shea, poj. 50 ml, cena 79 zł
7.  Santaverde Aloe Vera, bezzapachowy krem pod oczy, poj. 10 ml, cena 129 zł


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij