Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Fakty i mity: Szczepienia przeciw grypie są nieskuteczne

Fakty i mity: Szczepienia przeciw grypie są nieskuteczne
Zdjęcie: shutterstock
Czy to prawda, że szczepienia przeciw grypie są nieskuteczne?

Wokół szczepień przeciwko grypie narosło wiele mitów, powtarzanych zresztą nie tylko przez pacjentów, ale też przez pracowników medycznych. Do najczęstszych należy sformułowanie: „zaszczepiłem się, a po dwóch dniach zachorowałem”. Tymczasem, jak przekonują specjaliści, aby można było się tego dowiedzieć, należałoby dwa dni wcześniej pobrać pacjentowi krew i oznaczyć odpowiedni poziom przeciwciał – jeśli pacjent zachorował, oznacza to, że w momencie szczepienia na grypę był już w okresie jej wylęgania.

Drugi częsty mit to przekonanie, że to szczepionka spowodowała chorobę. Jednak i tu specjaliści są nieugięci – ich zdaniem nie jest możliwe, aby obecnie produkowane i dostępne szczepionki przeciwko grypie spowodowały zachorowanie na nią.

W przeciwieństwie do innych sezonowych infekcji przed grypą można próbować się zabezpieczyć. Na ciężki przebieg tej choroby i powikłania pogrypowe narażone są dzieci i osoby dorosłe z grup ryzyka (cierpiące na choroby przewlekłe układu sercowo-naczyniowego, układu oddechowego, a także z chorobami nerek, wątroby, cukrzycą) oraz osoby w podeszłym wieku. To właśnie one przede wszystkim powinny być szczepione każdego roku. Wirus grypy charakteryzuje się dużą zmiennością antygenową,dlatego szczepionka przeciw grypie sezonowej jest co roku zmieniana. Najczęściej zawiera trzy szczepy wirusa: dwa typy wirusów A (H3N2 i H1N1) oraz jeden typ wirusa B.

Jak wygląda sprawa skuteczności? "Grypa jest co roku inna. My, opracowując szczepionkę na przyszły sezon, kierujemy się logiką i rachunkiem prawdopodobieństwa. Na tej podstawie wyodrębniamy ten szczep, co do którego jest największe prawdopodobieństwo, że zaistnieje w przyszłym sezonie. I na podstawie tych badań zlecamy produkcję, która trwa kilka miesięcy. Jeśli uda nam się trafić, to szczepionka zadziała. Ale nie zawsze przecież trafiamy. To losowa sprawa" - mówi w rozmowie z Joanną Ćwiek prof. Włodzimierz Gut, wirusolog z Zakładu Wirusologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego (Przekrój nr 4/2013).

Podobnego zdania jest  prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego: „Jak przy każdej szczepionce gwarancja niezachorowania nawet przy zetknięciu z wirusem odpowiadającym idealnie antygenowi w szczepionce nie wynosi 100 proc., lecz jest zależna od wielu czynników, np. stanu zdrowia czy grupy wiekowej” – informuje w komunikacie na stronach resortu zdrowia. Specjalistka wyjaśnia, że wśród 10-30 proc. zachorowań przyczyną mogą być szczepy wirusa grypy prawdziwej, których antygeny znajdują się w szczepionce, jak i szczepy, które nie są objęte szczepieniem, dlatego w niektórych sezonach grypowych mówi się o „dobrej zgodności”, natomiast w innych o „słabej zgodności” szczepów grypy prawdziwej krążących w populacji i antygenów zawartych w szczepionkach. Warto podkreślić, że szczepienie musi być odnawiane co roku, nawet jeśli nie zmienia się skład antygenów.

Coroczne szczepienia przeciwko grypie pobudzają układ odpornościowy organizmu do skuteczniejszego działania – uważa prof. Ewa Bernatowska, ekspert WHO, wiceprzewodnicząca Pediatrycznego Zespołu Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych przy ministrze zdrowia.

Najwazniejsze jest to, że szczepienia z całą pewnościa nie szkodzą. Zgodnie z zaleceniami WHO Komitetu Doradczego ds. Szczepień Ochronnych (ACIP) i 15 Międzynarodowych Towarzystw Naukowych profilaktyka za pomocą szczepień przeciwko grypie to najskuteczniejsza i najtańsza droga do zwalczania infekcji grypowej. Skuteczność tej metody w grupie młodych, zdrowych dorosłych jest bardzo wysoka: wynosi 70-90 proc.

Mimo tych danych grypa jest bagatelizowana. – Panuje pogląd, że nie jest ona poważnym schorzeniem, jednak nieleczona może doprowadzić do osłabienia i wyniszczenia organizmu. Skuteczność szczepionek dostępnych w Polsce wynosi 70-90 proc. Co więcej, dzięki regularnemu, corocznemu szczepieniu zmniejsza się ryzyko powstawania nowych mutantów grypy – mówi prof. Ewa Bernatowska.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Kryseik zapytał(a) 19 lutego 2013
Szczepiłem się 3 lata z rzędu (ostatnio 2 lata temu) i za każdym razem kończyło się chorobą. Od dwóch lat się nie szczepię, nie biorę ŻADNYCH tabletek, latam bez czapki i rękawiczek w zimę i najgorsze co miałem to 2-dniowy katar ;) No a kiedyś to strasznie chorowity byłem... W dzieciństwie mama szpikowała mnie pierdołkami w stylu witaminka C, wapienko, etc.
joaska82 odpowiedział(a) 6 października 2014
hmmm... a moim zdaniem zależy od organizmu. ja zaszczepiłam się w ubiełym roku i cała zimę biegałam jak szalona bez żadnego smarkania, gorączek. szczepionkę i grypoodpornych polecił mi mój lekarz więc ja jestem zdania, że lepiej wydac na szczepionkę niż na antyniotyki i tracic czas na leżeniu w łózku. ale to tylko moje zdanie.
Matek zapytał(a) 16 stycznia 2013
Powiem szczerze, że sam mam mieszane uczucia w tym temacie. Przyznaję, nie szczepię się, ale może byłoby inaczej gdyby przeprowadzono u nas rzetelną kampanię informacyjną w tym temacie, która w prosty sposób wyjaśniła by wiele niedomówień i mitów panujących w tym temacie? A zeszłoroczne, jak się później okazało rozdmuchane informacje na temat świńskiej grypy i masowe wykupienia szczepionek przez europejskie państwa (które później nie były używane, swoją droga ciekawe co się z nimi później stało?) również tej sprawy nie poprawiają.
Ewelindos zapytał(a) 1 stycznia 2013
Nie szczepie się! Gdy zaszczepiłam się... zachorowałam na taką grypę, że nie mogłam wstawać przez 1,5 tygodnia z łóżka. Czułam się fatalnie, powiedziałam nigdy więcej. No i nie choruję :)!
Victor odpowiedział(a) 4 stycznia 2013
Niestety, też miałem podobny przypadek.
Kryseik odpowiedział(a) 19 lutego 2013
AGUNIA: Byłem chory po szczepionce nie raz, zawsze było to najpoważniejsze co miałem w ciągu roku. Brało mnie na 2 tyg. słaby byłem straszliwie, temperatura, bóle brzucha, kaszle, bóle kości... brrr... Bo odłożeniu szczepień - jak młody bóg :P
nienka odpowiedział(a) 3 stycznia 2013
Być może byłaś już czymś nadkażona wcześniej. W trakcie szczepienia trzeba być najlepiej całkiem zdrowym, kiedyś zaszczepiłam się będąc lekko przeziębiona i potem przez cały sezon zimowy chorowałam więcej niż normalnie. Nie powtórzyło mi się to nigdy później, gdy zwracałam uwagę na stan zdrowia przed szczepieniem :)
agunia odpowiedział(a) 2 stycznia 2013
Często jest tak, że po szczepieniu organizm zaczyna szwankować i chorujemy, ale nie jest to grypa, jak mylnie nazywacie. Jest to przeziębienie, może być uciążliwe i wirusowe, ale ma się nijak do grypy. Grypa jest szczególnie groźna jeżeli chodzi o powikłania, no i nie da się wysiedzieć ani nawet wyleżeć w domu.
marced odpowiedział(a) 1 stycznia 2013
Też tak miałem gdy raz jedyny się zaszczepiłem, widocznie mamy podobne organizmy :)
Kryseik zapytał(a) 19 lutego 2013
Szczepiłem się 3 lata z rzędu (ostatnio 2 lata temu) i za każdym razem kończyło się chorobą. Od dwóch lat się nie szczepię, nie biorę ŻADNYCH tabletek, latam bez czapki i rękawiczek w zimę i najgorsze co miałem to 2-dniowy katar ;) No a kiedyś to strasznie chorowity byłem... W dzieciństwie mama szpikowała mnie pierdołkami w stylu witaminka C, wapienko, etc.
joaska82 odpowiedział(a) 6 października 2014
hmmm... a moim zdaniem zależy od organizmu. ja zaszczepiłam się w ubiełym roku i cała zimę biegałam jak szalona bez żadnego smarkania, gorączek. szczepionkę i grypoodpornych polecił mi mój lekarz więc ja jestem zdania, że lepiej wydac na szczepionkę niż na antyniotyki i tracic czas na leżeniu w łózku. ale to tylko moje zdanie.
Matek zapytał(a) 16 stycznia 2013
Powiem szczerze, że sam mam mieszane uczucia w tym temacie. Przyznaję, nie szczepię się, ale może byłoby inaczej gdyby przeprowadzono u nas rzetelną kampanię informacyjną w tym temacie, która w prosty sposób wyjaśniła by wiele niedomówień i mitów panujących w tym temacie? A zeszłoroczne, jak się później okazało rozdmuchane informacje na temat świńskiej grypy i masowe wykupienia szczepionek przez europejskie państwa (które później nie były używane, swoją droga ciekawe co się z nimi później stało?) również tej sprawy nie poprawiają.
Ewelindos zapytał(a) 1 stycznia 2013
Nie szczepie się! Gdy zaszczepiłam się... zachorowałam na taką grypę, że nie mogłam wstawać przez 1,5 tygodnia z łóżka. Czułam się fatalnie, powiedziałam nigdy więcej. No i nie choruję :)!
Victor odpowiedział(a) 4 stycznia 2013
Niestety, też miałem podobny przypadek.
Kryseik odpowiedział(a) 19 lutego 2013
AGUNIA: Byłem chory po szczepionce nie raz, zawsze było to najpoważniejsze co miałem w ciągu roku. Brało mnie na 2 tyg. słaby byłem straszliwie, temperatura, bóle brzucha, kaszle, bóle kości... brrr... Bo odłożeniu szczepień - jak młody bóg :P
nienka odpowiedział(a) 3 stycznia 2013
Być może byłaś już czymś nadkażona wcześniej. W trakcie szczepienia trzeba być najlepiej całkiem zdrowym, kiedyś zaszczepiłam się będąc lekko przeziębiona i potem przez cały sezon zimowy chorowałam więcej niż normalnie. Nie powtórzyło mi się to nigdy później, gdy zwracałam uwagę na stan zdrowia przed szczepieniem :)
agunia odpowiedział(a) 2 stycznia 2013
Często jest tak, że po szczepieniu organizm zaczyna szwankować i chorujemy, ale nie jest to grypa, jak mylnie nazywacie. Jest to przeziębienie, może być uciążliwe i wirusowe, ale ma się nijak do grypy. Grypa jest szczególnie groźna jeżeli chodzi o powikłania, no i nie da się wysiedzieć ani nawet wyleżeć w domu.
marced odpowiedział(a) 1 stycznia 2013
Też tak miałem gdy raz jedyny się zaszczepiłem, widocznie mamy podobne organizmy :)
Kryseik zapytał(a) 19 lutego 2013
Szczepiłem się 3 lata z rzędu (ostatnio 2 lata temu) i za każdym razem kończyło się chorobą. Od dwóch lat się nie szczepię, nie biorę ŻADNYCH tabletek, latam bez czapki i rękawiczek w zimę i najgorsze co miałem to 2-dniowy katar ;) No a kiedyś to strasznie chorowity byłem... W dzieciństwie mama szpikowała mnie pierdołkami w stylu witaminka C, wapienko, etc.
joaska82 odpowiedział(a) 6 października 2014
hmmm... a moim zdaniem zależy od organizmu. ja zaszczepiłam się w ubiełym roku i cała zimę biegałam jak szalona bez żadnego smarkania, gorączek. szczepionkę i grypoodpornych polecił mi mój lekarz więc ja jestem zdania, że lepiej wydac na szczepionkę niż na antyniotyki i tracic czas na leżeniu w łózku. ale to tylko moje zdanie.
Matek zapytał(a) 16 stycznia 2013
Powiem szczerze, że sam mam mieszane uczucia w tym temacie. Przyznaję, nie szczepię się, ale może byłoby inaczej gdyby przeprowadzono u nas rzetelną kampanię informacyjną w tym temacie, która w prosty sposób wyjaśniła by wiele niedomówień i mitów panujących w tym temacie? A zeszłoroczne, jak się później okazało rozdmuchane informacje na temat świńskiej grypy i masowe wykupienia szczepionek przez europejskie państwa (które później nie były używane, swoją droga ciekawe co się z nimi później stało?) również tej sprawy nie poprawiają.
Ewelindos zapytał(a) 1 stycznia 2013
Nie szczepie się! Gdy zaszczepiłam się... zachorowałam na taką grypę, że nie mogłam wstawać przez 1,5 tygodnia z łóżka. Czułam się fatalnie, powiedziałam nigdy więcej. No i nie choruję :)!
Victor odpowiedział(a) 4 stycznia 2013
Niestety, też miałem podobny przypadek.
Kryseik odpowiedział(a) 19 lutego 2013
AGUNIA: Byłem chory po szczepionce nie raz, zawsze było to najpoważniejsze co miałem w ciągu roku. Brało mnie na 2 tyg. słaby byłem straszliwie, temperatura, bóle brzucha, kaszle, bóle kości... brrr... Bo odłożeniu szczepień - jak młody bóg :P
nienka odpowiedział(a) 3 stycznia 2013
Być może byłaś już czymś nadkażona wcześniej. W trakcie szczepienia trzeba być najlepiej całkiem zdrowym, kiedyś zaszczepiłam się będąc lekko przeziębiona i potem przez cały sezon zimowy chorowałam więcej niż normalnie. Nie powtórzyło mi się to nigdy później, gdy zwracałam uwagę na stan zdrowia przed szczepieniem :)
agunia odpowiedział(a) 2 stycznia 2013
Często jest tak, że po szczepieniu organizm zaczyna szwankować i chorujemy, ale nie jest to grypa, jak mylnie nazywacie. Jest to przeziębienie, może być uciążliwe i wirusowe, ale ma się nijak do grypy. Grypa jest szczególnie groźna jeżeli chodzi o powikłania, no i nie da się wysiedzieć ani nawet wyleżeć w domu.
marced odpowiedział(a) 1 stycznia 2013
Też tak miałem gdy raz jedyny się zaszczepiłem, widocznie mamy podobne organizmy :)