Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Fakty i mity: Znamiona

Fakty i mity: Znamiona
Zdjęcie: shutterstock
Czy to prawda, że znamion barwnikowych lepiej nie ruszać?

Na skórze każdego człowieka można znaleźć od kilkunastu do kilkudziesięciu znamion, brodawek i najróżniejszych „narośli”. Zdarza się, że zmiany te stanowią wyraźny problem estetyczny, lecz nie zawsze wiemy, czy można je leczyć lub usuwać. Do dziś funkcjonuje opinia, że „lepiej nie ruszać, bo to może być rak”.

– Bardzo mylące, a czasem niestety tragicznie kończące się przekonanie, że „rak boi się noża”, wzięło się stąd, że w dawnych czasach nie była możliwa diagnostyka wielu chorób nowotworowych na takim poziomie jak dziś – tłumaczy dr Maria Noszczyk z kliniki Melitus w Warszawie. Raka rozpoznawano i zaczynano więc leczyć bardzo późno. Interwencja chirurga następowała na ogół w ostatnim etapie zmagań chorego ze śmiertelną chorobą i w większości przypadków musiała skończyć się niepowodzeniem. Stąd chirurgiczne metody leczenia na długo kojarzono z najtragiczniejszym okresem choroby i siłą rzeczy bano się ich.

Dziś lekarz bez trudu może ocenić charakter niepokojącej nas zmiany. Czasem wystarczy zwykłe obejrzenie. – Badanie w gabinecie dermatologicznym jest na ogół poszerzone o badanie z użyciem dermatoskopu, czyli szkła powiększającego z lampką i skalą. W niektórych przypadkach, np. gdy podejrzewa się nowotworowy charakter zmiany, konieczne jest wykonanie badania histologicznego. Zmianę usuwa się wtedy chirurgicznie i ogląda pod mikroskopem – mówi dermatolog.

Wyspecjalizowane gabinety dysponują dermatoskopem z kamerą i aparatem fotograficznym. – Badanie takim urządzeniem nazywa się wideodermatoskopią i pozwala ono na sfotografowanie znamion, komputerową ocenę ryzyka wytworzenia zmian nowotworowych oraz zarejestrowanie stanu w pamięci do przyszłej kontroli – mówi dr Noszczyk.

Szkodliwe jest niepodjęcie leczenia

W przypadku stwierdzenia zmian przednowotworowych stosuje się na ogół usunięcie profilaktyczne. – Usunięcie w całości „podejrzanej” zmiany zapobiega rozwojowi i rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych – zapewnia specjalistka.

W przypadku podejrzenia zmian nowotworowych lekarz poleci, aby szybko podjąć leczenie. Leczenie nowotworów skóry rozpoczyna się od usunięcia chirurgicznego zmian. – Obawa, że „poruszenie” podejrzanej zmiany przez lekarza spowoduje rozwój nowotworu, jest całkiem bezpodstawna. Do zezłośliwienia procesu lub rozrostu nowotworu dochodzi wtedy, gdy leczenia – czyli, po pierwsze, usunięcia zmiany – z jakiegoś powodu nie podejmujemy – przekonuje dr Noszczyk.

Tylko specjalista

W żadnym wypadku zmian skórnych nie wolno usuwać, drażnić, wypalać itp. w gabinecie kosmetycznym. – Kosmetyczka bez odpowiedniego wykształcenia i bez wykonania badań histopatologicznych może przeoczyć zmianę nowotworową lub przednowotworową i spowodować tragiczne konsekwencje dla zdrowia – ostrzega specjalistka.

Większość narośli, znamion, brodawek i innych zmian o charakterze łagodnym w ciągu życia rośnie, choć czasem w sposób prawie niezauważalny. Wiele z tych zmian może więc stanowić defekt estetyczny. Lekarz, po diagnostyce może je usunąć. W większości przypadków ślad po usuniętej zmianie jest niezauważalny lub jest nieporównanie mniej widoczny niż sama zmiana. To bardzo ważne dla wyglądu estetycznego zwłaszcza w starszym wieku, gdy zmian przybywa.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij