Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

GALERIA: Drugie życie psa

GALERIA: Drugie życie psa
Weronika i HACHI. Fot. Katarzyna Milewska | K. Milewska Fotografia

Kudłate, łaciate, małe, duże… Kiedyś bezdomniaki, dziś oczka w głowie swoich nowych właścicieli. Obejrzyjcie naszą galerię szczęśliwych ludzi ze szczęśliwymi psami. Te, które dostały drugą szansę, kochają bez granic!

Wystarczy jeden rzut oka na naszą galerię, by wiedzieć, że bohaterów zdjęć – i tych ludzkich, i tych psich – łączy jedno: są szczęśliwi. Psy niepotrzebne, wykluczone, porzucone, niczyje – do których nagle uśmiechnął się los. Ci wspaniali ludzie dali im dom, podarowali największe szczęście w czasem bardzo ciężkim psim życiu. Co zyskali? Radość z pomagania to jedno. Wspaniały, najwierniejszy przyjaciel na zawsze – to drugie. Zobaczcie, jak cudowne może być drugie życie psa – i człowieka, który tę szansę mu dał…

WERONIKA I HACHI - Hachi ma 4 lata i urodził się w schronisku w Ostrołęce, stamtąd trafił do domu tymczasowego, a potem już prosto do nas. Z małej pluszowej kulki wyrósł kawał psiaka z wielkim sercem. Mimo słusznych rozmiarów boi się wielu rzeczy, a odkurzacz to jego największy wróg. Kochamy Hachiego!

BEATA I MISSY - Missy skończyła właśnie 2 lata. Trafiła do nas niedługo po urodzeniu - została porzucona gdzieś na działkach pod Warszawą. Miała być tymczasowo. Ale po tygodniu nie byliśmy w stanie oddać jej nikomu. Skradła serce każdemu, kto ją poznał…

JACEK, HECTOR I LEON - Leon jest ze mną dzięki Stowarzyszeniu MOPSY W POTRZEBIE. Był troszkę zaniedbany, ale szybko odzyskał mopsią formę. Świetnie dogaduje się ze swoim beżowym bratem Hectorem. Pomimo tego, że otoczony jest wielką miłością, nadal boi się niektórych rzeczy, które pewnie kojarzą mu się z poprzednim życiem – dlatego w moim domu nie znajdziesz na przykład packi na muchy. W fałdkach Leona kryje się potężne serce, a jego oczy jak bałwankowe węgielki rozjaśniają każdy mój dzień. Mam wrażenie, że jest ze mną od zawsze.

JOANNA I SZYSZKA - Historia Szyszki nie należy do najprzyjemniejszych, jej start był bardzo trudny i niestety bolesny. Adoptowaliśmy ją od rolnika, który uważał, że do psa trzeba mieć ciężką, dosłownie, ciężką rękę. Jako szczenię była bita. Mimo że jest już u nas kilka lat, wciąż boi się mężczyzn, jest nieufna i lekko wycofana. Z drugiej strony wyrosła na wspaniałego i radosnego psa, przynajmniej taką mamy ją na co dzień w domu.

KASIA I FRIDA - Frida jest z nami 9 lat, wzięliśmy ją ze schroniska. Osoba, która się nami zajęła, wysłuchała nas i po prostu wybrała dla nas właśnie ją. To był strzał w 10! Jest typową osiedlową maskotką, każdy ją zna i każdy się z nią wita. Jedyne jej przewinienie to… zjedzony but. Poza tym sama miłość…

KATARZYNA I DANTE - Dantego adoptowaliśmy z Fundacji AST w lipcu 2013 r. Był wtedy małym, żywiołowym i rozrabiającym szczeniaczkiem. Wyrósł na superinteligentnego, wszechstronnego psiaka, kocha ludzi i uwielbia zabawy z innymi psami. Na ulicy budzi respekt, ale to cudowny i przyjazny chłopak. 

OLA I FREDZIK - Fredzik został adoptowany 4 lata temu. Na początku nie można było go zostawić samego nawet na chwilę. Wszystko gryzł, „oznaczał teren”, zjadł wszystkie moje buty, a z kanapy zrobił swoją jaskinię, wgryzając się w nią. Nowe sytuacje bardzo go stresowały, bał się dotyku, bał się nawet wyjścia na spacer. Na szczęście mamy to już za sobą, kosztowało mnie to masę pracy i wysiłku, ale opłaciło się! Dziś Fredzio jest idealnym psiakiem i świetnie sobie radzi! 

ASIA I SHEESHA - Sheesha trafiła do nas ponad 6 lat temu. Jako szczenię nie odstępowała nas na krok i zawsze musiała czuć bliskość któregoś z domowników. Jedyna szkoda, którą wyrządziła w naszym domu, to zagryzienie o dziwo nie buta, ale… encyklopedii geograficznej. Uwielbia biegać, bawić się z innymi psami, jej najlepszym przyjacielem jest kot i my oczywiście! 

KRZYSTOF I ŁAPA - Kiedyś Mazda - od samochodu, który ją potrącił. Od nas dostała nowy dom i nowe imię – Łapa. Początki były trudne, lekko wycofana, bojaźliwa, powoli, bardzo powoli przekonywała się, że jednak ci ludzie nie są tacy źli. Teraz jest maskotką osiedlową maskotką, ale przede wszystkim wspaniałą przyjaciółką.

ALICJA, JAR I MARRY - Dwie totalnie różne historie, jeden finał – te dwa małe szatany trafiły pod nasz dach. Jar (od ang. słoik) był prawdopodobnie niechcianym, 2-kilogramowym prezentem pod choinkę, a sunia Marry została znaleziona jesienią w środku lasu. Dziś mają nas i przede wszystkim siebie, bo co może być lepszego niż pieskie życie we dwójkę?

MARCIN I KIMI - Kimi jest z nami od 3,5 roku. Została zabrana ze schroniskowej klatki oznaczonej tabliczką "agresywny pies". Przez wadę kręgosłupa miała problemy z poruszaniem się. Dziś jest kanapowym pieszczochem, któremu niestraszne są harce, biegi i podskoki!


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij