Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

GALERIA: Masowe szaleństwo na rolkach

GALERIA: Masowe szaleństwo na rolkach
Nocna jazda na rolkach podczas Nightskating w Warszawie, zdjęcie: Adam Skrzypczak

Jazda na rolkach wzmacnia nogi i pośladki, zwiększa objętość płuc i ekspresem poprawia kondycję. Boom na rolki trwa, a pomyśleć, że wszystko zaczęło się od tego, że człowiek zapragnął nie rozstawać się z łyżwami nawet latem…

Marzenie o jeździe na łyżwach latem towarzyszyło nam od tak dawna, że nawet najstarsi panczeniści tego nie pamiętają - a mianowicie od początku osiemnastego wieku. W czasach, gdy podróżowanie na łyżwach po zamarzniętych holenderskich kanałach było szeroko rozpowszechnione, pewien Holender postanowił sprawdzić, czy można przemieszczać się w ten sposób także latem. W tym celu przytwierdził drewniane koła do kawałków drewna, te zaś połączył z butami. Tak powstał prototyp dzisiejszych rolek. Wynalazek otrzymał nazwę "Skeeler" i oznaczał mniej więcej tyle co „nowe wrotki do jazdy po suchym”.

W wielu krajach pomysł rozwijał się równolegle. We Francji pierwszy patent łyżworolkowy przypadł Monsieur Petibledin. Rolki zostały zrobione z jednego kawałka drewna przyczepionego do spodu butów w prostej, pojedynczej linii. Dwa lub cztery kółka wykonane były z miedzi, drewna lub z kości słoniowej.

Pierwsze rolki miały niewiele wspólnego z rekreacją - służyły przede wszystkim celom praktycznym. W okolicach Berlina na przykład - w piwnej tawernie znanej jako Corse Halle - barmani obsługiwali spragnionych bywalców, przemieszczając się właśnie na rolkach. Biorąc pod uwagę wielkość hal piwnych w Niemczech, było to rozwiązanie idealne. Wkrótce dzięki wynalazkowi łożyska kulkowego (Henry Timken, 1889 r.) jazda na rolkach stała się łatwiejsza, a sam sprzęt dużo lżejszy. Wraz z nadejściem ery plastiku zaczęły powstawać nowe, coraz bardziej zaawansowane technologicznie modele.

Kolejny wielki "boom" na jeżdżenie na rolkach i wrotkach nastał w latach 70. wraz z połączeniem muzyki disco i wrotek. W Hollywood powstało ponad 4000 wrotkowych dyskotek, a trendem zainteresował się przemysł filmowy. Buty na kółkach ekspresem zawojowały zwłaszcza popularne musicale – jak choćby Xanadu z 1980 r. w reż. Roberta Greenwalda ze spektakularnym widowiskiem tanecznym na wrotkach.

W Polsce pierwsza fala zajawki na jazdę na rolkach przypadła na początek lat 90., kiedy to przez szerzej otwarte granice popłynęły szeroką falą rolki z USA, Chin i Europy Zachodniej. Dziś to nie tylko wygodny środek transportu, ale też ogólnorozwojowy sport, który pozwala pokonywać kilometry miejskiej dżungli i przy okazji dbać o kondycję. Jazda na rolkach świetnie wzmacnia mięśnie nóg i pośladków, zwiększa objętość płuc i przede wszystkim błyskawicznie poprawia kondycję.

W związku z coraz większą popularnością tego sportu powstają kolejne ścieżki i spoty dla rolkarzy. Za organizację czasu i propagowanie dyscypliny biorą się coraz poważniejsze organizacje, takie jak Polski Związek Sportów Wrotkarskich.

W Trójmieście można pojeździć w Parku Północnym (Sopot), w którym znajdują się prawie trzy kilometry ścieżek - osobnych dla rowerów, rolkarzy i pieszych. W Gdańsku ciekawą alternatywą jest skatepark Modelarnia znajdujący się na terenach postoczniowych. Jest to trzeci co do wielkości w Polsce kryty obiekt przeznaczony do uprawiania sportów ekstremalnych.

W Gdańsku Letnicy wokół stadionu PGE Arena do dyspozycji rolkarzy jest pierwszy profesjonalny tor do jazdy na rolkach. Nawierzchnia bitumiczna zapewnia rolkarzom komfort, którego dotychczas mogli tylko pozazdrościć rowerzystom.

Krakowski Klub Sportów Wrotkarskich organizuje cotygodniowe treningi rolkarskie dla początkujących i zaawansowanych użytkowników w pobliżu stadionu Wisły. Klub promuje jazdę na rolkach jako sport rodzinny i element zdrowego stylu życia oraz sposób budowania formy sportowej.

Jednak największym przedsięwzięciem nie tylko w Polsce, ale i w Europie, promującym jazdę na rolkach jest Nightskating. Inicjatywa ma na celu popularyzację sportów wrotkarskich, promowanie rolek jako jednego ze środków transportu w mieście, edukację dotyczącą bezpiecznej jazdy na rolkach. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na obecność rolkarzy na drogach, a przez to potrzebę uchwalenia odpowiednich przepisów określających ich status oraz na inne potrzeby rolkarzy, jak np. równa nawierzchnia.

Przejazdy są organizowane w wielu miastach w całym kraju i są bezpłatne. Pozwalają spojrzeć na miasto z innej perspektywy i świetnie się bawić w gronie ludzi zarażonych tą samą zajawką.

W Warszawie na ostatni zlot przybyło ponad trzy tysiące rajderów - to pokazuje, jak potrzebne są mieszczuchom takie inicjatywy. Daty kolejnych zlotów śledźcie na stronie Nightskating. Kolejny już dziś! (11.07.2013). Zatem rolki na nogi i jaaazda!

Tagi: na rolkach

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij