Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Gdzie jest zima?

Gdzie jest zima?
Gdzie jest zima? Ruhpolding, Niemcy. Źródło: AFP/EAST NEWS

Wszyscy zadajemy sobie to pytanie. Najkrótsza odpowiedź brzmi: za oceanem. Od nas jak dotąd trzymała się z daleka. Dokładnie rzecz biorąc, odganiały ją atlantyckie niże. Ale Arktyka czai się za kołem polarnym...

Atlantyk od tysięcy lat rządzi europejskim klimatem, łagodząc go w chłodnej połowie roku. Ale ocean ma też swoje fanaberie. Zeszłej zimy został zepchnięty przez wyże arktyczne do defensywy i w rezultacie mieliśmy bardzo długą zimę. W tym roku jest inaczej. Olbrzymia wanna wody pomiędzy Europą i Ameryką od początku grudnia posyłała w naszym kierunku wielkie niże, które przybywały w asyście wichur i ulew. Większość tych nawałnic nie dotarła do Polski – zwykle traciły impet podczas wędrówki na wschód (choć w górach halny dał popalić). Natomiast na zachodzie kontynentu – m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech i Danii – dmuchało na potęgę.

zima

Gigantyczne fale w Aberystwyth w Walii. Źródło: www.columbian.com

Zadziwiający jest kontrast pomiędzy Europą a Ameryką Północną. Podczas gdy u nas od początku zimy do połowy stycznia temperatury maksymalne praktycznie nie spadły poniżej zera, w środkowej Kanadzie i USA panoszyły się siarczyste mrozy oraz najpotężniejsze od ćwierć wieku śnieżyce. Jeszcze bardziej zadziwiające jest to, że zarówno nasza, jak i amerykańska pogoda utrzymywały się tak długo. Meteorolodzy nazywają takie zjawisko blokadą. Twierdzą też, że takich blokad przybywa na półkuli północnej.

zima

Częściowo zamarźnięty wodospad Niagara. Źródło: Polaris/East News

Zjawisko – z grubsza rzecz biorąc – polega na tym, że jakiś typ pogody zaklinowuje się i tygodniami tkwi nad jakimś rejonem. Wydaje się, że pozostanie na zawsze. Typową cechą zjawiska są też ostro zarysowane granice przestrzenne obszarów objętych blokadą. Podczas gdy jeden rejon doświadcza, na przykład, długotrwałych deszczy i wichur, w sąsiednim, oddalonym o najwyżej kilkaset kilometrów, nie ma nawet śladu ekstremalnej pogody. W pierwszej połowie tej zimy nad Ameryką Północną zaklinowała się pogoda arktyczna, natomiast nad Europą – pogoda marcowo-listopadowa.

zima

Temperaturza powietrza z dnia 5-7 stycznia 2014 porównana ze średnimi temperaturami z lat 1981-2010, mapa pokazuje gdzie w tym okresie było cieplej (czerwony), a gdzie zimniej (niebieski) od normy. Źródło: NOAA ESRL Physical Sciences Division

Co będzie dalej?

Przed nami ferie. Dobrze byłoby wiedzieć. Nie oczekujmy zbyt precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Modele komputerowe wybiegają w przyszłość najwyżej na kilka dni, maksimum na dziesięć. Na dodatek szybko zmieniają zdanie. Jeszcze niedawno (czyli tydzień temu) dość zgodnie prognozowały nadejście zimy do środkowej Europy, w tym do Polski, w połowie stycznia, czyli akurat na ferie. Ostatnie prognozy nie są już jednak takie jednoznaczne. Być może po parudniowym ochłodzeniu, które wcale nie musi objąć całej Polski, znów zrobi się cieplej. W tym roku bowiem północny Atlantyk nie zamierza łatwo oddać pola Arktyce – ku radości tych, którzy zimy nie znoszą, a rozpaczy górali i amatorów białego szaleństwa.

zima

12 stycznia - zasięg pokrywy śnieżnej na półkuli północnej. Źródło: www.climate.rutgers.ed

Ale i niech ci drudzy nie tracą nadziei. Nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Zerkajcie więc każdego dnia na mapy pogodowe i wypatrujcie, czy gdzieś na północ od Półwyspu Skandynawskiego nie powiększa się wyż arktyczny. Jeśli będzie rósł z dnia na dzień i równocześnie przesuwał na południe – jest duże prawdopodobieństwo, że w ciągu paru dni dotrze do Polski. Wtedy może tu pozostać na dłużej. Oby tylko nie zaklinował się na dwa miesiące...


Tagi: przyroda, zima

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
malia zapytał(a) 16 stycznia 2014
Pytanie dotyczy artykułu Gdzie jest zima?
No i przybyła ;) Oby nie zaklinowała się do czerwca ;) Przyznam się że trochę już za nią tęskniłam. Miło poślizgać się w drodze do i z pracy. Nabiera się trochę dystansu do obowiązków, sytuacji stresogennych i można chociaż na chwilę obudzić swoje "wewnętrzne roześmiane i skłonne do zabaw dziecko" ;) Też tak macie?
malia odpowiedział(a) 17 stycznia 2014
J-_-M , trzymam kciuki za twoje szaleństwa ;) I bez wyrzutów sumienia! Nigdy nie lubiłam zimy, nie znoszę mrozu, chlapy i kilkuminutowego przygotowania do wyjścia na zewnątrz...postanowiłam jednak w tym roku odwrócić sytuację. Życie jest zbyt krótkie żeby z wyczekiwaniem czekać aż jakiś jego fragment przeminie. Stwierdziłam że o wiele przyjemniej będzie kiedy wykorzystam tę porę roku na swoją korzyść. Przypomniały mi się czasy kiedy z wyczekiwaniem czekało się na śnieg...co się zmieniło przez te lata? Tłamsimy w sobie to co najlepsze na rzecz oczekiwań społeczeństwa. W pewnym wieku różnych rzeczy nie wypada robić. Czułam się z początku trochę nieswojo prześlizgując się między ludzi patrzących ciężkim wzrokiem spod czapek ale to już nie mój problem ;) Obudziłam w sobie szalonego dzieciaka i już nic go nie powstrzyma ;)
J-_-M odpowiedział(a) 16 stycznia 2014
Właściwie dzisiaj się tutaj zarejestrowałam po to żeby wrócić do starych nawyków. Tak spoważniałam przez ostatnie trzy lata, że jedyne szaleństwa jakie przeżyłam to zjedzenie litra lodów na raz;P Obym umiała nabrać dystansu do obowiązków poprzez szaleństwo. Gorzej jeśli będę miała wyrzuty sumienia, że poświęcam czas na coś zupełnie zbędnego. Pozdrawiam.
aleksandra.matuszak.94 odpowiedział(a) 22 stycznia 2014
U mnie śniegu jak na lekarstwo, za to lód, lód, lód i przenikliwie zimno. Ile bym dała, że poczuć się jak dziecko i iść poszaleć na górkę ;) Mam nadzieję, że jeszcze będzie mi dane :)))