Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Grzyby uzdrowią świat

Grzyby uzdrowią świat
Zdjęcie: shutterstock

I nas przy okazji też. Potrafią oczyścić glebę z toksyn i związków  promieniotwórczych i są źródłem wielu substancji leczniczych. Kochajmy grzyby!

Nie są ani zwierzętami, ani roślinami. Są… po prostu grzybami. Ile ich jest na świecie? A kto to wie? Opisano ich do tej pory ponad 100 tys., ale to tylko czubek góry lodowej. Liczba gatunków może iść w miliony. Każdego roku odkrywa się około tysiąca nowych. Ich badaniem zajmują się mykolodzy, wśród których do najbardziej znanych należy Paul Stamets. Objeżdża on świat w poszukiwaniu tych reprezentantów grzybowego królestwa, którzy mogliby się przydać ludziom. Ale nie w taki sposób, jak myślimy, czyli jako dodatek kulinarny.

- Są gatunki grzybów zawierające związki o działaniu przeciwnowotworowym,  są takie, które potrafią rozprawić się z plamą ropy unoszącej się na powierzchni morza. Są też takie, które mogą rozłożyć na czynniki pierwsze niebezpieczne pestycydy – mówi Stamets, który, gdy mówi, ma w sobie coś z misjonarza albo apostoła. Poza tym, że jest wziętym naukowcem (choć nie na etacie w uczelni lub instytucie), organizuje także wycieczki dla uczniów i ludzi dorosłych zainteresowanych poznaniem świata grzybów. Zabiera ich wtedy na cały dzień do lasu i wiedzie po dzikich ostępach, z dala od często uczęszczanych szlaków. Ostatnio nawet jedna z firm w jego mieście (mieszka w Seattle) zwróciła się do niego z prośbą o zorganizowanie serii wycieczek  sobotnich dla jej pracowników. By się zrelaksowali na łonie dzikiej natury.

Grzybobrania, w których przewodnikiem jest mykolog, trochę się różnią od tych, które my znamy. Obok większości grzybów, którymi zachwyca się Stamets, przeszlibyśmy obojętnie. Do jedzenia się nie nadają, a i wyglądu szczególnie interesującego nie mają. Ale za to zdolne są do niezwykłych rzeczy! Mykolog współpracuje na przykład z naukowcami z Pentagonu, z którymi prowadzi wspólne eksperymenty dotyczące wykorzystania grzybów do dekontaminacji materiałów radioaktywnych w strefie wokół japońskiej elektrowni Fukushima, zniszczonej przez tsunami.

Wygląd może mylić, ale grzyby są bliższe zwierzętom, a więc i ludziom, niż roślinom. Wdychają tlen i wydychają dwutlenek węgla. Nie posiadły zdolności do fotosyntezy i są cudzożywne – wiele z nich to pasożyty, niektóre polują na bezkręgowce i owady. – Grzyby wyczuwają nas i reagują na nas. Czekają, licząc na to, że będą się mogły pożywić jakimiś resztkami. Wiedzą, że nadchodzimy – mówi Stamets. Są twórcami gleby – to one, wraz z bakteriami, rozkładają martwe związki organiczne na proste związki, które mogą pobierać rośliny. Ich nitkowate ciało zwane grzybnią utrzymuje wodę w glebie. Dzięki mikoryzie grzyby wymieniają się z roślinami substancjami odżywczymi – w zamian za azot i fosfor dostają cukier. - Związki między grzybami i roślinami są dziś tak ścisłe, że bez tych pierwszych wiele ekosystemów po prostu przestałoby istnieć – podkreśla Stamets. Przyjrzyjcie im się dobrze podczas kolejnej wyprawy do lasu. I nie myślcie o nich źle.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij