Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Jak jeść, żeby nie marznąć zimą?

Jak jeść, żeby nie marznąć zimą?
Zdjęcie: shutterstock
Wcale nie tłusto i kalorycznie. Ważna jest temperatura posiłków, a przy tym sposób gotowania i dobór składników wykorzystanych do ich przyrządzenia. Jak się więc odżywiać, żeby skutecznie zatrzymać ciepło? Z pomocą dietetyka przygotowaliśmy kilka przydatnych wskazówek.

Z organizmem jest jak z piecem – wystarczy dobry opał i temperatura wnętrza rośnie. Jakiego potrzebuje ciało? Podstawą jest zbilansowana dieta oparta na ciepłych posiłkach i napojach, a dodatkowo uwzględniająca składniki o właściwościach rozgrzewających. Wartość energetyczną jedzenia można też podkręcić przez odpowiednie gotowanie.

Zbilansowana dieta

Wielu z nas wydaje się, że zimą dodamy organizmowi energii, jeśli zwiększymy wartość kaloryczną posiłków. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie – nasze zapotrzebowanie się nie zmienia, a zdarza się wręcz, że maleje, co wynika z zazwyczaj mniejszej aktywności fizycznej w okresie zimowym – wyjaśnia Justyna Jasik, dietetyczka z Centrum Dietetycznego „Naturhouse Wilanów” w Warszawie. Przy czym błędem jest też stosowanie w tym okresie restrykcyjnych diet odchudzających. Bez względu na porę roku poleca się regularne posiłki, które pozwalają na bieżąco wykorzystywać energię z pożywienia.

Temperatura posiłków

Zimą najlepiej wybierać ciepłe posiłki. Dzięki nim organizm nie zużywa energii na podgrzanie pokarmów w żołądku, a ciepłe dania powodują zwiększoną termogenezę poposiłkową, co w konsekwencji przyspiesza metabolizm – tłumaczy J. Jasik. Zgodnie z zaleceniami Instytutu Żywności i Żywienia optymalne temperatury dla zupy to minimum 75 st. C, a dla gorącego drugiego dania 63 st. C.

Jeśli nie mamy jednak czasu i warunków na zjedzenie podgrzanego posiłku, to warto wspomóc się chociaż gorącym napojem. Szczególnie zaleca się herbaty z rozgrzewającymi dodatkami (goździki, imbir, miód, cynamon, sok z malin). Można je popijać do śniadania, w przerwie w pracy i przed snem.

Sposób gotowania

Dłużej i w wyższej temperaturze. Taki sposób gotowania zwiększa właściwości rozgrzewające posiłków. Zachować je pomoże pieczenie, grillowanie, smażenie, prażenie czy poddawanie obróbce w szybkowarze. Odwrotny efekt uzyskamy natomiast, gotując produkty w dużej ilości wody (jeśli już, to lepiej w małej ilości i na wolnym ogniu) czy blanszując. Ochładzająco na organizm może też działać przygotowywanie posiłków tylko z surowych składników. W uzyskaniu rozgrzewającej energii nie pomoże im nawet gotowanie, choć zgodnie z teorią tzw. diety Pięciu Przemian produkty o właściwościach chłodzących mogą osiągnąć dzięki temu neutralny charakter i będą znacznie strawniejsze niż surowe – podpowiada dietetyczka.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przyprawiaj na zdrowie

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Napar imbirowy

Ten, kto umie i lubi gotować

najpopularniejsze artykuły