Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Jak panować nad emocjami

Jak panować nad emocjami
Ilustracja: shutterstock

Motyle w brzuchu, zupełne odrętwienie albo rozpierająca energia – to odczuwane przez nas fizycznie emocje. Każdą czujemy inaczej, ale wszyscy prawie tak samo.

Kartezjusz, francuski filozof, fizyk i matematyk, w XVII w. zrobił ludzkości filozoficznego psikusa i promując swój radykalny dualizm, całkowicie rozdzielił fizyczne ciało od myślącej duszy. Zaznaczył, że budują je dwie odmienne substancje, które nie mogą na siebie wzajemnie oddziaływać. Ale odetchnijmy – od czasów Kartezjusza wiele się zmieniło. Pojawiło się pojęcie emocji, a tam, gdzie są emocje, ciało i umysł grają w jednej drużynie. Widzialne ciało wydaje się zrozumiałe, ale przeżywane emocje – nie zawsze. Zatem najpierw o tym…

Czym jest emocja?

To pytanie postawił sobie w XIX wieku William James, amerykański psycholog i fizjolog. Pojęcie emocji, z łac. e movere, oznacza „w ruchu” i początkowo było używane w innym kontekście. James, bazując na naukowym dorobku przyrodnika i ewolucjonisty Karola Darwina, podtrzymał ideę ruchu. Emocjom nadał charakter działaniowy, stwierdzając, że ich pojawienie się jest wynikiem reakcji psychicznej.

Zgodnie z podejściem Darwina emocje mamy wbudowane w dość stare obwody nerwowe naszych mózgów, co rozwinęło pogląd o ich biologicznym podłożu. Zaczęły kształtować się miliony lat temu, po to, by w momencie zaistnienia bodźca organizm mógł poradzić sobie z zastaną sytuacją, a przede wszystkim przetrwać. Nie ma znaczenia, czy to praprzodek człowieka, który niegdyś doznawał uczucia wstrętu na widok zepsutej padliny, czy my sami w restauracji doznajemy go na widok nieświeżych krewetek – obrzydzenie będzie podobne. Jest ono jedną z pakietu sześciu podstawowych emocji. Dysponujemy jeszcze: złością, strachem, szczęściem, smutkiem i zaskoczeniem. Wszystkie one włączają się automatycznie, czyli odruchowo, co ukuło pogląd o nieracjonalności emocji. Owszem – emocje są nieracjonalne, ale tylko te pierwotne, bo pojawiają się bez zastanowienia. Natomiast wiele emocji wyższych, tzw. złożonych, jak lęk, duma czy nawet miłość, powstaje przy zaangażowaniu rejonu przedczołowego kory nowej mózgu. I ta, ewolucyjnie najmłodsza, jest bardzo racjonalna. To ona pomaga nam planować i przewidywać konsekwencje, a dla spontanicznych porywów emocjonalnych stanowi wręcz hamulec.

Wraz z ewolucyjnym rozwojem mózgu nieprzerwanie toczy się rozwój kulturowy człowieka. Ludność zamieszkująca różne obszary geograficzne tworzy elementy znamienne dla danych społeczeństw. Niegdyś przypuszczano, że to właśnie w kulturze leży podłoże emocji. Pogląd ten w latach 60. XX wieku przeżył swoje pięć minut sławy. Jednym z jego zwolenników był amerykański psycholog Paul Ekman. Jednak wkrótce, dzięki swoim pionierskim badaniom, Ekman zmienił front – z kulturowego na biologiczny. Pokazał on, że wyrazy mimiki twarzy są tak samo interpretowane przez ludność różnych narodów. Oznacza to, że ludzkość posiada jeden wspólny język emocji, który rozwinął się jako pierwszy. Dopiero potem zaczęły się kształtować cechy międzykulturowe, jak języki mówione.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Toksyczne związki

Agnieszka Zieniuk

Menu dla nerwowych

Małgorzata Różańska

Festiwal narzekania

Marta Witkowska

Top w kategorii