Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Jak przyznać się do błędu?

Jak przyznać się do błędu?
Ilustracja: shutterstock

Nikt nie lubi popełniać błędów. Ale jeszcze gorsza niż sam błąd bywa konieczność przyznania się do niego. Zwłaszcza jeśli przyznać się trzeba... publicznie. Jeśli ten problem dotyczy również ciebie, poznaj wskazówki, jak głośno powiedzieć o swojej pomyłce i jeszcze na tym zyskać!

Tak już jest, że wolimy wytykać cudze błędy, niż przyznawać się do własnych. A umiejętność przyznania się do błędu jest naprawdę cenna. Co nie znaczy łatwa... Oto 4 wskazówki, które pomogą wyjść z sytuacji z twarzą.

1. Pokaż zaangażowanie

„Każdy może popełnić błąd, ale nie każdy potrafi go odkryć” – mówi stare powiedzenie. – Warto to wykorzystać – sugeruje psycholog Edyta Jakubasz. – I pokazać osobie, przed którą przyznajemy się do błędu, że w jego zdiagnozowanie włożyliśmy dużo pracy i energii – przekonuje. Oto przykład: pracownik dostaje od swojego szefa propozycję zaangażowania się w nowy projekt. Nie korzysta jednak z niej, tłumacząc się tym, że wymagałoby to zbyt dużego zaangażowania, a on ma wystarczająco dużo innych obowiązków, które chce jak najlepiej wypełnić. Brzmi przekonująco i odpowiedzialnie? Raczej tak! – To historia jednego z moich pacjentów, który najpierw był bardzo asertywny wobec szefa, a potem wrócił do domu i zaczął żałować podjętej decyzji. Bo ominęły go nowe doświadczenia, nowe kontakty, nowe pieniądze. W końcu jego żona zapytała go, czemu nie pójdzie do swojego szefa i po prostu nie zmieni decyzji. Na co on odparł: „Ale musiałbym w ten sposób się przyznać, że popełniłem błąd!” – wspomina Jakubasz.

Jak się zachować w takiej sytuacji? – Zasugerowałam mojemu pacjentowi, żeby powiedział szefowi, że na sercu leży mu zarówno dobro firmy, jak i jego własne dobro. Że potrzebował czasu, aby rozważyć całą sytuację, i że pierwszą decyzję podjął zbyt pochopnie. Doradziłam mu, żeby postawił akcent na to, że o pracy myśli także poza nią i właśnie czas poświęcony na taką refleksję pozwolił mu dojść do właściwych wniosków – mówi psycholog. Efekt? Zanim powiemy o efekcie, czas na krok numer dwa!

2. Nie przeceniaj wagi swoich błędów

Dlaczego tak bardzo nie lubimy przyznawać się do błędu?– Bo wydaje nam się, najczęściej niesłusznie, że inni będą przeżywać go równie mocno jak my – mówi Edyta Jakubasz. – W praktyce wygląda to tak, że szef, przed którym przyznamy się do błędu, coś na pewno na nasz temat pomyśli. Ale szybko zajmie się czymś innym, pomyśli o kimś innym i pod koniec dnia kilka zdań, które mu powiedzieliśmy, nie będą miały dla niego większego znaczenia. Żeby dodać sobie odwagi i dystansu w takiej sytuacji, możemy powiedzieć sami do siebie: „Ej, przecież nie jesteś pępkiem świata!” – sugeruje psycholog. A jeśli my nie będziemy w naszych słowach przeceniać wagi naszego błędu, to jest duża szansa, że nie zarazimy tym też innych!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij