Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Jak się najeść (świątecznie) bez bólu?

Jak się najeść (świątecznie) bez bólu?
Zdjęcie: shutterstock
Już tradycyjna kolacja wigilijna jest bombą kaloryczną, która naraża nasz żołądek, trzustkę i wątrobę na męki długiego trawienia. A potem jest jeszcze gorzej, bo przed nami kolejne dwa pełne dni świątecznego obżarstwa... Jak to przetrwać?

2000-2500 kalorii – tyle w ciągu dnia potrzebuje przeciętny, niepracujący zbyt intensywnie fizycznie człowiek, by jego organizm funkcjonował prawidłowo. Tymczasem w święta, siedząc przy suto zastawionym stole, pochłaniamy średnio ok. 7000 kcal dziennie. To mniej więcej trzy razy za dużo. Cena biesiadowania jest wysoka: zmęczenie, ociężałość, bóle brzucha, biegunka lub przeciwnie – zaparcia, wzdęcia, czasami uczucie palenia w przełyku. Potraw na świątecznym stole jest dużo, a my jemy je w krótkim czasie. Poza tym większość przysmaków zawiera produkty, które prowokują powstawanie gazów (kapusta, groch, fasola), są ciężkostrawne (smażone ryby, grzyby, mięsa, wędliny) i mają w sobie bardzo wiele tłuszczu, który najdłużej zalega w żołądku (pierogi, ryby w oleju, ryba po grecku). Wszystkie te rarytasy obciążają układ pokarmowy, bo ich rozkład do składników przyswajalnych przez organizm wymaga dużej ilości enzymów trawiennych wydzielanych przez trzustkę i wątrobę. Czy da się uniknąć kłopotów gastrycznych, a jednocześnie zachować radość biesiadowania?

Rady najprostsze

Po pierwsze: spróbujmy wszystkiego, co jest na stole, ale w małych ilościach. Możemy przecież zjeść jednego pieroga, nie musimy od razu sześciu. Jeśli sami przygotowujemy świąteczne menu, pomyślmy, jak zastąpić potrawy smażone tymi gotowanymi na parze lub pieczonymi w piekarniku. Tak więc: w trosce o wątrobę na stole powinna się znaleźć ryba w galarecie zamiast smażonej w panierce, pieczona lub gotowana na parze zamiast tej po grecku (kaloryczna i ciężkostrawna jest nie tylko smażona ryba, ale też duszone w tłuszczu warzywa). Pierogi odgrzejmy na wodzie lub włóżmy do piekarnika, zamiast odsmażać je na patelni z dodatkiem tłuszczu. Ale czy wszystkie nasze intuicyjne przekonania dotyczące odciążenia układu trawiennego od balastu świątecznych przysmaków są słuszne?

W Wigilię najlepiej cały dzień pościć, wtedy obfita kolacja nam nie zaszkodzi - MIT

Gdyby tak było, wszyscy jedlibyśmy raz dziennie a sowicie i bylibyśmy szczupli. Niestety, całodobowej porcji kalorii dostarczonej na raz organizm nie będzie w stanie spożytkować i nadmiar odłoży w postaci tłuszczu. Dlatego świąteczny dzień trzeba rozpocząć od normalnego śniadania, potem zjeść lekki obiad (np. ugotowaną na parze rybę i surówkę). Bezsensowna jest też głodówka po świętach. Do spalenia 3 nadprogramowych kilogramów potrzeba 4–5 tygodni racjonalnej diety połączonej ze zwiększoną aktywnością.

Ważne jest, w jakiej kolejności jemy potrawy - PRAWDA

Źle zaczynać posiłek od pieczywa, tym bardziej tego pełnoziarnistego. Jest ciężkostrawne – więc obciąży żołądek, zawiera dużo błonnika – więc sprowokuje wzdęcia, jest wysokokaloryczne – więc niepotrzebnie zwiększy ilość przyswajanej tego dnia energii. Najlepiej zacząć od barszczu (jest stosunkowo niskokaloryczny, a wypełni żołądek, dając na wstępie uczucie sytości) lub zupy grzybowej zabielanej jogurtem, potem zjeść ryby, a na końcu deser. I na tym skończmy. Gdy po słodyczach, np. tuż przed pasterką, wrócimy do śledzi w oleju czy smażonego karpia, ryzykujemy kłopotami gastrycznymi. To, co najbardziej ciężkostrawne – mięsa, wędliny – jedzmy na świąteczne śniadania, nie kolacje. Potrawy te zalegają w żołądku nawet do 8 godzin, więc organizm przez cały dzień będzie miał czas je strawić, a my – ruszając się – jesteśmy w stanie mu w tym pomóc.

Popijanie posiłku przyspieszy trawienie - MIT

Jeśli posiłek popijamy wodą niegazowaną, zmniejszamy wydzielanie kwasów żołądkowych i przez to spowalniamy trawienie. Jeśli popijamy gazowaną – dodatkowo prowokujemy wzdęcia. Tak więc napoje należałoby podawać po posiłku, najlepiej czarną herbatę lub herbatę ziołową. Skutki świątecznego przejedzenia może natomiast złagodzić wypijana do posiłku lampka czerwonego wina lub kieliszek ziołowej nalewki. Ważne tylko, by na jednym kieliszku skończyć, gdyż nadmiar alkoholu to kolejne puste kalorie, ale też dodatkowe obciążenie dla i tak już ciężko pracującej wątroby.

Trawienie można wspomóc - PRAWDA

Enzymy trawienne wydzielane przez żołądek, trzustkę i wątrobę biorą udział w rozbijaniu składników pochodzących z pożywienia do łatwo przyswajalnych przez organizm związków. Przy ich pomocy rozkładowi ulegają białka, tłuszcze i węglowodany. Gdy produkcja enzymów trawiennych jest niewystarczająca, pokarm, zamiast być trawiony, fermentuje. Na szczęście trawienie można wspomóc, dostarczając sobie enzymy w postaci suplementów. W aptece znajdziemy preparaty zawierające mieszaninę tzw. enzymów proteolitycznych (potrzebnych do trawienia białka), lipazy (wymaganej do trawienia tłuszczu) i amylazy (niezbędnej do trawienia węglowodanów) oraz zioła (np. ziele karczocha).

Warto pamiętać, że każdy z nas ma inny poziom związków trawiennych produkowanych przez wątrobę. Ci, których wątroba produkuje duże zapasy glikogenu (wielocukru gromadzonego w wątrobie), są w stanie stosunkowo bezkarnie zjeść dużo słodyczy. Ci, którzy mają więcej soków żółciowych, lepiej radzą sobie z tłustymi potrawami. Mocarze o największych możliwościach metabolicznych mogą zjeść i jedno, i drugie. Ale lepiej nie ryzykować…

Jak sobie pomóc po świątecznym przejedzeniu?

· Ruszać się. Szybki spacer po obfitym posiłku poprawi pracę układu trawiennego i przyspieszy perystaltykę jelit.

· Wypić kompot z suszu. Jest znakomitym antidotum na przejedzenie. Reguluje trawienie i pracę jelit.

· Przyłożyć do brzucha termofor. Takie rozgrzanie prawego boku przyniesie chwilową ulgę.

· Wspomóc się lekami roślinnymi. Jeśli problemy z bólem w okolicach wątroby wiążą się z małą ilością wydzielanej żółci, powinniśmy sięgnąć po wyciągi z karczocha. Zwiększając wydzielanie żółci, jednocześnie redukują poziom cholesterolu we krwi.

· Sięgnąć po herbatki ziołowe. Po ciężkostrawnym posiłku pomóc może herbatka przyspieszająca trawienie, mająca działanie żółciotwórcze i żółciopędne.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij