Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Jak uleczyć sylwestrowego kaca?

Jak uleczyć sylwestrowego kaca?
Ilustracja: shutterstock
Jest taka jedna noc co roku, gdy zabawa nie ma końca, a szampan i inne trunki leją się strumieniami. Sylwester. Oczywiście warto znać swoje granice, ale jeśli już sobie pofolgowaliśmy, dobrze jest mieć sprawdzoną receptę na posylwestrowego kaca.

Noc sylwestrowa to dla wielu petarda radości, choć następnego dnia często wiąże się z nadwrażliwością na głośniejsze dźwięki, światłowstrętem, a przede wszystkim ogromnym bólem głowy. Takie dolegliwości spowodowane są spożyciem nadmiernej ilości alkoholu. Według psychiatry Elżbiety Świderskiej jest na nie jedna prosta rada. „Jeśli nie chcemy, by po alkoholu bolała nas głowa, po prostu go nie pijmy”. Ale jak tu nie wypić toastu?

Powolne tempo

Jeśli już musimy i chcemy pić, pijmy z głową. Są pewne zasady, które pomogą nam uniknąć poalkoholowego bólu głowy. W końcu napoje wyskokowe mają być dodatkiem do udanej zabawy, a nie ją warunkować. Dlatego stosując się do kilku reguł, możemy sobie zapewnić dobre samopoczucie również po sylwestrowej imprezie. Według Elżbiety Świderskiej najważniejszy jest umiar. „Alkohol można rozcieńczyć innymi płynami. Warto jednak powstrzymać się od spożycia napojów gazowanych. Co prawda napoje typu cola są pożądane z racji wysokiej zawartości cukru, ale należy je wcześniej odgazować. Podczas picia alkoholu wskazane jest również jedzenie”.

Na tłusto

Przygotowując się do imprez alkoholowych, sięgamy po tłuste jedzenie. Ochoczo zajadamy się pysznościami, które w naszym przeświadczeniu powinny zniwelować skutki uboczne picia alkoholu. Jednak na temat spożywania tłustych pokarmów istnieje wiele teorii. O opinię również poprosiliśmy Elżbietę Świderską: „Produkty wysokotłuszczowe spowalniają wchłanianie się alkoholu w żołądku. Wobec czego ta dawka alkoholu, którą przyjmujemy, dłużej się rozkłada. Oczywiście to też zależy od tego, jakiego efektu oczekujemy. Jeśli liczymy na szybkie upojenie, to jemy mało. Odradzam. Chcąc wypić nieco więcej i z niewielkim efektem, powinniśmy spożywać tłuste pokarmy”.

Jednym z najpowszechniejszych pokarmów podawanych na polskich stołach do alkoholu jest rosół.

„Często sięgamy po rosół, ale ten nie jest tłusty, lecz wysokoelektrolitowy. Jest w nim dużo mikroelementów i witamin” – mówi nasz ekspert.

Lepsza wódka?

Odpowiedni wybór alkoholu nie pozostaje bez znaczenia dla naszego organizmu. Szampan i wina musujące są przyswajane bardzo szybko, co powoduje, że równie szybko uderzają nam do głowy. Najwolniej organizm trawi trunki o wysokim stężeniu alkoholu.

„Polska tradycja picia wódki, czyli alkoholu, który nie zawiera żadnych domieszek, jak koniaki czy whisky, była paradoksalnie ochronna dla wątroby. Wątroba musiała ‘jedynie’ zmetabolizować alkohol etylowy, a nie musiała trawić dodatkowych substancji. Zmiana wzorca picia na picie piwa, wina i koniaku sprawia, że dużo bardziej obciążamy wątrobę” – mówi lekarka.

Okazuje się, że ból głowy po alkoholu nie zawsze musi być kacem...

„Trzeba pamiętać o osobach, które cierpią na częste i silne bóle głowy. One powinny być wyjątkowo ostrożne przy spożywaniu alkoholu, a szczególnie wina” – ostrzega Elżbieta Świderska.

Z kolei lek. Krystyna Gajewska zwraca uwagę, że równie ważne jak rodzaj alkoholu, a nawet i ważniejsze, jest jego źródło. Nie możemy kupować alkoholu niewiadomego pochodzenia, bo nie mamy żadnych badań dotyczących jego składu. To może być dla nas szkodliwe, a nawet śmiertelne.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij