Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Joanna od psów

Joanna od psów
Zdjęcie: www.psiaedukacja.pl

Psy komunikują się mową ciała. Są genialnymi obserwatorami. Potrafią dużo pokazać i odebrać, tylko ludzie ich nie rozumieją – mówi Joanna Hajdyła-Jarosz, zoopsycholog i trenerka psów.

W kontakcie z nieznanym mi psem staram się zachowywać jak pies. Nie podchodzę na wprost, tylko łukiem, tak jak robią to psy. Najpierw daję się obwąchać, bo wiem, że mam na sobie bardzo dużo informacji. Przykucam. Odwracam głowę i patrzę kątem oka. Nigdy nie patrzę psu prosto w oczy. Wpatrywanie się to bardzo silna prowokacja. Odzywam się łagodnym, ciepłym głosem.

Psy komunikują się mową ciała. Są genialnymi obserwatorami. Potrafią dużo pokazać i odebrać. W badaniach nad zależnościami pomiędzy wyglądem a zachowaniem psa wyszczególniono 16 zachowań głównych – od uspokajających po ostrzegawcze. Na przykład niskie machanie ogonem oznacza niepewność, ogon pod siebie – strach, podniesienie do góry i nastroszenie – bojowość, a szybkie, energiczne i krótkie machnięcia – zaloty. Co może pokazać pies bez ogona? Hodowla selektywna doprowadziła do wygenerowania ras, które nie odczytują języka własnego gatunku. Takie psy łatwo ładują się w problemy. Najlepiej zaś komunikują się rasy najbardziej przypominające wyglądem wilka. Husky z 16 psich zachowań odczytują 16, labradory już tylko 9, a spaniele (cavaliery) zaledwie 2, co może doprowadzać do nieporozumień wewnątrzgatunkowych.

Puci, puci, piesku

Kierując się dobrymi intencjami, często nadajemy psom ludzkie cechy, które nie są odzwierciedleniem psich zachowań, na przykład, kiedy pies się wystraszy na spacerze i właściciele reagują tak, jakby uspokajali dziecko: „Nie bój się, zobacz, mamusia cię obroni”. Biorąc „na rączki”, prowadzą do wyuczonej bezradności psa. Granica między kumpelskim a matczynym traktowaniem bywa bardzo cienka. Nie ma niczego złego w tym, że pies śpi z człowiekiem w łóżku. Spanie i jedzenie są dla psów czynnościami społecznymi, czyli takimi, które się wykonuje razem. Psy to uspokaja. Ale znam takie psy, które codziennie mają myte zęby, a brzuszek nawet trzy razy dziennie. Są czesane i strojone w ubranka dopasowane do pór roku. Nie mają kontaktu z innymi psami, bo jego właściciele boją się, że będą chciały zagryźć ich pupila. To naprawdę biedne zwierzęta. Ludzie samotni często kompensują sobie miłością do psa kontakt z innymi ludźmi.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij