Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Longboarding po polsku

Longboarding po polsku
Projekt: Otecki | www.otecki.com
Wbrew pozorom longboardy nie pochodzą od popularnej deskorolki, ale niczym prehistoryczna ryba wyszły z morza, żeby zdominować ląd. Longboard to surfing na kołach, który nie wymaga wysokiej fali.

Moda na surfing na europejskie plaże dotarła późno. Nic dziwnego, bo warunki do uprawiania tego sportu u nas mierne. Ale jak wiadomo, surfing to nie tylko sport, to także styl życia, moda, a nawet światopogląd. Nie ważny jest wiek ani płeć, liczy się swobodny styl i pogoń za wolnością, przekraczanie limitów z odpowiednim luzem, który po prostu trzeba mieć w sobie. Kiedy nie ma fali, trzeba sobie radzić, tak jak poradzili sobie beztroscy chłopcy z Kalifornii. 

Choć w Polsce o dobry asfalt prawie równie ciężko jak o falę, longboarderów przybywa. Organizują się w kluby, spotykają bardziej lub mniej oficjalnie, żeby wymienić doświadczeniami, popisać nowymi trickami i zjechać w dół całym stadem, wprawiać w osłupienie smutnych korporacyjnych wyrobników. Aby do nich dołączyć, trzeba zrozumieć ich sposób myślenia. Liczy się fun, najlepiej jak jest "z górki”, tarcia i siniaki to normalka, kto by się tym przejmował. Dziewczyny obowiązkowo w rozpuszczonych włosach!

Jeśli na drodze asfaltowych surferów trafi się zdezorientowany policjant, jest jeszcze weselej. W razie wpadki mandat to zwykle 50 zł, ale najpierw muszą nas złapać. Bywa, że zabawa longboarderów przybiera charakter ekstremalny i zdecydowanie niebezpieczny. Jak dotąd longboardy dopuszczono do ruchu tylko w Kanadzie, choć, jak przekonują użytkownicy, jest to znakomity środek do poruszania się w miejskiej dżungli. Jeśli ktoś ma wątpliwości, będzie mógł je rozwiać już w najbliższym sezonie w jednej z coraz liczniejszych wakacyjnych wypożyczalni. W galerii prezentujemy projekty longboardów made in Poland.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij