Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Magia pierwszego razu

Magia pierwszego razu
Ilustracja: shutterstock
Kiedy ostatnio zrobiłeś coś po raz pierwszy? Nowy sport, ekstremalne przeżycie albo chociaż smak lub nowa droga z pracy do domu. Dawno? Czas to zmienić, ponieważ pierwsze razy to podróż w czasie i prosty sposób na szczęście.

Wyobraź sobie, że idziesz do lekarza. W gabinecie słyszysz „Musimy zrobić badanie X”. Ale to jest dla ciebie zupełna nowość, więc odczuwasz delikatny strach. Po głowie krąży pomysł przesunięcia badania na kolejny tydzień. Lekarz oczywiście się nie zgadza, a ty ostatecznie lądujesz w dziwnej maszynie lub otoczony przez kosmiczne narzędzia.

Co wtedy czujemy? – Zwykle satysfakcję. Oddychamy z ulgą. Zrobiliśmy coś i nie było tak źle. Już wiemy, jak to jest, w głowie rośniemy o kilka centymetrów i często rozglądamy się za kolejnym wyzwaniem. Jednak jest jeszcze coś bardzo ważnego, na co w wiele osób zwraca uwagę – czujemy się młodsi – wymienia psycholog Sylwia Kwiecień.

Pierwszy raz to powrót do dzieciństwa

Dlaczego właśnie do dzieciństwa? Gdy byliśmy młodzi, nowe rzeczy robiliśmy niemal codziennie. – Pierwszy wyjazd nad morze, pierwszy raz sam na sam w domu, pierwsze nocowanie u przyjaciela, pierwszy powrót ze szkoły bez opiekuna, pierwsza pała w dzienniku, pierwsza wycieczka do wesołego miasteczka, pierwsze wakacje bez rodziców, a na nich pierwszy pocałunek... Życie kilku- i kilkunastolatków jest nasycone intensywnymi przeżyciami i sytuacjami, z którymi trzeba się zmierzyć, a także zupełnie nowymi ludzkimi zachowaniami – mówi psycholog.

Sprawdźmy! Czy potrafisz przywołać w pamięci pierwszy wyjazd nad morze, pierwsze nocowanie u kolegi, pierwszy pocałunek? – Założę się, że na twarzy czytelników pojawił się delikatny uśmiech, a w głowie mniej lub bardziej wyraźne wspomnienie. Na pewno wyraźniejsze niż próba odtworzenia drogi do pracy z wtorku sprzed dwóch tygodni. Rutyna, choć też jest bardzo ważna, nie oddziałuje na nas aż tak mocno – dodaje Sylwia Kwiecień.

Pierwszy raz zawsze jest najlepszy

I to dosłownie. – Gdy robimy coś regularnie, ciągle staramy się być lepsi. Pracować wydajniej, nauczyć się więcej słówek po hiszpańsku, wyciskać więcej na siłowni. A gdy robimy coś po raz pierwszy, to pierwsze podejście jest najlepsze. Możemy być z siebie dumni, sami sobie przybić piątkę i pogratulować – byliśmy lepsi niż kiedykolwiek – przekonuje psycholog.

– Zrobienie czegoś po raz pierwszy to też wyjście na moment z tego, co nazywa się teraz strefą komfortu. Wyjście poza przestrzeń, którą znamy doskonale, i w której czujemy się pewnie, bo wszystko jest przewidywalne. Ale najciekawiej jest poza tą strefą, gdy pojawi się coś nowego. Wraz z tym przychodzi ożywienie – dodaje psycholog.

Wyobraź sobie upalny dzień. Marzysz tylko o ugaszeniu pragnienia chłodną wodą. Idziesz w kierunku pełnej butelki zimnej mineralnej wody. Otwierasz ją. Który łyk jest najprzyjemniejszy? – Oczywiście ten pierwszy. Najbardziej intensywny, najbardziej wyczekiwany. Kolejne łyki przy nim bledną. Tak samo jest z próbowaniem nowych rzeczy. Intensywność kryje się w tym pierwszym razie – mówi psycholog.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Znajdź swoją pasję

Długość trwania: 6 dni

Polecane artykuły

Odkryj potęgę próbowania

Michał Dobrołowicz

najpopularniejsze artykuły