Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Make Life Harder: Zdrowie po polsku

Make Life Harder: Zdrowie po polsku
Zdjęcie: Kaszuby, sierpień 2012

Polacy coraz chętniej i odważniej czerpią wzorce z Zachodu: zaledwie wczoraj przeżywaliśmy renesans, gdy dotarła do nas moda na jedzenie z talerza, a dziś z radością odnotowujemy, że Polskę opanowuje kolejne szaleństwo – szaleństwo mycia się.

Podobno w Bydgoszczy myje się już nawet ręce po skorzystaniu z toalety, co może oznaczać wiele rzeczy, ale naszym zdaniem oznacza dokładnie dwie: 1) Bydgoszcz podpięto wreszcie do kanalizacji i 2) do kraju wielkimi krokami zbliża się moda na bycie zdrowym.

Polacy, jak zawsze sceptyczni, zaczęli zadawać sobie pytanie, skąd to nagłe zainteresowanie zdrowiem. Otóż naukowcy z USA po latach badań i testów doszli do wniosku, że generalnie lepiej być zdrowym niż chorym, bo jak człowiek jest zdrowy, to chętniej się bije z sąsiadami i w ogóle lepiej się czuje, a jak jest chory, to wygląda jak kurz i nikt nie chce się z nim trzymać („Medical Review” 3/2011). Polscy naukowcy są w szoku.

Jak z każdą nową modą, tak i tutaj pojawiło się wiele niejasności. O ile ludzie w Warszawie jeszcze jakoś sobie radzą, o tyle na prowincji błąd goni błąd. Największy dramat jest podobno w Bydgoszczy, gdzie telegrafiści błędnie odczytali instrukcję użycia kremu do twarzy, co zapoczątkowało masowe zatrucia wśród ludności; są też pierwsze ofiary źle rozumianego pilatesu. A jako że Bydgoszcz zajmuje specjalne miejsce w sercach wszystkich Polaków, którzy kiedyś przejeżdżali przez Kujawsko-Pomorskie, to śpieszymy z pomocą.

Według naukowców z USA są trzy podstawowe filary zdrowia: jedzenie, ruch, medycyna.

Jedzenie. Wbrew temu, co się powszechnie uważa, jedzenie jest tak samo ważne jak picie. Okazuje się też, że to, co się je, ma znaczenie i np. zjeść sałatkę z kiełkami to nie to samo co nażreć się świni. Należy jeść mało, ale często, wobec czego spożywamy 24 posiłki na dobę i nie mieszamy suchego z mokrym, jasnego z ciemnym i produktów niewiadomego pochodzenia z tymi, które dostaliśmy od mamy w słoikach. Jemy oczywiście powoli, jeden posiłek tak najlepiej z godzinkę, a jako że odejmujemy jeszcze 12 godzin na sen, to daje nam w sumie 12 godzin na 24 posiłki, czyli z poniedziałku na wtorek przechodzi 12 niezjedzonych posiłków, co nam z kolei daje 36 we wtorek, 48 w środę i 124 małe posiłki w niedzielę. A jako że nie jemy po 18, to z 12 godzin robi się 6, więc podnosimy wszystko do kwadratu i wyciągamy całki. Z doświadczenia polecamy rzeczy z zabawnymi nazwami, takie jak orkisz, soczewica, otręby. Nie tylko jest bowiem zdrowo, ale można się też zsikać ze śmiechu.

Ruch. Od razu dwa słowa wyjaśnienia: jak uciekasz przed matką, która chce ci umyć szyję, to nie jest to jeszcze jogging, tylko brak własnego zdania. Wśród mieszkańców Bydgoszczy od lat pokutuje także pogląd, że bieganie za samochodem, szczekając, to dyscyplina olimpijska. Bydgoszczanie twierdzą nawet, że regularnie przywożą medale z igrzysk, ale MKOl całą historię dementuje śmiechem.

Mówi się, że w zdrowym ciele zdrowy duch, w związku z tym trzeba sobie od razu odpowiedzieć na pytanie, jakie duchy lubimy najbardziej. Oczywiście najbardziej lubimy duchy zagraniczne, takie jak duch Patricka Swayze z filmu „Duch” o duchu. Aby uzyskać takiego ducha, należy dać sobie spokój z brzuszkami i kulaniem piłki lekarskiej po domu i zacząć uprawiać sporty zagraniczne, takie jak kajt, jogging, joga, surfing, pilates, fitness, parkour. Dzięki temu nasz duch będzie uprzejmy, pachnący i zawsze chętnie pożyczy kasę. A jak będziemy dalej odwalać pajacyki, fikołki i bieg z szarfą po klatce schodowej, czyli tzw. sporty polskie, to nasz duch będzie głównie spał i kradł. A w nocy poderżnie nam gardło.

Medycyna. Wszyscy pamiętamy, co się stało z chłopcem, który zapomniał pójść na przegląd do dentysty. Umarł. Nikomu nie trzeba zatem przypominać, że powyższe dwa punkty będą bez znaczenia, jeżeli będziemy martwi. W związku z tym chodzimy regularnie badać się do lekarza, a jako że na wizytę czeka się w Polsce od pół roku do roku i pół, to poniżej przedstawiamy przykładowe triki, które przyspieszą cały proces:

– jeżeli bardzo chcemy wybrać się do okulisty, to takim najprostszym sposobem jest wypłynąć na materacu w Bałtyk, zaczekać na pierwsze rekiny, a następnie spuścić z materaca powietrze i zacząć rozglądać się za helikopterem WOPR-u;
– z kolei do dentysty idziemy w ten sposób, że najpierw smarujemy się smalcem, jedziemy do najbliższego zoo i po odmówieniu różańca wskakujemy do klatki z gepardem;
– a gdy potrzebna jest nam szybka konsultacja z dermatologiem, to najłatwiej po prostu wjechać maluchem na autostradę pod prąd.

I jak już jesteśmy na intensywnej terapii i przyszywają nam z powrotem twarz do głowy, to to jest właśnie ten moment, kiedy zaczynamy nieśmiało wtrącać, że coś nas ostatnio boli dolna czwórka albo że mamy zaczerwienienie w okolicach dużego palca. Bydgoszczanie, pamiętajcie jednak, żeby nie przesadzać: wprawdzie zdrowie jest najważniejsze, ale nie aż tak, żeby ryzykować życiem.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Cebulą w anginę

kolektyw: Ewa Panewka i Wanda Dysk

Odwilż – ugodzeni soplem

kolektyw: Ewa Panewka i Wanda Dysk

Top w kategorii