Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Miejski Przewodnik Kulinarny: Warszawa

Miejski Przewodnik Kulinarny: Warszawa
Ilustracja: Karol Banach | www.karolbanach.com

Płatki owsiane na śniadanie, Szpinaczex na szybki lunch, a na kolację patisony z kukurydzą i odrobiną niskokalorycznego pstrąga. Podpowiadamy, gdzie w stolicy zjeść smacznie i zdrowo.

Subiektywny wybór połączonych sił redakcji HelloZdrowie i KUKBUK-a pozwoli wam odnaleźć drogę do najbardziej apetycznych zdrowych lokali w mieście. Zaczynamy od Warszawy!

Chcecie mieć wszystkie zdrowe miejsca pod ręką? Dla wszystkich, którzy w porze wilczego głodu nerwowo rozglądają się się wokół siebie - ściągawka do wydrukowania

Ilustracja: Karol Banach | www.karolbanach.com

Qchnia Artystyczna – najbardziej zasłużona innowacyjna kuchnia Warszawy

Smak nie zawodzi Marty Gessler także przy dekorowaniu wnętrz. Zdjęcie: Mikołaj Gessler

Marta Gessler prowadzi swoją Qchnię już 22 lata. Nasze uznanie zdobyła sobie wielką troską o smak połączoną z atencją, jaką przywiązuje do artystycznych rozwiązań na stole. Jako jedna z pierwszych Marta związała swoją kartę z sezonowością, dostrzegając potencjał i bogactwo wartości odżywczych tkwiące w warzywach i owocach w pełni ich rozkwitu. Uczyła nas, jak jeść dania kuchni azjatyckiej, jak pomiędzy ziemniaki i schabowego wprowadzić fenkuły, szparagi czy świeże zioła, jak robić proste domowe lemoniady. Dekonstruowała polską klasykę. Ta kulinarna wizjonerka wprzęgła też do swojej restauracji w roli ozdób rośliny, wypełniając wysokie szklane naczynia a to całymi porami, a to piętrzącymi się storczykami razem z korzeniami czy ozdabiając stół wazami pełnymi pęczków rzodkiewek. Prowadzi kuchnię dla ludzi kochających proste (co nie znaczy tanie!) jedzenie nasycone uczuciem, serwowane bez przesadnych udziwnień – chyba że na poziomie dekoracji. Qchnia od lat jest na radarze inspektorów Michelin, którzy ostatnio wyróżnili ją jednym kompletem sztućców. Podejrzewamy, że może to być zasługa wybitnego semifreddo!

Przykładowe menu:

- krem z cukinii z kwiatem cukinii w tempurze – bo to zupa lekkostrawna i mało kaloryczna (23 zł)

- filet z pstrąga na parze po kantońsku z imbirem, dymką i makaronem mie (54 zł) – bo wciąż jemy za mało ryb, zwłaszcza tych gotowanych, nie smażonych! Imbir wspomaga trawienie, więc dzięki niemu ujdzie nam na sucho bogaty w białko makaron.

- lekki sernik z jagodami (25 zł) – bo trzeba korzystać z tego, że jeszcze są!

Qchnia Artystyczna
ul. Jazdów 2
00-467 Warszawa

 

Tel Aviv – najbardziej wszechstronne bezglutenowe menu

Wśród smakołyków na barze na pewno znajdą się też jakieś bezglutenowe. Zdjęcie: materiały promocyjne

Krytycy kulinarni tego świata mogą naigrywać się z bezglutenowej „mody”, która wydaje się zataczać coraz szersze kręgi, ale my wiemy, że niemało osób autentycznie cierpi za sprawą dań zawierających pszenicę i jej pochodne. Ponieważ kulinaria robią się coraz bardziej demokratyczne, z myślą o chorych na celiakię powstają całe knajpy, a inne lokale przewidują dania na ich potrzeby. Tak jest w przypadku Tel Avivu – flagowego wegebaru Malki Kafki serwującego izraelskie przysmaki. Pracownicy, dumni, że doceniliśmy ich starania, z chęcią wyjaśnili mechanizm funkcjonowania menu bezglutenowego: do każdego zestawu śniadaniowego (a jest ich cztery – słodkie, izraelskie, mezze i serowe w cenach 15,90‒17,90 zł, wydawane codziennie do południa) możemy za dopłatą 2 zł zamówić specjalne pieczywo bez glutenu. Podobnie sprawy się mają ze wszystkimi kanapkami, daniami serwowanymi w picie (np. humus falafel), buddha burgerami z fasoli z warzywami i sałatką izraelską czy zestawami przekąsek mezze – czyli de facto z prawie całą kartą. Bardzo zmyślnie, bo kuchnia bliskowschodnia opiera się na wszechobecności pity – a jeśli sprytnie podmienić ją np. na chlebek ryżowy, zyskujemy szeroką ofertę dla gości specjalnej troski. Tak trzymać!

Przykładowe menu:

- chłodnik kalarepkowy z rzodkiewką, ogórkami i orzechami (część zestawu lunchowego) – bo kalarepka (http://www.hellozdrowie.pl/blogi/jedz-sezonowo/kalarepa-schrup-ja-w-salatce) to jedno z najbardziej niedocenianych, a bogatych w substancje odżywcze warzyw

- tempeh, czyli szaszłyki z fermentowanego karmelizowanego tofu (25,90 zł, w wersji z pieczywem bezglutenowym – 27,90 zł) ze świeżymi warzywami, miksem sałat, kiełkami i sosem balsamicznym – bo trudno w Polsce o tempeh, które jest łatwiej strawne i lżejsze od soi niefermentowanej. I znacznie smaczniejsze!

- bezglutenowa czekolada belgijska na deser (15,90 zł) – bo mamy gwarancję, że jest bez sztucznych ulepszaczy

Tel Aviv
ul. Poznańska 11
00-680 Warszawa

 

Krowarzywa – najzdrowszy wegański fast food w mieście

Wieczna kolejka po wege-burgery to najlepsze świadectwo ich jakości. Zdjęcie: materiały promocyjne

Poczynając od nazwy, wszystko jest tu dobrze wymyślone i trafione w punkt. Bar dla wegan i osób wrażliwych na to, czy krowa pozostaje żywa, czy też nie, ulokował się w centrum, dzięki czemu można doń łatwo dotrzeć z każdej dzielnicy. Oferta jest stricte fastfoodowa, ale to tego osobom niejedzącym mięsa najbardziej brakuje. Bo ileż można jeść odgrzewane falafele? Kiedy wszyscy wokół zachwalają kolejne popularne burgerownie, wegetarianie i weganie nie muszą się wreszcie obchodzić smakiem. W ofercie Krowarzyw (Krowyrzywej?), obejmującej buły i zdrowe koktajle, nie brakuje modnych składników – kaszy jaglanej, jarmużu, spiruliny. Jej twórcy pozostają wrażliwi na potrzeby bezglutenowców, serwując swoje „jaglanexy” i „cieciorexy” w specjalnych bułkach. Więc nawet jeśli nie jemy niczego – ani mięsa, ani nabiału, ani pszenicy – nie wyjdziemy stąd z pustymi rękami. Na lato oprócz zmieniających się, sezonowych Burgerów Tygodnia z bakłażanem albo bobem przewidziano też lody wegańskie – na bazie mleka sojowego lub wody (te ostatnie to sorbety). Chociaż brak mlecznego tłuszczyku nadrabiają słodyczą, to i tak cieszą się wzięciem – w końcu w upale lody marzą się wszystkim, bez względu na preferencje.

Przykładowe menu:

- Burger Tygodnia – w tym akurat jest to Szpinaczex (16 zł) z sosem ostry pomidor i musztardowym (dwa za darmo) – bo na upały dobrze jest się porządnie spocić nad pikantnym daniem, oraz ze smufim (koktajlem – 12 zł) z młodego jęczmienia, kiełków, gruszki, banana i sezonowych zielonych liści – bo to zastrzyk energii i witamin na cały dzień

lody wegańskie o smaku orzechowym i czekoladowym (3,5 zł za gałkę) – by schłodzić się po ostrym lunchu

Krowarzywa
ul. Hoża 42
00-516 Warszawa

 

Opasły Tom – świetna kuchnia ze składników sprawdzonego pochodzenia

Nie dajcie się zwieść eleganckiemu, stonowanemu wystrojowi – tu kuchnia jest gorąca jak w najlepszych barach szybkiej obsługi! Zdjęcie: materiały promocyjne

Agata Wojda, szefowa kuchni Opasłego Tomu, to perła w koronie kulinarnego imperium rodzeństwa Kręglickich. Swój wielki talent wykorzystuje na rzecz kuchni tak silnej jak jej najsłabsze ogniwo, czyli świetne jakościowo polskie produkty. Własnoręcznie porcjowana gęsina w listopadzie, wybitne chłodniki w różnych odsłonach latem czy grzyby i dobre polskie wino jesienią – u Wojdy można w ciemno liczyć na najlepsze płody naszych lasów, jezior, łąk i zagród. Składają się one na proste, czasem zabarwione po włosku, a jednocześnie wykwintne i nieprzekombinowane dania, o co w dzisiejszej kuchni, coraz bardziej dryfującej w stronę autorskich menu szefów, niełatwo. Do Opasłego Tomu warto zabrać turystów, którym chcemy pokazać współczesną polską kuchnię od najlepszej strony – nasze bogate zupy, pieczone, a nie tylko smażone mięsa, różnorodne warzywa serwowane na dziesiątki sposobów i świetne sery. Na zwieńczenie tej uczty – obowiązkowy mus chałwowy i emanacja magnetycznej osobowości Agaty, czyli lektura jej bloga w KUKBUK-owym serwisie internetowym! 

Przykładowe menu:

- polskie sery zagrodowe (39 zł) – wiedzmy dokładnie, z czego możemy być dumni!

- pierś kaczki w sosie z miodem gryczanym i kaszą z siemieniem (55 zł) – bo to rzadko przyrządzane w domu mięso jest dobrym źródłem białka i żelaza, a dodatek kaszy i siemienia nasyci nas i wspomoże trawienie dość ciężkostrawnej kaczki

- oczywiście mus chałwowy (21 zł)! Bo trzeba sprawdzić, co tak bardzo smakowało Obamie!

Opasły Tom
ul. Foksal 17
00-372 Warszawa

 

BarStudio – najładniejsze zdrowe śniadania

Totalne wnętrza Pałacu Kultury ożyły dzięki działaniom kulinarnych i kulturalnych aktywistów. Zdjęcie: materiały promocyjne

Kto jeszcze nie wie, niech słucha – w BarzeStudio nie tylko się pije! Od początku jego istnienia uwielbiamy tamtejsze śniadania, wymyślane sezonowo. Składają się na nie razowe chleby na zakwasie, wędzone tłuste makrele lub gravlax, wolnowybiegowe jajka, sezonowe owoce – wszystko smaczne i świeże, podane w dobrze doprawionych kompozycjach (12‒20 zł). Oprócz zestawów, które aktualnie w menu są cztery (12-20 zł), w weekendy wdrażany jest rozbudowany system brunchowy, polegający, z grubsza, na wyborze spośród kilku past (4 zł każda), sałatek (5 zł) lub deserów i super dodatków (6 zł) z bufetu pełnego pyszności. Oczywiście te wszystkie przekąski, ciasteczka i i świeże warzywa prezentują się tak pysznie, że zamawia się o wiele więcej, niż jest się w stanie zjeść.  W karcie znajdziecie też zdrowe sałatki (boczniak z ziemniakiem, kaparami i sosem miodowym albo szpinak, kasza jaglana, cukinia – 26 zł), okazjonalnie – kosmicznie tłustego hermelina, czyli macerowany w oliwie ser typu camembert (to mogli wymyślić tylko Czesi! – 16 zł) czy smakowite pasty (baba ganoush z pitą lub humus, pasta z suszonych pomidorów albo z bobu – 14 zł). A jak już się na coś zdecydujecie, możecie to zjeść na placu Defilad, z widokiem na wielkie cielsko Pałacu Kultury. Bezcenne!

Przykładowe menu:

- twarożek ziołowy, gravlax, jajko w koszulce ze szczypiorkiem plus ogórek kiszony i pieczywo – zapewni dobre połączenie rybich kwasów, tłuszczów omega-3 z białkiem z jajka i sera

- koktajl mocy (16 zł) na ożywienie po zastrzyku energii ze śniadania, z guaraną, pomarańczą, truskawkami, mango

- na deser – któreś z szałowych wypieków naszej byłej KUKBUK-owej dziennikarki Marty Karcz, teraz na usługach sekcji piekarskiej BaruStudio! Np. ciasto na spodzie z ciasteczek Oreo z musem śmietankowo-malinowo-jagodowym (12 zł)

BarStudio
Plac Defilad 1
00-901 Warszawa

 

Bibenda – najbardziej kolorowy i zdrowy obiad

Fantazyjny tex-mex na bazie najlepszych polskich produktów. Zdjęcie: materiały promocyjne

Dwaj zawsze uśmiechnięci kuzyni, Zbyszek i Beniamin, na zbieranie gastronomicznych doświadczeń postawili już w czasie studiów. Wtedy przygotowanie kolacji było dobrym sposobem na podryw dziewczyn z akademika, dzisiaj stało się patentem na zdobycie serc i żołądków gości ich własnej, wymarzonej knajpy. Co ich szczególnie ujmuje? Produkt lokalny, do którego Beniamin wydeptywał ścieżki latami – warzywa z Gospodarstwa Rolnego Ludwika Majlerta, jagnięcina od pani Ani i szczęśliwy drób od Waldemara z bazarku przy Halach Mirowskich, kasze i suche produkty od Ireny Strąk –oraz fantazja, z jaką zdobycze te traktuje w kuchni Zbyszek. Weganie odnajdą w jego daniach cenne źródło białka w postaci bobu z fasolą mamut podkręconych charakternym smakiem dymki i kolendry, romantycy posilą się wciąż mało odkrytymi kwiatami cukinii, a entuzjaści mięsa spałaszują jagnięcinę oficjalnie już zaliczaną w poczet żywności funkcjonalnej, tej o nieomal leczniczym działaniu, w towarzystwie oczyszczającej z toksyn pietruszki, niskokalorycznego arbuza i orzeszków pinii dostarczających naszym ciałom magnezu i cynku. Talerze Bibendy pełne są kolorowych, zdrowych produktów traktowanych z szacunkiem. Gości również się tak traktuje – ich alergie pokarmowe i upodobania dietetyczne są okazją do wykazania się kreatywnością. 

Przykładowe menu:

- pomidory i ser mazuriano z ziołowymi grzankami i vinegretem z pieczonych pomidorów (18 zł) – ser od jednego z najlepszych producentów serów zagrodowych w Polsce. Ranczo Frontiera z miłości do swoich zwierząt produkuje tylko naturalne i niezwykle dopracowane w smaku produkty

- grillowana dynia blue ballet z majerankiem i dymką podane na jarmużu z pieczonym czosnkiem (17 zł) – Ameryka ogłosiła jarmuż najzdrowszym produktem 2014 roku, warto przekonać się dlaczego

- pieczona kukurydza z kozim serem, kolendrą i limonką (11 zł) – kukurydza bez glutenu i kozi ser, który nie uczula, zdrowe połączenie dla wymagających

Bibenda
ul. Nowogrodzka 10
00-513 Warszawa

 

Kaskrut – najbardziej kreatywne bistro

Bezpretensjonalne bistro z otwartą kuchnią. Zdjęcie: materiały promocyjne

Pierwszy i jedyny jak do tej pory stołeczny przykładnajgorętszego na świecie trendu bistronomii. Co kryje się za tym terminem? Najnowocześniejsza kuchnia korzystająca z innowacyjnych technik, brawura w poszukiwaniu nowych zestawień smakowych podana w bezpretensjonalnym i przystępnym cenowo wydaniu na stołach bez stresujących białych obrusów. Menu w Kaskrucie zmienia się co tydzień, czule reagując na to, co przyroda wyczynia za oknem. Wyszpera zapomniane patisony i zestawi je z bezglutenową kukurydzą oraz kozim serem zalecanym anemikom i alergikom, poda chude mięso pstrąga pełne cennych kwasów omega-3 z podnoszącą odporność, niskokaloryczną kapustą w wydaniu tak malarskim, że cena za dania od 16 do 25 złotych wyda wam się śmiesznie mała wobec nakładu pracy i pomysłów zainwestowanych w każdy talerz Kaskruta. Właściciel jednak wie, co robi. Dhafer, Francuz tunezyjskiego pochodzenia, prowadził wcześniej modną francuską restaurację w eleganckiej londyńskiej dzielnicy Notting Hill. Rzucił pretensjonalne, klasyczne sosy i długie duszenie zwierząt w piekarniku. Dziś stawia na zaskakujące połączenie bliższe jego wegetariańskim ideom. I to się opłaca! 

Przykładowe menu:

- risotto z karczochami i pomidorem (20 zł) – karczochy powinni pokochać wszyscy mający problem z żołądkiem; przyśpieszają trawienie, leczą niestrawność i przemęczoną wątrobę

- tuńczyk z ostrygą i grejpfrutem (20 zł) – wysokiej jakości białko i to w wydaniu niskokalorycznym, a do tego owoc wzmacniający odporność, idealne danie dla głodnych ale odchudzających się

- biała czekolada z miętą i kaszą gryczaną (16 zł) – deser na poprawę humoru i wzmocnienie organizmu

Kaskrut
ul. Poznańska 5
00-680 Warszawa

 

Bekef – najzdrowsze formy ciecierzycy

Koszernie, egzotycznie i obficie. Zdjęcie: Anna Daniluk

Na listę gastronomicznych przebojów, tuż za niezbyt zdrowym kebabem z kapustą pekińską oraz zdecydowanie zdrowszym sushi, dołączyły humus i falafel. Miejsc serwujących te arabskie specjały przybywa w ekspresowym tempie, co cieszy, bo wegetarianie mogą się wreszcie posilić w miarę tanim, a jednocześnie wartościowym posiłkiem na wynos. Ciecierzyca z uwagi na wysoką zawartość białka jest podstawą bezmięsnej diety, stanowi też źródło żelaza, potasu, fosforu i witamin. W Bekefie występuje w humusie porządnie doprawionym charakterystycznym smakiem pasty tahini (14 zł, z jarzynami lub falafelem – 16 zł) oraz w świeżym, miękkim, chrupiącym z zewnątrz falafelu (11 zł z pitą). Izraelski barek sam wyrabia pitę – również w bogatszej o błonnik wersji gryczanej. Z krótkiego menu warto wybrać również izraelską sałatkę (17 zł), a właściwie skomponować ją według własnych upodobań z dostępnych warzyw i specjałów (szczególnie warte uwagi są marynowane bakłażany o pięknym, purpurowym kolorze). Właściciele przestrzegają zasad koszeru (w piątki lokal jest czynny do godz. 15, w soboty zamknięty), co również przekłada się na skrupulatność w doborze produktów – zawsze naturalnych i bez konserwantów.

Przykładowe menu:

- szakszuka (14 zł) – jajka odzyskały dobry wizerunek, wiadomo już, że są źródłem dobrego cholesterolu, spróbujcie ich w ciekawej, marokańskiej wersji pełnej przypraw

- falafel duży (16 zł) – ciecierzyca w wersji dla głodomorów, niektórzy tę porcję zamawiają na dwie osoby!

- kuskus z jarzynami (16 zł) – dobrze przyswajalny przez organizm kuskus wzmocniony porcją warzyw, których wciąż jadamy zbyt mało

Bekef
ul. Hoża 40
00-516 Warszawa

 

SAM – najzdrowsze śniadanie na mieście

Piekarnia, sklep i kawiarnia, można zdrowo przejeść cały dzień! Zdjęcie: materiały promocyjne

Stosunkowo nową modę na jedzenie śniadania poza domem niektórzy nazywają zbytkiem. Czemu jednak najważniejszy posiłek w ciągu dnia nie ma być celebrowany? Zapewne dlatego, że większość z nas podchodzi do niego niedbale, co najwyżej pijąc na czczo kawę i zagryzając kanapką. Tymczasem organizm wybudzony ze snu wydziela najwięcej soków trawiennych i najefektywniej przyswaja dostarczone mu produkty. Warto z tego skorzystać i wybrać się na Powiśle. SAM oferuje bogate w dobre węglowodany, mieszane na miejscu i moczone przez całą noc w soku owocowym musli. Nie ma w nich cukru ani kandyzowanych owoców. Podobnie starannie przygotowuje się tu płatki owsiane z ekologicznych ziaren. Niepoddane obróbce cieplnej zachowują cenny błonnik. Serwuje się je w dwóch wersjach – klasycznie z owocami i wrzosowym miodem (15 zł) oraz z nasionami chia, bananem lub jabłkiem do wyboru (17 zł). Osoby z wrażliwszym żołądkiem mogą wybrać kaszę jaglaną z jabłkiem, rodzynkami, jogurtem lub sosem owocowym (16 zł), a te unikające nabiału czy glutenu – zestaw vege (35 zł), czyli humus lub foul (egipska pasta z suszonego bobu ze świeżymi warzywami), musli z robionym na miejscu mlekiem migdałowym lub sojowym, świeżo wypieczoną pitą i świeżym sokiem warzywnym lub owocowym. Wielbiciele klasycznego posiłku mogą zamówić certyfikowane jajka z wolnego wybiegu w różnych formach i pieczywo na zakwasie wypiekane na miejscu. Imponująca jest długa lista zdrowych, świeżych, owocowych koktajli również z dodatkiem super foodsów, czyli antyoksydantów takich jak spirulina, chia, jagody goji, chlorella i wheat grass. Do SAM-u można więc zaglądać często bez obawy, że menu się opatrzy. Zdrowy posiłek w tym przypadku jest bardzo różnorodny. 

Przykładowe menu: 

- owsianka z nasionami chia, bananem (lub jabłkiem) i miodem wrzosowym (17 zł) – takie śniadanie to zapas energii i dobrego samopoczucia na parę godzin. Owsianka poprawia pamięć i koncentrację, a nasiona chia dostarczają kwasów omega 3 i 6 oraz antyoksydantów

- koktajl śniadaniowy z jogurtu, kruszonego ziarna surowego kakao, wanilii, miodu (14-18 zł) – napój wzmocniony ziarnem bogów, kakao obniża ciśnienie i wzmacnia serce

- jajka na grzance z wiejskiego chleba po marokańsku z humusem i awokado (18 zł) – SAM serwuje jajka tylko z wolnego wybiegu, to rzadkość w stołecznych lokalach, a do tego niskokaloryczne zielone źródło kwasu oleinowego o antynowotworowym działaniu

SAM
ul. Lipowa 7 A
00-316 Warszawa

 

Loving Hut – najbardziej uduchowione jedzenie

Magiczne królestwo bezmięsnych dań. Zdjęcie: materiały promocyjne

„Pokój zaczyna się na twoim talerzu” ‒ zapewniają założyciele globalnej sieci wegańskich barów szybkiej obsługi z filiami w Europie, USA, na Tajwanie, w Wietnamie, Indonezji i Japonii. Ich pomysłodawczyni, Najwyższa Mistrzyni Ching Hai, obrała sobie za cel ratowanie planety poprzez szlachetną dietę wegańską pełną miłości i empatii dla wszystkich ziemskich stworzeń. Zważywszy na ilość marnowanej odzwierzęcej żywności, wpływ przemysłowej hodowli zwierząt na globalne ocieplenie, rozwój i benefity dla zdrowia wynikające z wegańskiej diety, coraz większa popularność Loving Hut jest zjawiskiem pozytywnym. W dwóch filiach sieci w Warszawie zjemy m.in.: zupę tajską (15 zł) z makaronem ryżowym, warzywami, tofu na mleku kokosowym; Ocean of Love (20 zł), czyli soję z algami, pieczarkami i tofu z ryżem i surówką; Bakłażana Delux (18 zł) z soją w sosie orientalnym z surówką i ryżem. Nazwy produktów używanych w potrawach mogą bawić – tofu à la jajecznica, wegańska krewetka, sejtan à la kaczka czy wegańska wołowina – ale odstawienie ich pierwowzorów skutkuje wydłużeniem życia o 15 lat, niższym ciśnieniem i poziomem cholesterolu oraz większą odpornością organizmu. 

Przykładowe menu:

- smażone tofu z warzywami, ryżem i surówką (15 zł) – pełnowartościowy posiłek na duży apetyt

- wegańska zupa z makaronem ryżowym, tofu, chrupiącą soją i zieleniną (15 zł) – wzmacniająca organizm gorąca zupa z dawką sojowego białka

- zestaw sałatek z sosem ogórkowym i tofu (16 zł) – niezła dawka usprawniającego trawienie błonnika i odżywczego białka

Loving Hut
al. Jana Pawła II 41 A, lok. 8
ul. Waryńskiego 3
Warszawa


Agata Michalak – redaktorka naczelna magazynu „KUKBUK”, z wykształcenia kulturoznawczyni. Szefowała miesięcznikowi „Aktivist”, pisywała do berlińskiego dwutygodnika „Zitty”, „Wysokich Obcasów” czy „Exklusiva”. Współtworzyła dział kultury w portalu naTemat.pl, współprowadziła autorską audycję gastronomiczno-miejską w Radiu Roxy. Blogerka w Hello Zdrowie zainteresowana ekologicznym dizajnem, entuzjastka przyjemności, wielbicielka miejskich atrakcji – nie tylko gastronomicznych.

Basia Starecka - Wicenaczelna magazynu „KUKBUK”. Dziennikarka, redaktorka, autorka bloga Nakarmiona Starecka z recenzjami restauracji. Wielbicielka podrobów i przeciwniczka kulinarnych banałów. Ich najgroźniejsze przejawy kolekcjonuje w popularnym cyklu „Koszmary warszawskiej gastronomii”.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
martula zapytał(a) 28 sierpnia 2014
Pytanie dotyczy artykułu Miejski Przewodnik Kulinarny: Warszawa
polecam też W Gruncie Rzeczy na Hożej 62. Hasło przewodnie to 'zielono, lokalnie, świadomie' i ma to odzwierciedlenie w jedzeniu które serwują. Kuchnia jest w stu procentach roślinna, ze składników sprowadzanych od lokalnych dostawców. Mają w ofercie również dania i desery bezglutenowe, dla każdego coś smacznego. byliście, polecicie?
anna tulipanna odpowiedział(a) 21 listopada 2015
My się w firmie wycwaniliśmy i zamawiamy lunche do firmy. A że teraz jest szaleństwo w firmie na punkcie diet, treningów itd. to znaleźliśmy firmę, która dowozi lunche dietetyczne - http://www.fitfoodzone.pl/ (mają też catering dietetyczny). Zebraliśmy ekipę i dostaliśmy specjalny rabat. Także skończyło się codzienne wymyślanie gdzie mamy iść na lunch.