Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Nie marnuj energii!

Nie marnuj energii!
Energia jest zbyt cenna, by ją marnować... Zdjęcie: Shutterstock

Poranek. W co się ubrać? Nie ma nic na śniadanie! Gdzie jest ładowarka do telefonu? A gdzie ta do tabletu? I gdzie, do cholery, są klucze?! Wreszcie wychodzisz z domu i... padasz z nóg. Czy ten poranek był źle zaplanowany?

Ten scenariusz na pewno dla niektórych brzmi znajomo. Bo wielu z nas jest mistrzami w marnowaniu energii. Działamy bez planu, a to się mści – choćby brakiem energii właśnie, o zawaleniu niektórych spraw nie wspominając. Dlatego mamy dla Was kilka prostych rad, które sprawią, że moc pozostanie z wami przez cały dzień. Niektóre wydadzą wam się banalne? Nie szkodzi. Po prostu banalnie wprowadźcie je w życie. Będzie prostsze! 

Planuj działania

Pierwsza rada: po prostu zrób to, co masz do zrobienia. Wcześniej, nie w ostatniej chwili. Co to oznacza w praktyce? Po prostu przygotuj sobie ubranie do pracy dzień wcześniej, wieczorem. Po prostu znajdź ładowarkę i doładuj swój telefon wtedy, gdy tego wymaga, nie czekając, aż całkiem się rozładuje. Nie myśl za długo i zbyt intensywnie o tym, jak będziesz to robić. Nie opowiadaj zbyt wiele o swoich planach, niezależnie tego, czy dotyczą one remontu, przemeblowania mieszkania czy zwykłych zakupów.

Wybitni sportowcy, gdy dziennikarze pytają ich o to, jaka jest ich recepta na sukces, zwykle odpowiadają krótko i konkretnie w rodzaju „Po prostu to robimy”. To przegrani najczęściej drobiazgowo i dokładnie analizują przyczyny swojej porażki i wszystko to, co poszło nie tak. Zachowuj się jak zwycięzca i... nie zapominaj, że czyny są głośniejsze od słów! A nierzadko słowa (zarówno te wypowiedziane, jak i pomyślane) pochłaniają sporo czasu i jeszcze więcej naszej energii.

Nie trać czasu

Po drugie, nie trać czasu, i jednocześnie energii, na plotkowanie! Spróbujcie czasami prześledzić, ile rozmów w pracy dotyczy życia waszych kolegów, szefa, ludzi - merytorycznie nie mają one nic wspólnego z tym, czym się zajmujecie, a jednak... zajmują waszą uwagę. Co może kryć się za słowem „plotkowanie”? Każdego rodzaju paplanina, obgadywanie kogoś za jego plecami czy tradycyjne pogaduszki z cyklu „o wszystkim i o niczym”. Miej włączony radar, bądź czujny i gdy zauważasz, że tego typu dialog zaczyna cię pochłaniać, staraj się go zatrzymać. Oczywiście nie znaczy to, że masz kompletnie zrezygnować z kontaktów towarzyskich w miejscu pracy. Po prostu zachowaj zdrową proporcję i dystrybucję energii. Bo pogaduszki też ją wyczerpują!

Koncentruj się

Po trzecie, trenuj koncentrację! Staraj się całkowicie poświęcić chwili obecnej, bo... w rzeczywistości tylko ją masz do dyspozycji. Zbyt intensywne patrzenie i analizowanie tego, co było wstecz, lub zbyt długotrwałe patrzenie w przyszłość mogą stanąć na przeszkodzie w odpowiednim wykorzystaniu twojej energii. Tutaj możesz zrobić mały eksperyment: zauważ, że stres (i energia, jaką poświęcamy na walkę z tym stresem) pojawia się, gdy myślimy albo o przeszłości albo o przyszłości. Wspominamy niemiłe zdarzenia lub próbujemy przewidzieć i przygotować się na to, co może wydarzyć się niebawem. Spróbuj więc pomyśleć tylko o chwili obecnej, spróbuj być swoimi myślami tylko tu i teraz. Zauważ, że wraz z momentem, gdy twoja uwaga będzie mniej rozproszona, sam szybko poczujesz się spokojniejszy i zaoszczędzisz przy tym sporą dawkę energii. Może przyda się trening uważności? A może przypomnienie, że moment najistotniejszy jest właśnie teraz

Pracuj nad nawykami

- Dużo czasu zajęło mi wyrobienie w sobie nawyku, aby codziennie, o stałej porze, sprawdzać poziom akumulatorów. I nie chodzi o moje prywatne, wewnętrzne akumulatory, tylko o moje urządzenia – mówi Magda, pracująca na co dzień w agencji PR-owej. - Choćby nie wiem co się działo, zawsze między 18.00 a 19.00 zerkam do telefonów komórkowych, prywatnego i służbowego, do tabletu i do laptopa. I sprawdzam poziom baterii. A potem zwykle wyciągam jedną z kilku ładowarek albo przypominam sobie, żeby w czasie podróży samochodem doładować urządzenia – dodaje.

Wyrobienie sobie nawyku usprawniającego pracę czy jakiekolwiek inne działanie bardzo ułatwia życie. Nie zastanawiaj się, czy zrobić to teraz, czy za godzinę. Złap dobry moment i ustal, że będziesz się go trzymać. Śniadanie na wtorek robisz w poniedziałek wieczorem. Automatycznie, na spokojnie. Naczynia też wstaw do zmywarki wieczorem, bo rano na bank pojawi się złość na widok nieumytych garnków i sztućców, no i trzeba będzie je ogarnąć w porankowym pędzie. Rachunki, które możesz, opłać na miesiąc z góry. Unikniesz stresu i niepewności pod tytułem „czy wszystko mam zapłacone”? To codzienne sposoby na to, aby ułatwić sobie życie i uporządkować harmonogram nieuniknionych zajęć, takich jak ubieranie się czy jedzenie. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Nic prostszego. Po prostu to zrób!


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij