Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Nie przygotujesz się na wszystko

Nie przygotujesz się na wszystko
Ilustracja: shutterstock

Wieczorem planujesz drobiazgowo kolejny dzień? Jest plan A, alternatywny plan B, kolejna możliwość, czyli plan C… Życie często nic sobie nie robi z tych planów i lubi zaskakiwać. Bo wszystkiego zaplanować się nie da. Całe szczęście!

Psycholog i mówca Jacek Walkiewicz opowiadał kiedyś dowcip, w którym pewien mężczyzna samotnie wsiada do autobusu i kasuje trzy jednorazowe bilety. Zaintrygowany tym jeden ze współpasażerów podchodzi do niego i pyta: „Dlaczego kasuje pan trzy bilety, skoro jedzie pan sam?”. Mężczyzna odpowiada: „Robię tak, bo chcę być przygotowany na każdą ewentualność. Gdybym zgubił pierwszy bilet, to mam jeszcze dwa zapasowe. Gdybym zgubił ten drugi, zostaje mi jeszcze trzeci”. „No dobrze, ale co pan zrobi, jak pan zgubi wszystkie trzy bilety?” – dopytuje coraz bardziej zaintrygowany współpasażer. „Spokojnie!” – odpowiada mu mężczyzna. „W portfelu mam jeszcze bilet miesięczny!”. Niby się uśmiechamy, ale czy przypadkiem często nie zachowujemy się podobnie? Na przykład wtedy, gdy martwimy się na zapas.

Otworzyć się na to, „co jest”

– Prawda jest taka, że nigdy w stu procentach nie wiemy, co nas czeka – mówi psycholog Tomasz Wojtoń. Często dzieje się tak jak w historii o gospodarzu, którego wół pewnego dnia zmarł, przez co gospodarz nie mógł zaorać pola. Mężczyzna był pewny, że to najgorsza rzecz, jaka mogła go spotkać. Trwało to do czasu, gdy na swoim polu zauważył silnego, młodego ogiera. Złapał go i zaprzągł do pługa, dzięki czemu orka stała się dla niego nagle wyjątkowo łatwa i szybka. Tym razem gospodarz uważał, że spotkała go najlepsza rzecz, jaka mogła mu się przytrafić. Jednak i to nie było prawdą. Kilka dni później jego syn spadł z ogiera i złamał nogę. „To straszne” – pomyślał gospodarz znów... nie mając racji. Jak okazało się niedługo potem, do wioski przybyło wojsko zabierające na wojnę wszystkich młodych mężczyzn. Syn gospodarza był jedynym młodym mieszkańcem, którego z powodu złamanej nogi nie wcielono do armii. Dzięki temu nie poszedł na niemal pewną śmierć na froncie. Ta historia ma jeszcze kilka kolejnych zwrotów, ale myśl przewodnia jest ta sama: nigdy nie znamy całego obrazu sytuacji. I nie sposób jest się przygotować na wszystkie prawdopodobne ewentualności. – Warto być świadomym tego, co może się wydarzyć, panować nad sytuacją, ale panować też nad tym, że życie jest zmienne i nieprzewidywalne – przekonuje Tomasz Wojtoń. – I odnajdywać w tej zagadce i nieprzewidywalności jego jakość, smak, a nawet pewną atrakcyjność – dodaje. Filozof Karl R. Popper powiedział, że nie jesteśmy w stanie wiedzieć dziś, czego dowiemy się jutro. I podobnie jest z planowaniem.

Kilka lat temu głośno było o historii kierowcy, który w jednym z polskich miast próbował włączyć się do ruchu. Wjeżdżał na główną trasę z podporządkowanej ulicy. Oczywiście, zgodnie z przepisami, musiał ustąpić pierwszeństwa. I tak bardzo chcąc wykonać ten manewr, skoncentrował się na tym, żeby sprawdzać, czy będzie mógł wjechać na główną drogę, że… nie zauważył, że na podporządkowanej ulicy przed nim jedzie jeszcze jeden samochód. Mężczyzna nie zdążył wyhamować i… skończyło się na nieprzyjemnej stłuczce. – Ta historia obrazuje, jak może się skończyć nadmierne przygotowywanie się do tego, co ma się wydarzyć za chwilę, gdy zapominamy o czujności, którą warto zachować tu i teraz – mówi psycholog. – My też patrzymy często tam, gdzie chcemy się znaleźć, i przez to zdarza nam się przeoczyć coś, co dzieje na naszej aktualnej drodze, tu i teraz – dodaje. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij