Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Nikotyną w nikotynę

Nikotyną w nikotynę
Ilustracja: shutterstock

O 70 proc. większe szanse na rzucenie palenia? Ta terapia pomaga wyjść z nałogu stopniowo, krok po kroku. A co najważniejsze, dzięki niej zrywasz z rytuałami palenia, jak zaciąganie się dymem czy otwieranie paczki papierosów. 

Masz jasno określony cel: rzucić palenie. Być może masz też silną motywację, ale czasem to za mało. Szczególnie jeśli odczuwasz męczący głód nikotynowy. Takie właśnie osoby mogą się wspomóc tzw. nikotynową terapią zastępczą (NTZ), czyli produktami dostępnymi na rynku głównie bez recepty, jak gumy do żucia, plastry, inhalatory czy pastylki z zawartością nikotyny. Są to produkty przebadane, lecznicze, jak pokazują badania ‒ w wielu przypadkach skuteczne, choć działają wolno. Ich zadanie polega na stymulowaniu receptorów nikotynowych w ośrodkowym układzie nerwowym i uwolnieniu dopaminy. ‒ Dzięki nim nie odczuwamy przykrych objawów abstynencyjnych ani głodu nikotynowego. Trzeba pamiętać, że wiele osób boryka się nie tylko z fizycznym dyskomfortem, ale też z psychicznymi objawami, takimi jak rozdrażnienie, nerwowość i rozbicie. Poradzenie sobie z tymi symptomami jest dla wielu palaczy największym wyzwaniem – uważa psychoterapeutka Gabriela Piasecka-Pełka

Leki na bazie nikotyny mogą ułatwić wyjście z nałogu. Skuteczność NTZ nie jest jasno wyliczona w badaniach, ponieważ dane dotyczą różnych okresów i grup palaczy. Jednak szacuje się, że NTZ zwiększa szansę na wyjście z uzależnienia nawet o 50-70 proc. Taki wynik uzyskano w badaniu przeprowadzonym przez Department of Primary Care Health Sciences na Uniwersytecie w Oksfordzie, gdzie porównano 150 innych badań dotyczących w sumie ponad 50 tys. palaczy. Zauważono również przy okazji, że dużą zasługę w rzucaniu palenia ma dodatkowe wsparcie innych osób: bliskich lub terapeuty. 

NTZ vs. e-papieros

Ostatnio dużą popularność zdobyły elektroniczne papierosy. Czy dzięki nim można rzucić palenie? Większość z nich zawiera nikotynę, podobnie jak gumy do żucia czy plastry, co teoretycznie powinno pomóc w rozprawieniu się z głodem nikotynowym i dać szansę na wyjście z nałogu. Te produkty jednak zasadniczo się od siebie różnią.

‒ Terapia z użyciem gum, plastrów czy pastylek polega na stopniowym zmniejszaniu dawek nikotyny, którego celem jest całkowite wyjście z nałogu. Palenie e-papierosów nie jest ukierunkowane na ograniczenie nikotyny, lecz na zastąpienie papierosa. Elektroniczne papierosy nie są produktem leczniczym, w przeciwieństwie do NTZ – mówi Gabriela Piasecka-Pełka. Elektroniczne zamienniki zawierają niekiedy bardzo duże dawki nikotyny. Przede wszystkim jednak nie pozwalają porzucić nawyku „pociągania dymka”. ‒ Rozprawianie się z nałogiem polega na tym, że znikają rytuały związane z paleniem, jak kupowanie papierosów, otwieranie paczki czy manipulacje zapalniczkami. Dzięki temu głód nikotynowy przestaje być kojarzony nie tylko z tymi zwyczajami, ale także z wonią papierosa czy zaciąganiem się dymem – dodaje nasza rozmówczyni. Potwierdzają to badania. W tym roku w piśmie „The JAMA Network Journals” wskazano, że korzystanie z e-papierosów nie wiąże się z większą liczbą przypadków rzucenia palenia w czasie dłuższym niż rok ani też ze spadkiem popytu na zwykłe papierosy. Podobną deklarację wydała kilka lat temu Światowa Organizacja Zdrowia.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij