Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

No risk, no fun

No risk, no fun
Zdjęcie: shutterstock
Nie każdy jest tak samo otwarty na niebezpieczne wyzwania. Jedni kochają związaną z ryzykiem adrenalinę, inni boją się jej jak ognia. Kto ryzykuje najchętniej?

Co kryją mózgi ryzykantów

Uczeni z Temple University w Filadelfii badali za pomocą rezonansu magnetycznego (fMRI) aktywność mózgu u nastolatków oraz osób dorosłych podczas symulowanej jazdy samochodem. Na uczestników, którzy przejadą trasę w najkrótszym czasie, czekała nagroda. Okazało się, że u młodych ludzi znacznie bardziej uaktywniają się części mózgu zwane układem nagrody, jednocześnie skłaniające do podejmowania ryzyka. Co więcej, badania wykazały, że są oni jeszcze bardziej odważni, gdy obserwują ich rówieśnicy. To by tłumaczyło, dlaczego częściej dochodzi do wypadków samochodowych, gdy młodzi ludzie kierują w towarzystwie swoich znajomych, niż gdy jadą sami. Okazuje się, że to nie rozpraszanie czy dekoncentrowanie kierowcy jest główną przyczyną niebezpiecznych zdarzeń drogowych, lecz właśnie wzmożona aktywność mózgu skłaniająca do podejmowania ryzyka w grupie.

Potwierdzają to badania zespołu dr. Georgio Coricellego z University of South California, które ukazały się w czasopiśmie naukowym „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Badacze odkryli silny związek ryzykowania w grupie z odczuwaniem przyjemności. Do analizy również wykorzystali rezonans magnetyczny, którym badali 24 osoby (12 kobiet i 12 mężczyzn). Uczestnicy grali w loterię, wszyscy reagowali podobnie. Zdecydowanie chętniej ryzykowali w grupie, niż podejmując decyzje w samotności.

Ryzyko – przyjemność i strach

Za te zachowania odpowiada przede wszystkim jedna substancja – dopamina. Jest to neuroprzekaźnik wydzielany przez ludzki mózg, wykorzystywany przez układ nagrody (czyli zawiadujący odczuwaniem przez człowieka przyjemności). Eksperci od neurobiologii uważają, że nie ma mowy o przyjemności bez krótkotrwałego stresu. Aby nasz mózg zaczął wytwarzać dopaminę, potrzebne są glikokortykoidy (hormony stresu). Chodzi oczywiście o ich niewielki i krótkotrwały wzrost. Dlatego im większa nutka niepewności, strachu (oczywiście w pewnych granicach), tym większe poczucie satysfakcji. Dlatego tylu emocji dostarcza nie tylko skok ze spadochronem, szybka jazda motocyklem, lecz także na przykład podróż człowieka na Księżyc albo zażycie narkotyku. Te i inne zachowania mają jeden wspólny mianownik – są niebezpieczne i jednocześnie ekscytujące, choć oczywiście nie dla wszystkich tak samo.

Uzależnieni od dopaminy

Zmiany wydzielania dopaminy w mózgu spowodowane mutacją genową sprawiają, że ludzie są większymi lub mniejszymi ryzykantami. Dlatego nie każdy z nas skoczy na bungee lub wyda wszystkie pieniądze w kasynie. Jednak większość z nas odczuwa przyjemność po wspaniałym posiłku lub po seksie – za to również odpowiada dopamina. Osoby, których mózg wytwarza mniej tego składnika, mają większą potrzebę wykonywania niebezpiecznych zajęć, poprzez takie działanie zapewniają sobie wzrost jego produkcji. Takimi osobami są np. kaskaderzy albo amatorzy sportów ekstremalnych.

Ponadto substancja ta zachęca jeszcze bardziej organizm do intensywnego działania. Mechanizm działa niczym błędne koło. Dopamina mobilizuje nas do aktywności – im jej więcej, tym większa przyjemność, co sprawia z kolei, że chcemy tę czynność powtarzać. Dlatego ryzyko może stać się nawet nałogiem, bez którego nie będziemy mogli wyobrazić sobie naszego życia.  

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Victor zapytał(a) 4 stycznia 2013
Pytanie dotyczy artykułu No risk, no fun
Skoro można uzależnić się od ryzyka i dopaminy, to czy istnieje skuteczny "odwyk" od tego nałogu?
karol.walesiuk odpowiedział(a) 4 stycznia 2013
Można się od wszystkiego uzależnić co pociąga za sobą emocje pozytywne jak i te negatywne..a nawet od ich kombinacji..najpierw pozytywna potem negatywna. Wydziela się dopamina albo kortyzol i adrenalina.Odwyku nie ma bo i od tego można popaść w przesadę a stąd już niedaleko od uzależnienia. Moim zdaniem.. równowaga i spokój.. przebojowość i wyciszenie-nieuzależnianie się od jednej strony "mocy" Różnorodność i czytanie książek Medytacja