Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Odkryj potęgę próbowania

Odkryj potęgę próbowania
Ilustracja: shutterstocka
Patrzysz z podziwem na osoby, którym coś się udało? Myślisz: „Znowu ma sukces. Pewnie to życiowy fart, dar albo wyjątkowy talent”? A może tajemnica tkwi w tym, że ta osoba po prostu częściej próbuje szczęścia?

Kolega z łatwością umawia się na kolejną randkę i nie może narzekać na brak powodzenia u kobiet. Przyjaciółka mówi, że dostała właśnie zaproszenie na trzecią rozmowę kwalifikacyjną w tym miesiącu. Znajomy chwali się tym, że otrzymał dofinansowanie własnego biznesu, a jego żona na portalu społecznościowym wrzuca zdjęcia z ukończonego właśnie półmaratonu.

Może o powodzeniu tych osób - w tak różnych sferach życia – nie decydują jednak wcale talenty (biznesowe, sportowe) czy uroda albo poczucie humoru (w przypadku randek)? Może najistotniejsze nie są ekstrabogate CV i doświadczenie zawodowe (w przypadku rozmów kwalifikacyjnych)? Może te osoby po prostu częściej szukają okazji do znalezienia nowej pracy, umówienia się na randkę, dofinansowania biznesu czy przebiegnięcia kilkunastu kilometrów? Może sekret tkwi w podejmowaniu prób?

Próba = większa swoboda

Im częściej coś robimy, tym lżej nam to przychodzi. Na większym luzie. Bez stresu. Bez drobiazgowego analizowania, co nam nie wyszło, a co mogliśmy wykonać lepiej. Brzmi banalnie? Przyjrzyjmy się temu bliżej. – Gdy ktoś spóźni się na spotkanie raz na rok, on sam to przeżywa, a inni zwracają na to uwagę. Gdy spóźnia się regularnie, kilka razy w tygodniu, wszyscy się do tego przyzwyczajają, a sam spóźnialski przestaje czuć się zakłopotany. Nie jest to zachęta do spóźniania się, tylko przykład, jak działa powtarzalność – mówi psycholog Tomasz Wojtoń.

– Ta zasada dotyczy przede wszystkim tego, co wywołuje w nas największe emocje: występów publicznych, proszenia o podwyżkę czy chodzenia na randki. Może się to wydawać zaskakujące, ale często przychodzą do mnie osoby, które nie wiedzą, jak zakomunikować szefowi, że chcą dostać awans, albo zgłosić się do kogoś, z kim chcą współpracować, bo paraliżuje je strach. Strach przed odmową. Albo potrafią przez godzinę krążyć w nerwach wokół telefonu, szukając w sobie odwagi do zaproszenia kogoś na kawę czy do kina – dodaje psycholog.

W internecie można znaleźć obrazek, na którym rozmawiają dwie osoby. Jedna z nich pyta „Jak długo trzeba czekać, żeby coś zmieniło się na lepsze?”. Druga odpowiada: „Jeżeli będziesz tylko czekał, to bardzo długo”. Jaka jest recepta? – To nie będzie masowe wysyłanie CV albo chodzenie na randkę kilka razy w tygodniu, żeby się przyzwyczaić. Oczywiście, do tego trzeba mieć przekonanie i chęć. Dobrym sposobem może być mówienie wprost o swoich oczekiwaniach i akceptowanie sytuacji, gdy słyszymy odpowiedź odmowną. I robienie swojego. Kontynuowanie prób: może w sposób inny niż do tej pory, może podobny. Ale działanie – radzi psycholog.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij