Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Oto jest Kasia Bigos

Oto jest Kasia Bigos
Kasia Bigos. Fot: Katarzyna Milewska

Trenerka, mistrzyni Polski w pole dance, autorka programu Fire Workout. Blogerka Hello Zdrowie. Kasia Bigos – zaraża energią, motywuje, dokonuje niemożliwego. Sprawdzamy, jaka jest naprawdę.

Ci, którzy ją znają, najchętniej podłączyliby się pod nią i podładowali jej energią. Kasia Bigos wiele razy udowodniła, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Jak ona to robi?

Jako trenerka…
Nie jestem typem trenerki, która głaszcze po głowie i mówi do ćwiczących „moje aniołeczki”. Bywam ostra i bardzo zwracam uwagę na technikę. Oczywiście jestem też pełna wsparcia. Moich podopiecznych chcę zarażać powerem, który nakręca mnie na co dzień. Ale działa to i w drugą stronę. Czerpię mnóstwo energii od ludzi, których trenuję. Gdy po treningu słyszę: „Kacha, dzięki, uratowałaś mi dziś humor!”, to mam ochotę przenosić góry!

W dzieciństwie…
Byłam królową trzepaka. Wymyślałam figury, gwiazdy, przejścia. A gdy zaczęłam trenować pole dance, poczułam w sobie znów tę samą dziecięcą radość z ćwiczeń.

Pierwsze zajęcia pole dance...
Poszłam na nie z ciekawości. Na początku niewiele mi wychodziło. Uprawiałam długo sport, więc wydawało mi się, że nie będzie to dla mnie nic trudnego. Myliłam się. Wiele figur okupiłam bólem i siniakami. Ale tak się w to wkręciłam, że ćwiczę już od pięciu lat i… nie mogę przestać. 

Na rurze jestem…
Silna.

Kasia Bigos trenerka

Kasia Bigos - trenerka fitness, crossFit i pole dance. Fot: Katarzyna Milewska

W pole dance najbardziej kocham…
Przekraczać własne granice. 

Najtrudniejsze są dla mnie…
Figury, do których nie mam predyspozycji. Nie jestem gimnastyczką, która wygina ciało w chińskie osiem. Pole dance to hardkorowa akrobatyka. Figury, które wymagają niezwykłego rozciągnięcia (i nie mówię tu o zwykłym szpagacie!), lub silne wygięcia do tyłu to nie moja bajka.

Mój największy sukces…
Złoty medal na Mistrzostwach Polski Pole Sport 2015. Jestem z niego przedumna! 

Gdy nie chce mi się trenować...
Czasem odpuszczam. Ale częściej przypominam sobie, jak bardzo to kocham, i… idę na trening. To jest taka pasja, że zawsze po prostu pcha mnie do przodu.

Fire Workout…
To trening, który albo pokochasz, albo znienawidzisz. Wymyśliłam go razem z moim narzeczonym Andrzejem, bo brakowało nam programu treningowego, który zawierałby wszystko, co dobry fitness mieć powinien. Fire Workout pomaga spalać tkankę tłuszczową, wzmacnia mięśnie, kształtuje motorykę i poprawia stabilność. Żadne zajęcia nie wyglądają tak samo. Na każdych jest konkretny wycisk! 

Moja ostatnia sportowa zajawka…
Joga antygrawitacyjna i acroyoga. 

Sport, który mnie absolutnie nie kręci…
Piłka nożna.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Partner treningowy

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Top w kategorii