Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Papier czy ekran? Krótki poradnik czytania

Papier czy ekran? Krótki poradnik czytania
Zdjęcie: shutterstock

Częste surfowanie w sieci sprawia, że trudniej ci się skupić na dłuższym tekście, zwłaszcza wydrukowanym. Zamiast narzekać, warto ćwiczyć obcowanie z tradycyjnymi książkami. Jak pokazują badania, lepiej nie rezygnować z papieru.

Im więcej czytasz, korzystając z ekranu komputera, tym bardziej twój mózg przyzwyczaja się do nieliniowego sposobu czytania. Przebieganie wzrokiem po nagłówkach, krótkich komunikatach, przetwarzanie informacji w różnej kolejności – to typowy sposób czytania, gdy korzystasz z Twittera, Facebooka czy innych serwisów społecznościowych. Skupieniu nie sprzyja również skakanie po kartach, sprawdzanie maila i wiadomości tekstowych.

Maryanne Wolf, ekspertka zajmująca się badaniami nad procesem czytania, tak opisuje własne doświadczenie z lektury „Gry szklanych paciorków” H. Hessego po całym dniu spędzonym w internecie: „Nie mogłam tego czytać. Już pierwsza strona była torturą. Nie mogłam zwolnić na tyle, aby zaprzestać skakania po tekście i skupiania się na wybranych słowach”. Paradoksalnie, wynika to z plastyczności naszego mózgu, ponieważ czytanie nie jest dla nas tak naturalną czynnością jak np. mówienie. Na to, jak czytamy, wpływają nasze nawyki, które zmieniają się wraz z nieustannie przeobrażającą się rzeczywistością. Korzystając z internetu, nauczyliśmy się nawyku klikania w linki, odtwarzania załączonych nagrań, przewijania strony w dół i w górę, czyli tego, czego nie da się zrobić z kartką.

Książki nie są passé!

Nie oznacza to oczywiście, że wyrządziliśmy sobie krzywdę. Lepiej uznać, że dopasowaliśmy się do nowych wymagań. Warto jednak narzucić sobie dyscyplinę, która pomoże nam zapobiec niekorzystnym skutkom rewolucji, jaka zaszła w naszych mózgach. Aby nie stracić zdolności czytania linearnego, słowa za słowem, strony za stroną, co jakiś czas musimy tę umiejętność odświeżać.

Jak ważna jest ta umiejętność, pokazały badania przeprowadzone w Izraelu w 2012 roku. Zadaniem studentów było przeczytanie tego samego tekstu. Pierwsza grupa czytała tekst na ekranie komputera, druga z kolei w wersji papierowej. Studenci pracowali pod presją czasu. Ci, którzy czytali z ekranu, byli bardziej pewni efektów swojej pracy. Wynik badania jednak przeczył ich oczekiwaniom – tekst lepiej zrozumieli studenci czytający tekst wydrukowany. Tym samym przyswoili więcej informacji.

Co zrobić, aby zachować w mózgu obie metody odbioru tekstów? „Nie ma drogi powrotnej” – twierdzi Maryanne Wolf. Badaczka uważa, że powinniśmy równolegle czytać dzieciom książki i dostarczać im wydruki, co pomoże im wykształcić tryb wolnego czytania, a zarazem umożliwi swobodne korzystanie z nowych technologii.

Wolf udało się ponownie przyzwyczaić mózg do czytania linearnego. Jak wspomina: „Odłożyłam wszystko na bok. Powiedziałam sobie »musisz to zrobić«. Było ciężko drugiego wieczoru. Było ciężko trzeciego wieczoru. Zajęło mi to dwa tygodnie, ale pod koniec mogłam już z przyjemnością czytać i skończyć książkę”.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij