Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Patrz! Bocian niepokonany

Patrz! Bocian niepokonany
Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Powoli zbierają się do odlotu –  dawni Słowianie mówili, że na Wyraj, krainę zmarłych. Tam, jak wierzono, można zdobyć moce do walki ze śmiercią. Przydadzą się one bocianom, które w tym roku zostały wyjątkowo źle potraktowane przez los.

Najpierw z powodu przedłużającej się zimy część bocianów opóźniła przylot do kraju. Te zaś, które dotarły jak zwykle w marcu, marzły i głodowały. Wiosna nadeszła dopiero w połowie kwietnia. Jaja zostały więc złożone później niż zwykle i pisklęta miały mniej czasu, by dorosnąć. Gdy jednak rodzice pracowicie uwijali się w poszukiwaniu myszy, owadów i żab, by nakarmić nimi wiecznie głodne bocianiątka, nadciągnął kolejny kataklizm. Na przełomie maja i czerwca lunęły wielkie deszcze. Przemokniętym rodzicom trudniej było zdobyć pokarm, a pisklęta ziębły w strugach ulew.

Na pierwszym planie Adam Olszewski z KPN, dalej Adam Tarłowski z TP Bocian.Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Kiedy pod koniec czerwca Adam Olszewski z Kampinoskiego Parku Narodowego kontrolował bocianie gniazda w Puszczy Kampinoskiej, zebrał zatem nie najlepsze wieści. „Zanotowano dużą liczbę gniazd bez przychówku – napisał w sprawozdaniu. – Lęgi istniejące są opóźnione o 2 tygodnie w porównaniu do ubiegłych normalnych sezonów. W kilku gniazdach były jeszcze kilkudniowe pisklęta.”

Teraz, w sierpniu, pisklęta już dojrzały i opuściły gniazda. Wciąż jeszcze próbują wyłudzić od swych rodziców jakieś pożywne resztki. Łażą za dorosłymi i żebrzą, wyciągając czarne jeszcze dzioby. Stare próbują nauczyć je samodzielności. W końcu powinny być wytrwałe, bo czeka je ciężka podróż. W jej trakcie muszą unikać mórz i dużych jezior. Bociany latają dzięki wznoszącym się prądom ciepłego powietrza, a takich nie uświadczą nad otwartą wodą. Nasze boćki omijają więc Morze Śródziemne od wschodu, nad cieśniną Bosfor. Ich krewniacy z zachodniej Europy wybierają zaś trasę przez Gibraltar. Do południowej Afryki docierają po dwóch miesiącach i 12 tysiącach kilometrów podróży. Tam czeka ich 3-4 miesiące odpoczynku.

Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Dawni Słowianie wierzyli, że w Wyraju bociany zrywają dojrzewające dusze z gałęzi Drzewa Kosmicznego i na wiosnę przynoszą je rodzinom. Dlatego ptaki te stały się symbolem nowego życia. Uważano, że samym swym przylotem sprowadzają wiosnę. W Bułgarii, jak pisze Andrzej Szyjewski w „Religii Słowian”, zabicie bociana traktowano jako grzech śmiertelny, którego nigdy odpuścić nie można. W Polsce też źle odnoszono się do tych, którzy niszczyli ich gniazda. Bociany pełniły bowiem rolę duchów opiekuńczych, chroniących gospodarstwa przed ogniem, burzami i piorunami. Może dlatego do dziś ptaki te lubią nasz kraj. Na 200 tysięcy par bocianów białych żyjących na świecie aż 50 tys. mieszka w Polsce. Warto dbać o tę niezwykłą przyjaźń.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Patrz! Dzielny komar

Wojciech Mikołuszko

Patrz! Kapitan Biedronka

Wojciech Mikołuszko

Patrz! Ptasie wędrówki

Wojciech Mikołuszko

Patrz! Owocowy biznes

Wojciech Mikołuszko

Podglądamy przyrodę

Agnieszka Radziszowska

Top w kategorii