Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Patrz! Ptasie wędrówki

Patrz! Ptasie wędrówki
Łabędzie nieme jeszcze kilkadziesiąt lat temu były bardzo rzadkimi, płochliwymi ptakami wędrownymi. Dziś stały się bardziej pospolite. Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Co za radość patrzeć, jak pracowicie karmią swe pisklęta, uwijają się i śpiewają. Przez lornetkę wydają się takie drobne, lekkie, delikatne. A przecież poradziły sobie z piekielnie długą zimą w tym roku. Ba, znalazły sposób na ocieplenie klimatu! Takie są ptaki. Prawdziwe Żar Ptaki.

Wiele z nich planowało przylecieć z ciepłych krajów już w marcu. Ale zima, która niespodziewanie dla wszystkich postanowiła przedłużyć swą agonię, zatrzymała je na południu Europy. Ornitolodzy, którzy jak co roku już w marcu rozstawili swe sieci, by obrączkować skrzydlatych wędrowców, marzli i… niewiele ponadto. Długie tygodnie niemal nic nie wpadało w ich pułapki. Ot, wyćwiczone przez tysiące lat ewolucji ptaki zatrzymały się na południu Europy. Tam czekały: na wiosnę, na ciepło, na pojawienie się owadów, na rozkosze godów i rodzicielskie przyjemności. I się doczekały. Gdy wraz z początkiem kwietnia zima wreszcie ustąpiła, ptaki rzuciły się w podróż na północ. Siatki ornitologów zapełniły się, a w lasach rozpoczęła się rodzicielska gorączka. Ptaki uwijają się teraz jak w ukropie, by odchować swe pociechy przed podróżą powrotną „na wyraj”.

Drobne ptaki wędrowne są podczas migracji łapane w siatki przez ornitologów, mierzone, ważone, obrączkowane i ponownie wypuszczane na wolność. Na zdjęciu Adam Olszewski z Kampinoskiego Parku Narodowego podczas ważenia już zaobrączkowanego ptaka.Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Ich potyczki z klimatem na tym się jednak nie skończą. Właściwie nawet przebiegają całkiem na odwrót niż w tym roku. Z powodu ocieplania się klimatu, gąsienice, którymi wiele ptaków (w tym sikory bogatki), karmi młode, pojawiają się coraz wcześniej. Skrzydlaci wędrowcy nie umieją aż tak przyśpieszać. Pisklęta przychodzą na świat dopiero, gdy gąsienice stopniowo znikają z lasów. Młode głodują. Tymczasem, jak niedawno doniosło „Science”, bogatkom to nie szkodzi – ich populacja wcale się zmniejsza. Choć bowiem rodzice są w stanie wykarmić mniej młodych, to gdy te już wyfruną z gniazda, mają korzystniejsze warunki do przetrwania. Po prostu natykają się na mniej konkurentów i dzięki temu nie muszą tak ostro walczyć o przetrwanie. Ponadto stopniowo coraz więcej sikor przystosowuje się do zmian klimatycznych i przystępuje do rozrodu nieco wcześniej.

Z wyjątkiem, oczywiście, tego roku. Warto więc sprawdzać, jak teraz radzą sobie z rodzicielskimi obowiązkami. Miłośnicy ptaków, lornetki do oczu!

Grupa obserwatorów ptaków sprawdza, czy gniazdo jastrzębia w Puszczy Kampinoskiej zostało w tym roku zasiedlone. Na pierwszym planie Andrzej Różycki, współpracownik Kampinoskiego Parku Nardowego. Fot. Marzena Hmielewicz/Adventure Pictures

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij