Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Planowanie vs. elastyczna zmiana planów

Planowanie vs. elastyczna zmiana planów
Zdrowe vs. zdrowsze: planowanie vs. elastyczna zmiana planów. Ilustracja: shutterstock

Są tacy, którzy od stycznia precyzyjnie planują wakacyjny urlop: gdzie pojadą, co zobaczą, z kim się spotkają, co zjedzą. Należycie do nich? To w sumie dobra strategia, dająca poczucie bezpieczeństwa, ale mamy dla was kuszącą alternatywę! 

Zdrowe: planowanie

Planowanie samo w sobie może nie należy do najprzyjemniejszych czynności, ale już zrealizowanie planów potrafi dać dużo radości. Brytyjscy badacze przeprowadzili ostatnio badanie, w którym zapytali 2 tys. osób, co daje im natychmiastowe szczęście. Mała rzecz, która szybko potrafi nas ucieszyć. Na czele listy, obok znalezienia w kieszeni banknotu, o którym dawno zapomnieliśmy, spania w świeżej pościeli i komplementu od nieznajomego, było zrealizowanie listy zadań do wykonania. Rzut oka na naszą prywatną „checklistę”, na której odhaczyliśmy jako zrealizowane wszystkie punkty, potrafi dać sporo satysfakcji. Według brytyjskiego sondażu towarzyszy temu radość większa niż w przypadku otrzymania czegoś za nic, pochwały od szefa czy odkrycia przy kasie, że cena towaru została obniżona.

Planowanie jest zdrowe i bardzo pomaga nam w życiu. – Redukuje niepewność, daje krzepiące uczucie posiadania kontroli nad sytuacją, a wiele osób mobilizuje do większego wysiłku, gdy mają jasność co do tego, co mają zrobić w najbliższym tygodniu, a co dopiero w najbliższym miesiącu – podkreśla psycholog Katarzyna Baranowska. Ale czasami taka strategia może oznaczać pułapkę.

Zdrowsze: elastyczna zmiana planów

Zatrzymajmy się na przykładzie wakacyjnego urlopu. Oto z życia wzięty przykład mężczyzny, z którym byłem w jednej grupie turystycznej na wakacjach w Chorwacji. Po całodobowej podróży autokarem na miejsce okazało się, że hotel, w którym mieliśmy być zakwaterowani, jest w remoncie. Zaskoczyło to nawet rezydenta. Co zrobił wspomniany mężczyzna turysta? W obecności całej grupy wycieczkowej urządził głośną awanturę rezydentowi, kierowcy autokaru (!) i kilku nieznającym polskiego Chorwatom. Dlaczego? Bo, jak się potem okazało, turysta ten był w tym hotelu kilka lat temu, miał z nim związane miłe wspomnienia i nastawił się na to, że znów popływa w basenie, który mu się podobał, i będzie korzystał ze szwedzkiego bufetu, który w tym miejscu bardzo mu smakował. Planu nie uda się zrealizować – to było pewne w tym momencie.

Szybko się okazało, że w związku z remontem nasza grupa będzie zakwaterowana nie w hotelu, tylko w apartamentach o dużo wyższym standardzie (i dużo większym metrażu!), skąd jeszcze bliżej do plaży i do basenu. Cieszyli się prawie wszyscy, poza... wspomnianym mężczyzną, który cały czas był owładnięty frustracją. A to dlatego, że nie mógł zrealizować swojego wakacyjnego planu, który, jak zdradził potem, towarzyszył mu od zimy, kiedy to wykupił wycieczkę w ramach oferty first minute.

– Czasami, żeby nauczyć się czegoś nowego, musimy się czegoś starego oduczyć – mówi psycholog Katarzyna Baranowska. ‒ Podobnie jest ze zmianą planów. Tym bardziej że zwykle planujemy coś w obrębie tego, co już znamy: ludzi, z którymi już rozmawialiśmy, sytuacji, z którymi już mieliśmy do czynienia – dodaje. – Dlatego warto czasami możliwość albo konieczność zmiany planów, choćby wakacyjnych, potraktować jako błogosławieństwo, jako okazję do przeżycia czegoś, czego byśmy sobie sami nie zorganizowali – przekonuje.

Jedna z definicji udanego prezentu mówi, że trafiony podarunek to ten, którego osoba obdarowana nigdy nie kupiłaby sobie sama. Bo szkoda by jej było pieniędzy, bo nie pomyślałaby o tym. Podobnie jest ze zmianą planów. – To jest trochę podarunek od losu i zdrowsze, a czasami nawet przyjemniejsze, jest elastyczne reagowanie w takiej sytuacji. Tę elastyczność można na szczęście wytrenować – dodaje psycholog. 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij