Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Po sąsiedzku

Po sąsiedzku
Zdjęcie: shutterstock

Polacy uwielbiają strzeżone osiedla. Oddzieleni od reszty świata czują się bezpieczni, ale narzekają na anonimowość i brak poczucia wspólnoty. Tymczasem grupa 40 austriackich rodzin udowadnia, że z sąsiadami warto się przyjaźnić. Dzięki temu żyje się nie tylko przyjemniej, lecz również dłużej.

Co wiemy o naszych sąsiadach? Ilu znamy z nazwiska? We współczesnych blokach, zwłaszcza w dużych miastach, nie nawiązujemy bliższych relacji. Jeśli zaczynamy rozmowę, najczęściej dotyczy ona kwestii spornych. Ktoś zakłócił ciszę nocną, ktoś zastawił wyjazd z garażu albo znów nie posprzątał po czworonożnym pupilu. Kiedy popsuje się nam komputer albo kran – wzywamy specjalistę. Gdy mamy ochotę napić się wina w gronie znajomych, uruchamiamy żmudną procedurę umawiania się.

Uczestnicy projektu mieszkaniowego Wohnproject Wien postanowili to zmienić. Grupa czterdziestu młodych rodzin sprzeciwiła się życiu w szczelnie zamkniętych klatkach. Wiedeńczycy utworzyli świetnie zorganizowaną i nowoczesną wspólnotę, która dzieli ze sobą wiele aspektów życia. Co więcej ‒ czerpie z tego przyjemność i wiele korzyści.

Omnia comunia, czyli wszystko wspólne

Ich nowoczesny blok mieszkalny powstawał przez kilka lat w ścisłej współpracy z projektantami. Dzięki temu udało się wprowadzić wiele nowatorskich rozwiązań, które zaskakują prostotą i zwyczajnie ułatwiają codzienne życie.

Jednym z pomysłów jest wspólna bawialnia dla dzieci. To nie tylko ogromne ułatwienie dla rodziców, ale również świetny sposób na oderwanie dzieci od tabletów czy komputerów. Na placu zabaw nad piaskownicą zawisła ogromna biała płachta, która daje cień w słoneczne dni. Z salą zabaw połączona jest ogromna kuchnia i jadalnia. Codziennie grupa chętnych przygotowuje tu dla współlokatorów lunch za 3 euro. Na ostatnim piętrze budynku znajduje się stworzona wspólnym wysiłkiem biblioteka. Ogromna przeszklona ściana oraz miękka kanapa zachęcają do skorzystania z woluminów pozostawionych tu przez mieszkańców. Na dachu zagospodarowano przestrzeń na taras, gdzie można wylegiwać się na leżakach lub zorganizować wieczorne spotkanie przy grillu. Z kolei w piwnicy znalazło się duże pomieszczenie na rowery i inne przedmioty większych gabarytów.

Głównym celem projektu jest ekorozwój. Uczestnicy w wielkich donicach znajdujących się w pobliżu budynku sadzą własne warzywa i zioła. Biorą udział w licznych warsztatach – nie tylko ogrodniczych. Udało im się stworzyć środowisko przyjazne rowerzystom, a także wprowadzić w życie system dzielenia się samochodami. Do budowy bloku użyte zostały materiały przyjazne środowisku.

Miejska wieś

Czterdzieści rodzin zamieszkujących ten budynek zna się doskonale. Liczne spotkania odbywały się jeszcze przed przeprowadzką do nowych mieszkań. Dzięki temu dziś jest to właściwie dom przyjaciół. Uczestnicy projektu wiedzą, z kim mieszkają pod jednym dachem, mają świadomość, do kogo mogą się zwrócić w razie problemów. Jak powiedział Jan, jeden z uczestników projektu: „To wspaniałe, że wieczorem często ktoś do nas wpada, żeby napić się lampki wina lub po prostu porozmawiać”. W obrębie budynku znajduje się też duża sala konferencyjna, gdzie od czasu do czasu wszyscy się zbierają, aby omówić najważniejsze kwestie. Okazji do spotkań zresztą nie brakuje – zachęcają do nich przecież ogólnodostępny taras, bawialnia i wspólna kuchnia.

Zalet takiego życia jest wiele, wśród nich pozytywny wpływ na zdrowie. Jak pokazują badania przeprowadzone na mieszkańcach Sardynii oraz Okinawy, życie w otoczeniu przyjaciół i dobre stosunki z otoczeniem są kluczem do długowieczności. Więcej na temat wpływu przyjaźni na długość życia możecie przeczytać tutaj.

Stworzenie takiej wspólnoty to duże wyzwanie. Nie musimy od razu zmieniać swojego życia. Można jednak czerpać od zachodnich sąsiadów świetne pomysły i nowoczesne rozwiązania. Według badaczy również dzięki zmianie podejścia do rodziny zza ściany jesteśmy w stanie przedłużyć sobie życie o kilka lat.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij