Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowa aktywność

Poledancerki

Poledancerki
SONIA - właścicielka Academy of Hasten, firmy świadczącej usługi z zakresu pływania, ćwiczeń ogólnorozwojowych, korektywy, dietetyki i cateringu. Fot. Katarzyna Milewska

Menadżerki, urzędniczki, dziennikarki, pracowniczki biurowe, instruktorki jogi. Są różne, każda żyje własnym życiem. Ale łączy je jedno: miłość do pole dance i przekonanie, że akrobacje na rurze muszą uzależnić! Poznajcie poledancerki.

Kto nie wie, czym naprawdę jest pole dance, może myśleć, że to seksowne wygibasy na rurce. Ale one wiedzą, że to przede wszystkim solidny, ciężki, ale megasatysfakcjonujący trening, który daje takiego endorfinowego kopa, że jak się raz spróbuje, nie można już przestać. Gibkości, siły, wytrwałości i figury można im pozazdrościć. A samozaparcie i wiarę w siebie warto naśladować.

„Nauczyłam się walczyć ze swoimi słabościami, przełamywać ból i strach”–mówi Agata N., która na co dzień pracuje jako Key Account Manager „Wprost”. „Uwielbiam atmosferę na zajęciach. Wstawać o piątej rano tylko po to, żeby zdążyć na trening? Nie ma sprawy!” – takiej wewnętrznej motywacji Agaty U., która jest instruktorką jogi, można by życzyć wszystkim, którzy trenują cokolwiek.

Bo pole dance faktycznie wzmacnia – nie tylko ciało, ale także ducha. „Siła, wdzięk, walka nie tylko z grawitacją, ale przede wszystkim ze sobą – to właśnie zachwyca mnie w pole dance” – mówi Ewa S., dziennikarka. Na tych zajęciach zyskuje się nie tylko piękną, smukłą sylwetkę i fizyczną siłę, ale także przełamuje się własne słabości, walczy z niemocą, udowadnia samej sobie, że można, że się da. „Pokonałam lęk wysokości, poczucie niemocy w powietrzu, wiele kontuzji i ból. Trzy razy w tygodniu kłócę się z grawitacją, jestem szczęśliwą kobietą, która kocha swoje ciało za nieskończoną siłę, odwagę i kobiecość” – tak podsumowuje swoją przygodę z pole dance Ewa W., architektka wnętrz.

Marta, z wykształcenia ekolożka, odkryła, że pole dance jest dla niej niczym żywioł: „Już po pierwszych zajęciach wiedziałam, że to mój czwarty, brakujący element do kompletu czterech pasji: ogień to motocykle, woda to żeglarstwo, ziemia to jeździectwo. Brakowało powietrza… To pole dance właśnie!”.

Czy ten sport ma w ogóle jakieś wady? Ma. Siniaki. Czasem po prostu nie można założyć sukienki. Ale kto by się tym przejmował? Na pewno nie one!


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

Polecane artykuły

Ćwiczenia na biust

Katarzyna Bigos

Top w kategorii