Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Polskie superfoods

Polskie superfoods
Zdjęcie: shutterstock

Prawie wszystkie produkty znane jako superfoods – jagody goji, nasiona chia, sok z noni czy orzechy macadamia – mają obce pochodzenie, więc kosztują niemało. Dlatego dziś konfrontujemy je z naszymi rodzimymi odpowiednikami, które wcale nie są gorsze!

Jagody goji vs żurawina

W owocach goji wykryto wyjątkowo dużo przeciwutleniaczy – związków walczących z wolnymi rodnikami tlenowymi, których wysoki poziom w organizmie przyczynia się choćby do obniżenia odporności i szybszego starzenia się. Jednak chcąc dowiedzieć się więcej na temat ich wartości odżywczej, natknęłam się na niemały problem – zawartość składników pokarmowych, które możemy w nich znaleźć, jest podawana z ogromną rozpiętością. Owocom goji przypisuje się szczególnie wysoki poziom zawartości witaminy C. Ale my mamy dostęp do suszonych owoców goji. A witamina C utlenia się w procesie suszenia, co oznacza, że prawdopodobnie jest jej wielokrotnie mniej niż w świeżych owocach. Nie widzę więc powodów, by zamiast wydawać krocie na jagody goji, nie wybrać naszej, znanej od wieków żurawiny. Tym bardziej że możemy bez problemu jesienią dostać jej świeże owoce. Żurawina to jeden z najbardziej prozdrowotnych owoców, jest bogata w przeciwutleniacze, w tym witaminę C, karoten i flawonoidy. Dzięki nim żurawina spełnia funkcję ochronną przed chorobami serca i układu krążenia. Ma ona też silne właściwości przeciwbakteryjne, które wykorzystuje się w bakteryjnych chorobach układu moczowego, pokarmowego i chorobach dziąseł.

Nasiona chia vs siemię lniane

Wszyscy wiedzą, że siemię lniane jest bardzo zdrowe, bogate w tłuszcze omega-3 i błonnik pokarmowy. Pomoże przy problemach z przewodem pokarmowym, wysokim stężeniu cholesterolu we krwi czy słabej odporności. Ostatnio zrobiło się głośno na temat nasion szałwii hiszpańskiej, znanych także jako nasiona chia. Co oprócz wyższej ceny odróżnia je od siemienia lnianego? Przede wszystkim o ponad 50 proc. większa zawartość błonnika pokarmowego. Ale już jeśli chodzi o zawartość dobroczynnych kwasów tłuszczowych omega-3, wygrywa nasze polskie siemię lniane. Ma ono też więcej lignanów – związków mających działanie estrogenne, przez co redukuje ryzyko wystąpienia chorób hormonozależnych, w tym nowotworów. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij