Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Poznajmy się na Green Gym

Poznajmy się na Green Gym
Wolontariusze z Green Gym w Watford. Źródło: www.watford.gov.uk

Nie masz z kim spędzić czasu w sobotnie przedpołudnie? Chcesz sobie aktywnie wypocząć, zmuszając do umiarkowanego wysiłku wszystkie swoje mięśnie, włącznie z sercowym? Oto propozycja dla ciebie: Green Gym.

Cóż to takiego? To nowa moda rodem z Australii, która przez Amerykę dotarła do Irlandii i Wielkiej Brytanii. Zdobywa błyskawicznie nowych miłośników, głównie wśród tych, którzy chcą się trochę zmęczyć i przy okazji zawrzeć nowe znajomości. To drugie jest równie ważne jak to pierwsze.

Źródłem zmęczenia w Green Gym jest wykonywanie rozmaitych prac fizycznych na rzecz środowiska naturalnego. Ponieważ zajęcia te wykonuje się w kilkunastoosobowej grupie, która spotyka się na pół dnia, czasu i okazji do rozmów nie brakuje. Można sobie pogawędzić, sadząc drzewka, zakładając nowe oczka wodne czy grabiąc liście…

Green Gym wymyślono, aby pomóc ludziom z problemami mentalnymi i psychicznymi. Rychło okazało się, że grupowe prace fizyczne, których celem może być na przykład uporządkowanie zaniedbanego terenu i przeobrażenie go w park, zyskują popularność wśród osób zdrowych, choć nieco zgnuśniałych, samotnych i szukających okazji do wyjścia domu. W Wielkiej Brytanii w kilku ostatnich latach powstało już kilkadziesiąt „zielonych grup” i co miesiąc pojawia się parę następnych.

Zieloni aktywiści łączą się!

Nową modę zaszczepia organizacja Conservation Volunteers. W latach 70. XX w. jako pierwsza na świecie zaczęła ona krzewić popularną dziś ideę miejskich parków ekologicznych – nisz dzikiej przyrody w środku wielkich aglomeracji. Parki te zakładali, a następnie dbali o nie, wolontariusze zwołani przez organizacje ekologiczne. Na takiej właśnie prośrodowiskowej glebie wyrosła idea Green Gym – zachęcania zwykłych obywateli, aby raz w tygodniu na parę godzin przeobrażali się w miejskich aktywistów ekologicznych. Początkowo chodziło o to, by zrobić coś dobrego dla przyrody, potem okazało się, że przy okazji można też pomóc sobie.

Na Wyspach „bawi się” w ten sposób już około 10 tys. ludzi. Chętnych przybywa. Lekarze z Oxford Brookes University w Oksfordzie w ramach współpracy z Conservation Volunteers regularnie sprawdzają stan zdrowia wybranych osób, które przez co najmniej rok uczestniczyły w spotkaniach Green Gym. U wszystkich stwierdzono poprawę stanu zdrowia. Do tego trzeba dodać nowe znajomości oraz zmianę stylu życia na przyjazny dla środowiska. Ze znajomymi, jak wiadomo, różnie bywa, ale nawyk dbania o przyrodę pozostaje do końca życia. 


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij