Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Przesilenie – kiedy wiosną nie chce się nic…

Przesilenie – kiedy wiosną nie chce się nic…
Zdjęcie: shutterstock
Wiosna. Robi się coraz cieplej, przyroda aż buzuje energią, a my wręcz przeciwnie – wielu z nas odczuwa ciągłe zmęczenie, senność i brak chęci do życia. Dlaczego tak się dzieje? Skąd się bierze tzw. przesilenie wiosenne i czy można mu jakoś zaradzić?

Na zespół zmęczenia wiosennego składa się wiele objawów, które nie zawsze i nie u każdego występują jednocześnie. Oprócz senności i uczucia przemęczenia są to: problemy z koncentracją, bóle głowy, bóle i skurcze mięśni, łamanie w kościach, rozdrażnienie, apatia i osłabiona odporność. Badania z „Journal of Applied Psychology” (2009 rok) wykazują, że syndrom wiosennego osłabienia dotyka od 50 do 60 procent mieszkańców krajów europejskich. Wiosenne przesilenie ma też skutki ekonomiczne – w tym okresie zmniejsza się nasza wydajność w pracy, a wzrasta absencja, ponieważ osłabiony organizm łatwiej zapada na infekcje lub poważniejsze choroby. Wówczas nawet zwykłe przeziębienie może się ciągnąć tygodniami. Konsekwencją przedłużającej się infekcji wirusowej jest zwiększona podatność na choroby bakteryjne, pasożytnicze, grzybice, a także alergie. A przecież wiosna to czas intensywnego pylenia traw i drzew! Jak widać, nietrudno wpaść w mechanizm błędnego koła.

Fizjologiczne podłoże wiosennego zmęczenia nie jest do końca jasne. Najprawdopodobniej współwystępują tutaj dwie przyczyny – z jednej strony wyczerpanie zapasów energetycznych organizmu, a z drugiej dosyć gwałtowne zmiany atmosferyczne stanowiące spore wyzwanie dla organizmu.

Jedziemy na rezerwie

Organizm czerpie energię do działania z przemiany związków pokarmowych – węglowodanów i tłuszczów. Jednak aby przemiany metaboliczne zachodziły sprawnie, konieczna jest obecność witamin i mikroelementów, które odgrywają rolę katalizatorów tych reakcji. Dlatego znużenie, zły nastrój i brak życiowej energii to najczęściej znak, że brakuje nam właśnie witamin i minerałów. Po zimie jest to sprawa dość oczywista, bo jemy wówczas mniej warzyw i owoców, i rezerwy witaminowo-mineralne w naszym organizmie się wyczerpują. Podobnie dochodzi do redukcji zapasów witaminy D, syntetyzowanej w naszej skórze pod wpływem promieni UV. W czasie krótkich i pochmurnych zimowych dni promieniowania słonecznego jest za mało, aby wytworzyć odpowiednią ilość witaminy D, i organizm musi czerpać ze zgromadzonych zapasów, które przecież nie są nieograniczone.

Trudne warunki

Gwałtowne wahania temperatury i wilgotności powietrza, skoki ciśnienia i naprzemiennie występujące słońce, deszcz i śnieg z pewnością nie ułatwiają sytuacji. Dostosowanie się do takiej aury stanowi poważny wysiłek dla organizmu, który funkcjonuje różnie w różnych porach roku. Przykładowo, krew jest rzadsza w ciepłych porach roku, a bardziej gęsta – w zimnych. Największe trudności z dostosowaniem się do wiosennej pogody mają meteoropaci, osoby ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi, a także osoby ze skłonnościami do stanów depresyjnych.

Istnieje też teoria, że przyczyna wiosennego znużenia tkwi w naszej psychice. Wiosną pojawia się dużo więcej bodźców niż zimą i dla niektórych naturalną reakcją na taki nadmiar jest wycofanie się. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij