Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Red flag: ból pleców

Red flag: ból pleców
Ilustracja: Julia Szostak

Kiedy niegroźna dolegliwość zamienia się w poważną chorobę? „Czerwone flagi” (z angielskiego „red flags”) to sygnały ostrzegawcze, które wysyła nam organizm, gdy sytuacja z błahej robi się poważna i wymaga postawienia diagnozy. Sprawdź, kiedy możesz spać spokojnie, a kiedy konsultacja ze specjalistą jest koniecznością.

Najprawdopodobniej po prostu jesteś przemęczony – przy siedzącym trybie życia kręgosłup domaga się odpoczynku. Chronicznego bólu nie można jednak lekceważyć. Koniecznie zgłoś się do specjalisty, jeśli doświadczasz nocnego bólu, który budzi cię ze snu – może on być wywołany przerzutami agresywnych nowotworów, w tym raka gruczołu krokowego lub piersi. Pilnej konsultacji wymaga także nawracający i silny ból barku bez wyraźniej przyczyny (nie naciągnąłeś go w trakcie dźwigania zakupów). Często w ten sposób ujawniają się nowotwory szczytu płuca. Przewlekły i dotkliwy ból może wiązać się także z poważną chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa. Poranny, uciskowy ból okolicy barkowej może oznaczać rwę ramienną lub melopatię powodowaną uciskiem rdzenia kręgowego. Oba schorzenia wymagają jak najszybszego leczenia. Ostry, nasilający się przy nabieraniu powietrza ból tuż nad krzyżem może oznaczać chorobę nerek. Często towarzyszą mu: bolesność brzucha, dyskomfort przy oddawaniu moczu, trudność z opróżnieniem pęcherza, stany podgorączkowe lub gorączka.

Ból pleców poniżej talii, promieniujący do biodra, często atakujący także nogę, z towarzyszącym drętwieniem może oznaczać niegroźną, choć uciążliwą i czasami wymagającą rehabilitacji rwę kulszową. Mniej niebezpieczny jest także ból krzyża, którą to nazwą potocznie określamy dolegliwości występujące w dole pleców, na wysokości lędźwiowego lub krzyżowego odcinka kręgosłupa Najczęściej oznacza on przeziębienie lub zapalenie jajników (występują wtedy także „kobiece” dolegliwości). Z całą pewnością nie wymaga konsultacji kilkudniowy i denerwujący, ale jednak nieostry ból karku, szyi lub pleców związany z naszym trybem życia. Najczęściej pomaga rozmasowanie „kłopotliwego” miejsca. Zupełnie normalne są także bóle pleców u kobiet w ciąży.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
m.materkowski zapytał(a) 12 stycznia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Red flag: ból pleców
Popularny BÓL pleców - krzyża, bardzo często jest efektem po prostu stresu, który po jego wyeliminowaniu po prostu ustępuję. czy to prawda ? Czy ktoś z Was tego doświadczył ? Pozdrawiam, Jogin
WeronikaR. odpowiedział(a) 13 października 2016
Po wypadku samochodowym stwierdzono u mnie przemieszczenie się 2 kręgów szyjnych. Po tym jak zdjęłam gorset ból w dalszym ciągu nasilał się szczególnie podczas czytania lub bez dłuższej zmiany pozycji w pracy. Poszłam do sklepu medycznego z nastawieniem kupna jakieś maści lub masażera. Pani jednak doradziła mi zakup koszulki leczniczej dla osób z problemami kręgosłupa wykonanej z wełny merino na plecach. Czytałam kiedyś artykuł o leczniczym działaniu wełny. Stwierdziłam że cena nie jest najgorsza i dałam się namówić na zakup. Po kilku miesiącach noszenia jestem zachwycona jak wełna działa na moje plecy. Ból jest zdecydowanie mniejszy i w końcu nie skupiam się na tym jak bardzo boli mnie kark. Jeśli ktoś z was cierpi na podobną przypadłość to zdecydowanie polecam wełnę owiec merynosów. Weronika
Mietowa odpowiedział(a) 14 stycznia 2013
Przyznam, że wydaje mi się, iż u mnie stres gromadzi się raczej w okolicach karku, a wszelkie bóle pleców odeszły jak tylko po 8h pracy przy biurku uregulowałam fitness i ćwiczę codziennie po minimum godzinę. Nie wiem, jak działa joga (chociaż mam ochotę sprawdzić), ale fitness i taniec - zbawiennie, pod warunkiem, że utrzymuje się odpowiednią częstotliwość. Z mojego doświadczenia nieregularność rozleniwia. Dla relaksu po treningu polecam również saunę.